poniedziałek, 20 marca 2017

Wiosenny konkurs - flakon perfum Miya Shinma do wygrania



Zapraszam dziś do kolejnej wspólnej zabawy, w której nagrodą będzie flakon pięknych perfum.


Tym razem wraz z perfumerią LaSelection obdarujemy Was flakonem z kolekcji perfum Miya Shinma - kreatorki, której kompozycje łączą japońską tradycję z francuską sztuką perfumiarską.



środa, 8 marca 2017

Przykazania perfumoholika czyli siedem grzechów przeciw prozie życia


Uczciwie pisząc, nie są to przykazania ani żadne nakazy. Raczej swego rodzaju perfumeryjne dezyderaty - życzenia. I tak je proszę potraktujcie - jak zachętę do odnalezienia i pielęgnowania radości płynącej z naszej wspólnej pasji.



sobota, 4 marca 2017

Bardzo dyskretny urok burżuazji - Civet Zoologist Perfumes


Cyweta jest samotnikiem ostentacyjnym. W przeciwieństwie do zadumanego Nosorożca i Nietopperza, który nie bardzo ma wybór, Cyweta czynnie szuka towarzystwa tylko po to, by okazywać, że go nie lubi. Rzecz w tym, że ta przewrotna gra nikogo nie zraża. Wręcz przeciwnie - wyniosła Cyweta podziwiana jest jak jak Wenus w futrze.

Joan Crawford

Bo Cyweta na scenę wkracza w futrze. Jasnopopielatym, puszystym, długim do ziemi i bardzo retro.
Efektownemu entrance towarzyszy stukanie podkutych butów i dyskretna woń starej szafy pełnej naftalinowych kulek na żarłoczne motyle i tajemniczych woreczków z bagnem pachnącym jak chatka dobrze prosperującej wiedźmy. Futro jest najprawdopodobniej sztuczne, lecz uczynione na tyle udanie, by ludzie gadali.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Tajne akta Makaka - Macaque Zoologist Perfumes


Do Lulua dotarła już Cyweta, a ja ciągle nie opowiedziałam Wam o Makaku. Tymczasem Makak wymaga nie tylko jakiejś tam opowieści, lecz opowieści oddającej mu sprawiedliwość. Bo ludzkość skrzywdziła Makaka słowem, myślą i zaniedbaniem.


Makak Nihonzaru, w Japonii zwany do dziś śnieżną małpą był od zarania dziejów przyjacielem ludzi. Przez wieki pośredniczył w rozmowach ludzko - boskich stając zawsze po naszej stronie. I to skutecznie - co w przypadku negocjacji z groźnie wyglądającym bogiem gromów zasługuje na uznanie i wdzięczność. Tymczasem ludzkość okazała się wobec Makaka nader niewdzięczna. Jak to ludzkość. Jakoś pod koniec XII wieku pojawiły się pierwsze oszczerstwa i pomówienia, którym łatwo daliśmy wiarę. Cóż za paradoks! Cóż za przewrotność losu! To przecież trzy mądre Makaki uczyły nas przez wieki, by nie dawać posłuchu złu, nie ulegać urokowi zła i nie mówić złych rzeczy. I cóż my - ludzie uczyniliśmy?

piątek, 13 stycznia 2017

Kij w mrowisko: Czy perfumy popularne są żałosne?


Pod jednym z ostatnich wpisów roku 2016 pojawił się komentarz, który zainspirował mnie do poruszenia pewnego niezręcznego, unikanego tematu.


Pozwolę sobie dziś zacytować ten komentarz, oraz zamieścić wpis będący odpowiedzią na zawarte w nim pytania. Pierwotnie całość miała zostać zamieszczona jako odpowiedź na komentarz Pani AlessySusannah, ale Blogger zawiesza się przy marnych pięciu tysiącach znaków i uparcie wysyła moje wywody w cyfrowy niebyt. Tymczasem ja uważam, że kwestie są ważkie, a pytania wymagają odpowiedzi. Lub przynajmniej próby odpowiedzi.

Dlatego proszę Was - potraktujcie cytowany komentarz oraz moją na niego odpowiedź jak przyczynek do dyskusji.

