niedziela, 3 maja 2009

Eau d'Italie Eau d'Italie

.
Dziś pozwolę sobie zainaugurować cykl (a może cyklik raczej) opowiastek o kompozycjach, w których Bertrand Duchaufour usiłował zakląć urodę jednego z najbardziej niezwykłych krajów świata.

Eau d'Italie - Woda Italii.
Kolekcja luksusowych zapachów i produktów pielęgnacyjnych zainspirowanych Włochami. Odnajdziemy w nich ciepło rozgrzanych słońcem terakotowych dachówek maleńkiego Positano w Kampanii, zapach tajemniczych ogrodów antycznego Paestum, pełną wyrafinowania atmosferę renesansowej Sienny, potężną moc lasów Umbrii. Tak przynajmniej zapewniają nabywców Marina Sersale - właścicielka ekskluzywnego pięciogwiazdkowego hotelu Le Sirenuse w Positano i Sebastián Alvarez Murena - urodzony w Argentynie dziennikarz i przedsiębiorca.
W 2002 roku postanowili oni uczcić jubileusz pięćdziesięciolecia hotelu w sposób niezwykły i oto w 2004 roku narodził się pierwszy zapachach firmy Eau d'Italie.


Eau d'Italie


Eau d'Italie to zapach względnie lekki, dość świeży, koloński nawet, jasny. A jednak... Jest to lekkość i jasność zupełnie innego typu, niż ta, którą spotykamy w większości zapachów opisywanych w ten sposób.
Wyobraźcie sobie majowy poranek. Wyobraźcie sobie, że w przejrzystym, przesyconym wonią kwitnących w maleńkich, przydomowych ogródkach kwiatów i parującej rosy powietrzu spacerujecie po wąskich uliczkach Amalfi wspinając się wciąż wyżej, i wyżej. Słońce zaczyna kłaść na ramionach swoje ciężkie promienie, ale bryza rozwiewająca wilgotne po porannej kąpieli włosy daje poczucie chłodu. W powietrzu czujemy zapach morza. Obok nas idzie poznany wczoraj mężczyzna, jego biała koszula jest rozpięta i ukazuje kawałek opalonego ciała. Kiedy zarzuca nam na ramiona łopocący na wietrze szal noszący zapachowy ślad wieczorowych perfum i kolacji w ogrzewanej kominkiem tawernie, czujemy zapach jego wody kolońskiej i delikatny aromat ręcznie robionych cygaretek.

 
To naprawdę bardzo udana kompozycja. Połączenie podprawionych lekką, ziołową goryczką nut cytrusowych z kwiatowymi na lekkiej słodko - kadzidlanej bazie jest rzeczywiście sielsko ekskluzywne. Nie przeładowane, pozbawione taniego efekciarstwa. Po prostu świat jest przyjaznym miejscem, ludzie są piękni, problemy nie istnieją.... Jesteśmy tylko my i Italia.
Dzień z Eau d'Italie nie skończy się raczej skakaniem z klifu do morza, tarantellą na stole ani namiętną nocą w objęciach naszego złotoskórego towarzysza. Po prostu po idealnym dniu spędzonym na spacerach i zabiegach w ekskluzywnym SPA, zjemy kolejną romantyczną kolację w stylowej restauracji, a potem wrócimy do naszego ekskluzywnego pokoju w hotelu Le Sirenuse i zaśniemy w świeżej, pachnącej magnolią pościeli.

 
Zapach jest trwały. "Trzyma moc" przez wiele godzin i przyznaję, że nawet jego statyczność, linearność jest zaletą. Ta szczególna kompozycja nie rozwija się według schematu głowa - serce - baza. W otwarciu nie atakuje cytrusami, a u schyłku nie ciemnieje. Jest w wyrafinowany sposób prosta i w oszczędny sposób ekskluzywna. W najlepszym stylu.
Choć nie dla mnie.


Data powstania: 2004
Twórca: Bertrand Duchaufour

Nuty zapachowe:
cytrusy, bergamota, czarna porzeczka, magnolia, cedr, kadzidło

2 komentarze:

  1. Ostatnio miałem okazję wypróbować Eau d'Italie i Bois d'Ombrie i ...wpadłem jak przysłowiowa śliwka w kompot. Eau d;Italie jest świetna, orzeźwiająca, niesamowicie elegancka. Czuję się w niej świetnie, ma doskonałą trwałość. Bois d'Ombrie to jeszcze większy majstersztyk Duchaufoura. Słodki tytoń, suchy dym i ta nuta, która w pewien sposób łączy je z Eau d'Italie. Pragnę obu flaszek.

    OdpowiedzUsuń
  2. No ba! Mnie poruszyły chyba wszystkie zapachy tej marki. A to cud zaiste. Bd'O mam i wyznam szczerze, nie budzi zachwytów otoczenia. Ale co mi tam. I tak noszę. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...