poniedziałek, 22 listopada 2010

Jak zepsuć wetiwer: Molecule 03 i Escentric 03 Escentric Molecules

 .
Pod koniec 2010 roku Geza Schoen daje nam możliwość poznania kolejnej wonnej molekuły - octanu wetiwerolu. Para nowych zapachów Escentric Molecules powstała według tego samego schematu, co poprzednie ekscentryczne "numerki": pierwszy z zapachów, Molecule, pozwala nam poznać molekułę w czystej postaci, drugi zaś, Escentric, jest przykładem kompozycji opartej na tym samym składniku.


Octan wetiwerolu tym różni się od składników, na których bazowały poprzednie pomysły Schoena, że nie jest rzekomo składnikiem syntetycznym, lecz chemicznie oczyszconym olejkiem wqetiwerowym. Co prawda na stronach Basenotes czy ThePerfumedCourt widnieje informacja, że to syntetyczny odpowiednik wetiweru, można też go znaleźć na listach syntetycznych składników perfumeryjnych oferowanych przez firmy chemiczne takie jak Fleurchem*, jednak w tym przypadku zaufam bezpośredniemu producentowui, czyli Gezie Schoenowi, który w wywiadzie udzielonym Michelyn Camen z Ca Fleure Bon o swoim nowym pomyśle mówi tak:
Molecule 03 to roztwór octanu wetiwerolu, składnika, do uzyskania którego punktem wyjściowym jest olejek wetiwerowy. W procesie chemicznego oczyszczania usunięte zostają dymne, ciemne nuty. To, co zostaje to gładki, elegancki aromat suchego korzenia wetiweru.
Ubocznym rezultatem tego procesu jest pojawienie się nuty zapachowej przypominającej nieco zapach grejpfruta, która daje Molecule 03 szczególny akord górny, który szybko gaśnie pozwalając na pełny rozwój pięknego, drzewnego aromatu wetiweru, który wszyscy tak cenimy.
 I oto udziela nam pan Schoen lekcji poglądowej, jak zepsuć wetiwer przez obróbkę chemiczną, oraz jak zepsuć go jeszcze bardziej nieumiejętnie mieszając z innymi składnikami perfumeryjnymi. 
Miłej lektury. Wąchanie boli.


Molecule 03
Escentric Molecules


Fakt, że lubię wetiwer nie jest tajemnicą, podobnie jak to, że nie przepadam za dziełami Gezy Schoena. I to wcale niekoniecznie dlatego, że zbija on kasę na pakowanej do flakonów czystej chemii, lecz raczej dlatego, że te jego produkty, które mogą być nazwane kompozycjami są po prostu kiepskie.
Tym razem po raz kolejny odsłonił naszym nosom składnik, który sam w sobie pachnie naprawdę dobrze i po raz kolejny stworzył na jego bazie coś, co pachnie gorzej, niż alkoholowy roztwór jednej, bazowej substancji.

Octan wetiwerolu rzeczywiście najpierw pachnie cytrusami. Przyjemna nuta pozbawionego goryczki grejpfruta połączonego z zapachem trawy cytrynowej jest miła i kompletnie nie dla mnie. Coś jak super ekologiczny płyn do naczyń.

Po kilkudziesięciu sekundach wyłania się spod niej aromat wetiweru: jasny, czysty, świetlisty i... Marchewkowy. Daję słowo - w procesie oczyszczania olejek wetiwerowy zyskuje jeszcze jedną zaskakującą nutę, a mianowicie zapach młodziutkiej, soczystej marchewki. Bardzo ładny.
Jednocześnie rzeczywiście, tak, jak opisał to w wywiadzie Geza Schoen, chemiczna obróbka zabrała nam cała tę ciemną, brudnawą otoczkę, która czyni z wetiweru nutę niejednoznaczną, intrygującą i wielowymiarową. Czysta jasnozielona, przejrzysta, świetlista nieomal zieloność. Śliczna, lecz nie piękna. Rozumiecie?