środa, 11 stycznia 2017

Najlepsze i najgorsze perfumy roku - subiektywnie i z przymrużeniem oka


Podsumowania roku zawsze mnie stresują. Bo a nuż o czymś zapomnę, coś przeoczę? Coś ważnego!

Tym razem spięłam się jeszcze bardziej, bom chora i impulsy elektryczne w mózgu trochę nie hulają i jakoś nie ma chemii. Neurochemii też nie.  Doszłam jednak do - bardzo niezwykłego jak na mnie - wniosku, że blog nie może leżeć odłogiem i co będzie, to będzie.


I oto jest, co jest. Miłej lektury.

środa, 4 stycznia 2017

Wiatr, który nie przemija - Nightingale Zoologist Perfumes


Jest zima. Przesilenie już za nami, więc dni stają się coraz dłuższe, jednak do wiosny jeszcze daleko. Ciepłe, gwiaździste noce pachnące kwiatami i słowicze trele to wciąż (relatywnie) odległa przyszłość. Ale oczekiwanie na nią umilić sobie można zapachem. W sumie... Wszystko umilić można zapachem, prawda?



Mdlej. Jesteś do tego stworzona.*


Nightingale to zapach, który zaczyna się bez przygrywki. Pierwszy wdech i... wchodzimy w samo serce wyśpiewanej z całych sił arii. O sentymentalnej miłości i spacerach w świetle księżyca. Drżeniu serc, drżeniu dłoni, drżeniu ust. O spontanicznie recytowanej poezji i o milczeniu z braku słów. O tęsknych westchnieniach i tęsknych spojrzeniach i tęsknych westchnieniach... I o namiętnych westchnieniach także, ale o niczym ponad to.

Nightingale to perfumy o uczuciu zapierającym dech w piersi tak, że aż boli.

sobota, 24 grudnia 2016

All I want for Christmas is... Rozstrzygnięcie konkursu


Tegoroczne Święta wszyscy chyba spędzamy w nastroju nietypowym. Bez względu na to, co świętujemy w te dni; bez względu na to, jak witamy światło i ciepło.

Zanim ogłoszę zwycięzcę konkursu, chcę złożyć Wam życzenia. Nie do końca świąteczne. Życiowe.

Real Snow Flake Photography

Życzę nam wszystkim - Polakom żyjącym w tym pięknym kraju i ludziom tęskniącym za nim z daleka: spokoju, bezpieczeństwa i wolności - osobistej, światopoglądowej i wyboru. Życzę nam, żebyśmy potrafili wspólnie pracować i wspólnie żyć - nawet jeśli wyznajemy różne religie i różny mamy pomysł na Polskę. Żebyśmy potrafili rozmawiać. Żebyśmy potrafili przekazać sobie znak pokoju.

czwartek, 22 grudnia 2016

Łzy, pot i krew - Bulls Blood Imaginary Authors


Przewrotnie i niezgodnie z tradycją unikania trudnych tematów w okresie przedświątecznym, opowiem dziś o świetnej kompozycji, która budzi odrazę.


Bull's Blood czyli Bycza Krew reklamowana jest w następujący sposób:
Devante Valéreo wychowywany był w zapomnianej hiszpańskiej miejscowości nad Morzem Balearskim. Z rozrzewnieniem wspominał walki byków z udziałem swego ojca, byłego pikadora. Z rozczuleniem i uznaniem wspominał swoje wczesne doświadczenia, które zainspirowały go do napisania swojej najpopularniejszej powieści "Bull’s Blood". Książka obróciła się przeciwko autorowi, zarzucono jej nieprzyzwoitość. Pomimo tego, że zarzuty zostały oddalone przez sąd, zakaz sprzedaży powieści obowiązywał przez kilka kolejnych lat.

Obraz palącego cygaretki i piszącego kolejne rozdziały swoich powieści Valéreo na stałe wpisał się w krajobraz hiszpańskich barów i kafejek. Jednak w 1967 roku po głośnej bójce z amerykańskimi marynarzami, podczas której jeden z nich zmarł w skutek odniesionych obrażeń, Devante zniknął.

„Człowiek, który zabił, jest człowiekiem, który wie czym jest pasja”
Devante Valéreo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...