wtorek, 14 września 2010

Huitième Art Parfum w Polsce!



Niespełna tydzień temu ekscytowałam się tutaj nowym projektem Pierre Guillaume'a, który zamierza wynieść sztukę perfumeryjną na wyżyny pod szyldem Huitième Art Parfum. Naprawdę nie spodziewałam się, że tak prędko będę mogła wrócić do tematu.
Wracam zaś dlatego, że dzięki uprzejmości Perfumerii Quality dane mi jest jako pierwszej zdradzić Wam tajemnicę...


Pełna linia ośmiu zapachów Huitième Art Parfum
zagości na półkach Perfumerii Quality
już w połowie października.


Perfumeryjne dzieła sztuki dotrą do Polski nieomal tuż po premierze - reprezentującej Quality na targach we Florencji pani Joannie Missali udało się znaleźć w elitarnej grupie odbiorców, do których trafią perfumy z pierwszej partii przygotowanej przez panów Guiillaume'a i Coifan. Zainteresowanie projektem przekroczyło oczekiwania założycieli firmy, jest więc sporo problemów z rozdysponowaniem posiadanego towaru. Dzięki staraniom Pani Joanny, tym razem jesteśmy w awangardzie.


Na razie przede mną kompletne materiały firmowe Huitième Art Parfum nazwane po prostu "Training Book". Część dokumentów jest "tajna, przeznaczona wyłącznie dla potrzeb szkoleń wewnętrznych i objęta zakazem publikacji oraz powielania bez pisemnej zgody właścicieli znaku towarowego", muszę więc starannie rozważyć selekcję treści.
Myślę, że wiadomości dotyczące koncepcji marketingowej firmy oraz opisy samych zapachów będę mogła przekazać Wam jutro. O ile dam radę uwinąć się z tłumaczeniem.


Zestaw firmowych próbek Huitième Art Parfum jest już w drodze do mnie. Razem z Różowym Kwarcem Durbano, który pojawi się w Quality lada moment. Ale uwierzcie mi, to wciąż nie koniec rewelacji. :)

9 komentarzy:

  1. Zamarłam, zaniemówiłam :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aj, przeczytałaś chyba całość. Tak? To ciii... Bo już ten smakowity kąsek usunęłam. Poczekam na potwierdzenie od... Zainteresowanego.

    OdpowiedzUsuń
  3. No no, znajomości i układy rządzą światem, także tym hobbystyczno-perfumeryjnym :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak się składa, że "pierwszy i jedyny" to mam ja. A w ogóle w Wawie na szybko znalazłem dwie osoby prywatne, które dysponują tymi próbkami, więc wyliczanki kto ma "pierwszy i jedyny" są trochę bez celu. Liczy się przyjemność z wąchania i to żeby zachęcić pasjonatów do czytania naszych tekstów.

    Marka ma fenomenalny design, marketing i wszystko inne.
    Tak na szybko zapachy też są dobre, solidne i ładne. Raczej nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę, ale czadowo! Przestępuję z nogi na nogę w oczekiwaniu na dalsze rewelacje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, Sabb, przeczytałam, bo wiesz, ja o tej porze to dopiero zastanawiam się, czy iść już spać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marcinku, ty się tak nie chwal. Pierwszy to byłem ja - już 2 tygodnie temu:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Łukaszu, ale znajomości w jakiej kwestii? Bo, z tego, co wiem, Missalowie załatwili sobie dostawę Huitieme zupełnie legalnie - po prostu wystarczająco szybko wyrazili zainteresowanie. I pewnie zaoferowali dobre warunki dystrybucji. Ale tego już, oczywiście, nie wiem.


    Marcinie, M - przyznaję, zaskoczyliście mnie. Gratuluję szybkości reakcji. Mogę zapytać, jak próbki znalazły się w Waszych rękach?
    Dziękuję za korektę, poprawię. :)

    Marcinie, design marki mnie akurat nieszczególnie zachwyca. Ale nie od dziś wiadomo, że mam nietypowy gust. Może w realu flakony zrobią lepsze wrażenie, niż na zdjęciach.


    Miss Lidio, też wyglądam testów. Oby same kompozycje nie okazały się zbyt wygłaskane.


    Escritoro, ja też kładłam się spać dopiero. Choć powinnam była wcześniej zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie, że podpisując się M., ktoś próbował podrobić moją osobę... Dwa tygodnie temu te próbki nie były dla nikogo dostępne chyba.

    Moje próbki zebrałem po dobrych ludziach. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...