niedziela, 15 października 2017

To się nazywa finał serii! - boski Anatole Lebreton i rozdanie z Perfumerią Quality


Jeśli jakimś cudem, ktoś jeszcze nie zauważył, że Anatole Lebreton robi perfumy warte uwagi (by nie rzecz grzechu), dziś zachęcam po raz kolejny.
I daję Wam szansę przekonania się na własne... nosy. :)



Incarnata


Ta nazwa! Incarnata znaczy wcielona. Jednak olfaktoryczna interpretacja nie prowadzi nas bynajmniej w rejony związane z metafizyką czy mitologią.

Perfumy Lebretona to inteligentna gra znaczeniem. Bo tłumaczenie i skojarzenie korespondują ze sobą na różnych poziomach znaczeniowych.

czwartek, 12 października 2017

Skandaliczne perfumy Anatole Lebretona


Lebretonowy rok 2014 kończymy skandalem. I to jakim!



L'Eau Scandaleuse

 

Skandaliczna Woda to nie są najbardziej "moje" perfumy w kolekcji Anatole Lebretona. Ale, w swojej kategorii, są po prostu świetne.

I piszę to mając świadomość, że dosłownie kilkanaście dni temu dokładnie zachwycałam się innymi perfumami bazującymi na tym samym, efekciarskim złożeniu nut. Mam na myśli, oczywiście, Labradorite Oliviera Durbano i tupeciarski duet tuberoza - akord animalny.

wtorek, 10 października 2017

Cuda w zasięgu ręki - złociste krajobrazy Anatole Lebreton


Rozpoczynam dziś nową serię recenzji nowej na SoS marki.

Dom perfumeryjny Anatole Lebreton powstał w 2014 roku. Właściciel marki i twórca wszystkich kompozycji marki przygodę z zapachami rozpoczął od prowadzenia bloga Civette au Bois Dormant. W 2013 roku światło dzienne ujrzały pierwsze firmowane jego nazwiskiem perfumy: L'Eau de Merzhin.

W 2017 roku skromne buteleczki Anatole Lebreton zagościły na półkach Perfumerii Quality - tym razem więc są to perfumy, które mamy w zasięgu ręki. Co zawsze cieszy.


Dodatkowo Perfumeria Quality postanowiła nas trochę porozpieszczać i o ile poprzedni cykl zakończyłam małym rozdaniem próbek, o tyle tym razem w panach mam rozdanie całkiem duże, bo czeka na Was aż pięć zestawów próbek całego asortymentu Anatole Lebreton. I myślę, że nietrudno mi będzie przekonać Was, że perfumy te warte są testów... i nie tylko. :)

niedziela, 8 października 2017

Próbki Santi Burgas wędrują do...




Cykl recenzji Santi Burgas dobiegł końca. Nadchodzący tydzień spędzimy w towarzystwie innej, równie interesującej, marki. A zwieńczeniem serii recenzji znów będzie rozdanie. Tym razem większe. :)

Tymczasem ja w ostatnich chwilach weekendu obwieszczam to, co można zobaczyć i tak. Zwycięzców wybranych przez Was. :)

środa, 4 października 2017

Finał hiszpańskich opowieści: Santi Burgas Palindrome I i II i rozdanie


Palindrome to seria, której współtwórcą jest Rodrigo Flores-Roux - autor Black Cashmere oraz Wenge i Labdanum Donny Karan. Jeśli to nie wystarczy, by Was zachęcić... to już nie wiem. :)



Nazwa serii intryguje. Palindrom to wyraz lub zdanie, które sens ma nie tylko czytane od lewej do prawej, lecz także czytane wspak. Sens nie musi być ten sam, ale być musi. I właśnie dlatego oczekiwałam perfum "o dwóch głowach" Zapachów o zapętlonej konstrukcji. Takich, których otwarcie i baza będą lustrzanym odbiciem - że obie strony będą "otwierały" zapach. Nutą cytrusową (w Palindrome I) lub zieloną (w Palindrome II). Mam, oczywiście, świadomość, że to niesamowicie trudne zadanie dla kompozytora, ale - jak już wspomniałam - przy organach zasiadł nie byle kto.

niedziela, 1 października 2017

Hiszpańskie opowieści część 5: ÔIKB Santi Burgas


Najnowsze perfumy z białej serii Santi Burgas to błękitny okres twórczości Santiago Burgasa. Jak u Picassa. I bardziej nawet - jak u Kleina, który swój ulubiony odcień ultramaryny opatentował jako International Klein Blue.

Yves Klein


sobota, 30 września 2017

Hiszpańskie opowieści część 4: Eau Dada Santi Burgas


Dziś opowiem o perfumach inspirowanych nurtem w sztuce, do którego mam szczególną słabość. Dadaizmem.


Francis Pikabia i jego towarzysze byli idolami mojego okresu dojrzewania.

Straszyli ludzi na ulicach; szydzili zarówno z realistów, jak i kubistów; wpychali właścicielom galerii najgorsze bohomazy, a kiedy się sprzedawały - z niekłamaną satysfakcją demaskowali snobizm nabywców. Konstruując teksty brzmiące, jak ciągi słów wyjmowanych przez papugę z kapelusza zdawali kłam wszystkim nadętym orędziom sławiącym wzniosłość sztuki.

I, przede wszystkim, mieli z tego furę zabawy.

czwartek, 28 września 2017

Hiszpańskie opowieści częśc 3: Oud De Burgas Santi Burgas


Wiem, że na niego czekaliście.
Słusznie. :)



Oud de Burgas


Nie lękajcie się!

A jeśliście lękliwi, to trudno - trzymajcie się z daleka od Oud de Burgas. Bo to, jak w piosence o Smurfach: film perfumy nie dla tych co się lubią bać.

środa, 27 września 2017

Hiszpańskie opowieści część 2: Flaming Red Santi Burgas


Drugi odcinek hiszpańskich opowieści to opowieść o róży. I jeden tylko zapach, bo przecież to Róża. Nie zniosłaby konkurencji. A poza tym zasługuje. Tak, jak i kolejne perfumy Santi Burgas, które pojawią się solo.

Przypominam o zapowiedzianym rozdaniu i zapraszam do poznania Damy w Czerwieni.



Flaming Red



Flaming Red wchodzi na skórę z uśmiecham od ucha do ucha i szeroko otwartymi ramionami. Zapach jest śliczny od pierwszego wdechu. Słodki, z subtelnie kwaskowym akcentem owocowym, miękki, ciepły, wygodny.

poniedziałek, 25 września 2017

Hiszpańskie opowieści część 1: Egnaro i Miss Betty Vair Santi Burgas


Hola amigos. Como estas?

Lato w odwrocie, jesień nieubłaganie łapie nas za karki zimnymi paluchami - wycieczka do słonecznej Hiszpanii wszystkim nam dobrze zrobi. Pretekstem będą perfumy firmowane nazwiskiem pochodzącego z Costa Brava Santiago Burgas Bou.



Santi Burgas to marka obecna na rynku od 2010 roku - a zgodnie z informacją na pięknym discovery kicie - nawet od 2008. Tak się jednak złożyło, że do dziś nieobecna na SoS. Pora to zmienić!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...