poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Naga prawda o Nagości - Accord Chic Yves Rocher


Od lat przy każdej możliwej okazji powtarzam, że kupno dobrych perfum w dobrej cenie jest możliwe i naprawdę nie warto tracić pieniędzy i godności na podróbki i odpowiedniki, czyli... też podróbki. Dziś dowiodę, że w dobrej cenie można kupić perfumy nie tylko dobre, lecz także oryginalne - o nutach, które skusiłyby miłośnika najbardziej wyrafinowanej niszy.


Oto nadszedł dzień, w którym na łamach SoS po raz pierwszy gości marka Yves Rocher - firma o stuletniej tradycji, zatrudniająca najlepszych perfumiarzy i jednocześnie oferująca swoje produkty w naprawdę przystępnych cenach.

Na facebookowym fanpage anonsowałam letnie premiery marki: Rose Oud i Cuir Vetiver. Na blogu opowiem o pierwszej jesiennej premierze... Choć lato wciąż trwa i tuszę, iż podaruje nam jeszcze kilka upalnych dni.


czwartek, 30 czerwca 2016

Amouroud - perfumy, w których można się zakochać



W ubiegłym tygodniu na Polskim rynku zadebiutowała marka Amouroud. Nie mogłam przegapić premiery. Tak, jak żaden miłośnik oudu nie może przegapić tych kompozycji.

środa, 22 czerwca 2016

Perfumowane pralinki by Kilian



Wracam po przerwie z wpisem krotochwilnym. Opowiem Wam o czekoladkach.

Dziś - 22 czerwca Perfumeria Quality Missala oferuje swoim gościom możliwość poznania perfum... inaczej, niż zwykle.

Miłośnicy Straight to Heaven by Kilian będą mieli okazję delektowania się głównymi nutami tego arcydzieła sztuki perfumiarskiej podanymi w formie smakowitych pralinek.

Ja miałam okazję przedpremierowo skosztować tych wykwintnych smakołyków już wczoraj, podczas wizyty w Quality związanej z promocją nowej marki, o której opowiem Wam wkrótce.




czwartek, 26 maja 2016

Rubinowa paczula ciemną nocą - Aube Rubis Atelier des Ors


W podsumowaniu ubiegłego roku anonsowałam markę Atelier des Ors jako jeden z najbardziej interesujących debiutów 2015. Pora na to, by przyjrzeć się jej z bliska.



Od zmierzchu do świtu

Aube Rubis - Rubinowy Świt zapowiadane są jako opowieść o cyklu życia. Kompozycja zmierzać ma od świtu do zmierzchu... Dla mnie jednak zaczyna się nocą.


Ciepła, letnia noc po ciepłym, letnim dniu. Nagrzana ziemia, wilgotny opar nad ogrodem pełnym obsypanych kwiatami krzewów. Wielki, pyzaty księżyc zaglądający w blade, pełne słodyczy kielichy. Przemieniający krople rosy w lśniące perły. Przywołujący nocne stworzenia.

niedziela, 15 maja 2016

East India = Vi et Armis BeauFort London


Ktoś mnie ostatnio pytał o recenzję East India BeauFort London. Czy będzie. Odpowiedziałam, że będzie i... nie będzie. I dziś oto jest i nie jest.



East India debiutowały na rynku w roku ubiegłym - wraz z pozostałymi dwoma kompozycjami firmowanymi nazwiskiem Leo Crabtree. Na przełomie 2015 i 2016 zniknęły, po czym pojawiły się znowu pod nazwą Vi et Armis - co jest oczywistym nawiązaniem do... Kompanii Wschodnioindyjskiej oczywiście. Vi et Armis - Siła i Oręż - to oficjalne motto Kompanii Wschodnioindyjskiej w latach jej świetności. Powodów zmiany nazwy nie znam. Znam za to zapach...

czwartek, 12 maja 2016

Zapraszam na spotkanie do Wrocławia


Jeśli ktoś mieszka we Wrocławiu lub okolicy; albo nie mieszka, ale wybiera się na, odbywające się w ten weekend wrocławskie Dni Fantastyki - zapraszam serdecznie na spotkanie.


Mam w tym roku przyjemność być oficjalnym gościem bloku naukowego Dni Fantastyki odbywających się w Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu.

W ramach obowiązków gościowych wezmę udział w dwugodzinnym spotkaniu z Sabbath of Senses prowadzonym przez Mateusza Wielgosza - autora bloga Węglowy Szowinista.

W sobotę od godziny 19:00 porozmawiamy o zapachu w ujęciu naukowym i nie tylko. Odpowiem na pytania i, na wyraźne życzenie Węglowego, zaprezentuję coś śmierdzącego.
Po oficjalnym spotkaniu (które potrwa całe dwie godziny) chętnie pogawędzę z Wami nieoficjalnie.

