środa, 11 lutego 2009

Oud czyli drewno agarowe

Oud jest składnikiem, o którym niewiele wiadomo. Sama miałam problem z dotarciem do rzetelnych informacji o nim, więc uznałam, że przed zamieszczeniem recenzji zapachów zawierających tę nutę warto parę słów napisać o samym drewnie agarowym.
Poniższy tekst jest tłumaczeniem fragmentu "Kleines Lexikon der Räucherstoffe (Buch vom Räuchern)" wydanego przez Wydawnictwo Schirner.

Drewno agarowe - inne nazwy: oud (od siebie dodam pisownię aoud, oudh i ud, bo i z takimi się zetknęłam), agar, drewno aloesowe, jinko, pochodzi z rodziny wawrzynkowatych. Jeden z najcenniejszych i zarazem najrzadszych surowców perfumeryjnych, pochodzący z drzewa aloesowego, wiecznie zielonej rośliny rosnącej w górach indyjskiego stanu Assam, Kambodży, Indonezji, bardzo rzadko Tajlandii i Wietnamu. Świeże drewno jest miękkie, lekkie, elastyczne i ma niewielką wartość.
Cennym kadzidłem, jak i surowcem dla przemysłu perfumeryjnego drewno staje się dopiero kiedy przez 50 - 80 lat porasta je grzyb. Im dalej posunięta jest mikoza, tym wyższą wartość ma drewno. Najcenniejsze jest jednak drewno obumarłych drzew, których proces rozkładu trwa setki lat. To właśnie najbardziej wartościowe drewno aloesowe - ciemna, pochodząca z wnętrza pnia substancja o intensywnym zapachu, z której wyrabia się cenny olej agarowy. W krajach arabskich był on znanym męskim pachnidłem używanym także do nacierania włosów i bród jeszcze przed epoką wód kolońskich. Obecnie używany przez przemysł perfumeryjny na całym świecie.

W Japonii rozróżniane jest sześć różnych rodzajów drewna aloesowego, a najdroższy z nich zwany kyara jest znacznie cenniejszy od złota.
Jinko - japońska nazwa drewna agarowego pochodzi od jego szczególnej cechy i oznacza "tonące drewno", gdyż jest ono cięższe od wody. Im ciemniejsze i cięższe - tym lepsza jego jakość i wyższa wartość.
Trudno jest wyobrazić sobie zarówno historię, jak i współczesność arabskiego i azjatyckiego przemysłu kadzidlanego bez drewna aloesowego. Ma ono tak złożony, intensywny i bogaty aromat, że bywa używane zarówno podczas szczególnie ważnych religijnych uroczystości, jak i podczas wyjątkowych spotkań towarzyskich, pali się je ku czci bogów i dla pogłębienia medytacji. Jest składnikiem kadzideł tworzonych według najstarszych japońskich receptur, arabskie kobiety używają oud do aromatyzowania swoich strojów i ciał by zyskać przychylność swych ukochanych.
Już w starożytności królowie i królowe używali dymu tego cennego drewna do perfumowania szat, włosów i bród, a także to okadzania komnat. Obecnie oud bywa składnikiem kadzidlanych kulek, sztabek i stożków, a także aromatyzowanych saszetek zapachowych w rodzaju kwiatowego potpourri.
Mówi się, że drewno sandałowe to zapach dla początkujących, zaś agarowe to klejnot dla wtajemniczonych.
Olejek agarowy jest uważany za skuteczny środek o działaniu pobudzającym, antyastmatycznym i wzmacniającym oraz za elegancki afrodyzjak. Podobno działa także przeciwbiegunkowo i przeciwreumatycznie, pomaga na artretyzm, a nawet paraliż.

Zapach drewna aloesowego jest wyjątkowy. Jest jednocześnie balsamicznie słodki i przyprawowo ostry i zdaje się ukazywać coraz to nowe nuty zapachowe. Cudowna ta woń oczyszcza duszę, kieruje na nas uwagę bogów i wprowadza w najgłębsze tajemnice bytu.
Komponuje się doskonale z kadzidłem i sandałowcem. Najczęściej jednak agar bywa palony samodzielnie, by można było w pełni docenić jego aromat.