Poza tym, tradycyjnie już, wezmę udział w panelach dyskusyjnych poświęconych literaturze:
Piątek
17:00 Wydać książkę, ale jak?
20:00 Stereotypy w fantastyce.
Sobota
14:00 Historia i fantastyka.
Niedziela
15:00 Początki fantastyki.

Zapraszam serdecznie!


Kogo spotkam?
Poza Polą, dla której już spakowałam próbkę Scandinavian Crime.  *.*

piątek, 6 maja 2016

Ciężkie kropelki, ciężki los maniaka i ciężki dylemat na koniec


Każdy recenzent ma swoje sposoby na to, żeby jego teksty były ciekawe i miały sens. Jedni tropią wszystko, co o danych perfumach napisano starając się wypośrodkować opinie; inni unikają zewnętrznych wpływów. Ja należę do tych drugich.

Recenzje staram się pisać na niezapisanej tablicy: bez lektury forów, czasem nawet bez znajomości nut. Zwilżam skórę i zostaję sam na sam z zapachem. Im mniej o nim wiem, im mniej znam opinii, tym większą radość daje mi tworzenie własnej opowieści.

Czasem się, oczywiście, nie da. Recenzując klasyki, hity i perfumy, o których się mówi nie sposób uniknąć programowania cudzymi emocjami. Jednak im głębiej sięgnie się w niszę, z tym większej pustki można wyłowić zapach.



Nordic Noir i światła wielkiego miasta - Scandinavian Crime LM Parfums


Laurent Mazzone lubi programować naszą wyobraźnię. Wybiera dla swych perfum nazwy, wywołujące w mózgu efekt, opisywany przez Roberta Cialdiniego jako "Klik - wrrrr!". Nie ma się co oszukiwać - nazwy takie, jak Malefic Tattoo, Sensual & Decadent, Army Of Lovers czy obrazowe Cicatrices muszą wpływać na odbiór perfum. I nie jest to wada - tak jak nie jest wadą tekst towarzyszący melodii.

Tym razem rozpylając perfumy na skórę oczekiwałam nastroju mrocznych opowieści Jo Nesbø i Stiega Larssona, podnoszącej włoski na karku tajemniczości rodem z prozy Henninga Mankella, niepokojącej niejednoznaczności historii snutych przez Camillę Lackberg.



...Nie ryzykować, że zakochując się w sobie
zniszczą swój związek.*


Pierwszy rozdział opowieści: pozornie chłodno, z dystansem nakreślone sylwetki. Bohaterowie introwertyczni, wyciszeni, skąpani w świetle wielkiego miasta.

piątek, 22 kwietnia 2016

Rosja to stan umysłu - rosyjskie perfumy by Kilian i Laurent Mazzone


Zapraszam Was na wycieczkę do Rosji - kraju, o którym powiada się, że to stan umysłu.

Oczywiście, jak większość uproszczonych, błyskotliwych bon motów, ten także mija się z prawdą. Mija tak daleko, że widać Chiny. :)



Rosja to jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów świata. Kraj kontrastów geograficznych, kulturowych, ekonomicznych. Idąc tropem bon motów: to wiele stanów wielu umysłów.
Nie sposób pokazać Wielkiej Rosji za pomocą jednej, olfaktorycznej opowieści. Trzeba się skupić na detalu.

Moimi dzisiejszymi bohaterami będą dwa inspirowane Rosją zapachy o limitowanej dystrybucji: rześkie Vodka on the Rocks i mniej nieco rześkie Unique Russia. Oba dostępne w rosyjskich butikach firm - matek. I, co ciekawe, oba z wyraźną nutą kardamonu, który kojarzy mi się bardziej z Tatarami, niż Rosją. Rosjanie przyprawiają jedzenie raczej delikatnie. Upodobanie do dodatków w postaci cebuli i czosnku sprawia, że pieprz, kminek czy koperek zazwyczaj wystarczają, by nadać potrawie smaku i aromatu. Za to kuchnię tatarską trudno wyobrazić sobie bez kardamonu i kurkumy. Nie będę się jednak czepiała szczegółów: znakomita większość populacji Tatarów zamieszkuje terytorium Rosji. Uznajmy więc, że pachnące opowieści o Rosji kłaniają się kulturowej różnorodności tego wielkiego i pięknego kraju.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Wyniki losowania attarów Tabacora Parfums


Z przyjemnością przedstawiam wam kolejną piątkę szczęśliwców, którym mam okazję ułatwić poznanie dzieł sztuki perfumeryjnej.


Tym razem w puli znalazło się pięć zestawów attarów Tabacora Parfums o wartości 80 zł każdy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...