14 komentarzy:

  1. Sabbath! Czytasz mi w myślach!
    Uwielbiam oud, uważam, że to jeden z najseksowniejszych zapachów! Aoud M. Micallef jest po prostu niesamowity. No i w Turmalinie bardzo wyraźnie wyczuwam oud, co mnie jeszcze bardziej zniewala.
    Po prostu dziękuję bardzo, za tę notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Teraz to Ty czytasz mi w myślach, bo właśnie o Aoud Micallef będzie w następnym poście.
    I też uważam, że jest niesamowity. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I love you i Ty o tym wiesz...

    Sałać :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Sałać, I love You too, i ty też o tym wiesz. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sabbath, to naprawdę bardzo trudne do zdobycia informacje. Większość na temat składników perfum można sobie wyszukać w sieci, ale dotarcie do tego, czym właściwie jest oud mnie się nie udało. Dzięki!
    I gdzie te obiecane recenzje? ;)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. A przepraszam. Już są. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja przepraszam, że znowu się tak, ni z gruchy, ni z pietruchy, wcinam w temat ;), ale pragnę jedynie potwierdzić moje powyższe, sercowe wynurzenia... ;D

    Buziale :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Sałacik, dzięki za gruchy, pietruchy i za to, że Twoje serducho nadaje w tym samym rytmie, co moje. Też potwierdzam swoje wyznania. A co! :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. stanąłem przed poważnym wyzwaniem: zdobyć kadzidło, olejek eteryczny, czy nawet samo drewno agarowe. Przekonałem się, że muszę je mieć wąchając po 2-3 dniach kurtkę spryskaną ysl m7... trudno znaleźć właściwe słowa by opisać tę boską woń, zmieniającą się z każdym wdechem i zabierającą w podróż do krainy bogów...

    OdpowiedzUsuń
  10. O! Kawał agarowego drewna to byłoby coś! Może nie kawał, ale choć szczapka...
    W sumie - niezły pomysł zgromadzić po kawałku drewna różnych rodzajów. Wąchałam już sandałowiec, palisander, dąb i pewnie parę innych gatunków. Nie mówiąc o drzewach.

    A Autora komentarza chyba się domyślam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. HEy dziekuje za tą notatkę , wiesz byłem 2miesiące w Arabii Saudyjskiej i miałem przyjemność pracować u ojca w arabskiej firmie perfumeryjnej Arabian Oud , dotykałem Oud codziennie tak samo jak i olejki , widzialem proces jakim Oud jest poddawany , jest to cos niesamowitego , kawałek drewna a daje tak wiele radośći .
    Ja osobiscie preferuje Oud z Tabuku 1gram kosztuje na polskie 20zł
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieomal zazdroszczę tych dwóch miesięcy! ;-)
    To jest naprawdę gratka dla miłośnika agaru.
    Jeśli tu jeszcze zajrzysz, wyjaśnij mi, proszę, czym dokładnie od innych różni się Oud z Tabuku i najlepiej jeszcze zdradź, gdzie go zdobyć.
    Dziękuję pięknie za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oud z Tabuku hmm czym sie różni?
    Mianowicie samo pochodzenie dla arabów jest bardzo ważne a Tabuk jest miastem historycznym ,
    Znobyć? To jest trudniejsze bede miał dostęp do Oud-u w maju dopiero , wiecie na to trzeba mieć pieniądze , najtańszy jaki był w sklepie którym pracowałem to 12tysiecy Saudyjskich Riyarów ( srednio 1SR=1zł) za jeden kiligram a najdroższy to 120tys za kilogram , Oud from Tabuk kosztuje 2SR za 1gram :))
    mozna mnie znalezc na nk nazywam sie Patryk Al-Swaiti mam tam zamieszczone zdjecie z Oudem jesli ktos chce lepsze ujecie i posiadam gazetę po arabsku gdzie jest opisane jak sie go tworzy xD mogę urzyczyc :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za ten artykuł. Okazał się bardzo przydatny w zrozumieniu nut zapachowych świecy marki Yankee Candle Viva Havana. Potwierdzeniem końcowych słów Twojego wpisu jest to, że w tej świecy oprócz oud mamy też drzewo sandałowe i kadzidło.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...