Kiedy chemia skóry (mojej, konkretnej skóry) zaczyna wpływać na chemię "chemii" z flakonu, zapach ewoluuje w tę stronę, co zwykle na mojej skórze: łagodnieje, wygrzewa się, zyskuje miękkie, pluszowe podbicie.
Zaznaczam jednak, że po pierwsze jest to zmiana subtelna, nie wpływająca na ogólnie zielony odbiór zapachu, po drugie zaś nie jestem w stanie zagwarantować, że na innej skórze Molecule 03 pójdą w tę samą stronę. Być może pozostaną w stanie bezmyślnej, zielonej zieloności zieloniutkiej zieleninki. Bo, wbrew słowom Schoena, octan wetiwerolu nie pachnie korzeniem wetiweru, lecz nadziemną częścią trawki i nawet jeśli jest to moja ulubiona trawka (bez podtekstów), to nie wystarczy, żeby stworzyć Perfumy. Moim zdaniem.


Data powstania: 2010
Twórca (?!): Geza Schoen

Nuty zapachowe:
octan wetiwerolu




Escentric 03
Escentric Molecules


Escentric 03 to "popsuty" octan wetiwerolu. Mydlenie oczu, że tak to ujmę.
W otwarciu mamy aromat ładnego, kosmetycznego mydełka oraz podkręcony, wyciągnięty w czasie i (olfaktorycznej) przestrzeni zapach cytrusowego płynu do naczyń, który stanowi "szczególny akord górny" czystego ostanu wetiwerolu. Z wysiłkiem powstrzymuję impuls, który każe mi udać się do łazienki, bo pachnąc Escentric 03 mam ciągłe, nieodparte wrażenie, że myjąc ręce mydłem w płynie po prostu zapomniałam ich opłukać wodą.

W kwestii rozwoju zapachu mogę napisać, że owszem, tym razem coś takiego występuje i że nie jest to wyłącznie kwestia chemii skóry, jednak czy warto go śledzić, nie wiem.
Jeden z recenzentów na LuckyScent napisał, że na jego skórze Escentric 03 pachnie jak spray przeciw owadom i powiem szczerze, coś w tym jest. Jeden z moich kumpli nosi przy sobie latem bardzo skuteczny i nawet nie bardzo śmierdzący spray przeciw komarom i rzeczywiście, dostrzegam podobieństwo tych zapachów: cytrusowa, świeża "głowa", nieco syntetyczne, gorzkawe "serce", za które w przypadku Escentrica odpowiada imbir i pieprz, zaś w przypadku sprayu na komary nie wiem co, a na samym dnie zapachu nuty bejcowanych desek; w obu przypadkach bardzo dyskretne.

Myślę jednak, że to, co w przypadku sprayu przeciw komarom jest zapachem całkiem znośnym, w przypadku perfum ewidentnie jest odorkiem. Nawet jeśli Escentric 03 chroni przed pożarciem przez różne latające drapieżniki (drapieżniki, bo po ugryzieniu człowiek się długo drapie), to standardowy spray wychodzi znacznie taniej. Muszę zapytać Rafała, jakiej firmy miał to cudo - zbiję majątek. :]


Data powstania: 2010
Twórca: Geza Schoen

Nuty zapachowe:
octan wetiwerolu, zielony pieprz, limetka, imbir, irys, jaśmin, herbata, cedr, sandałowiec, skóra, piżmo


* http://www.fleurchem.com/synth.html
** Ilustracja do Molecule 03 pochodzi ze strony: herunter.com

*** Escentric 03 towarzyszy kadr z filmu "Bug's Life" czyli "Dawno temu w trawie"

5 komentarzy:

  1. Heheh, kompletnie mnie zniechęciłaś do zapoznania się z tymi zapachami... Po opisie widzę, że to zupełnie nie moja historia. A to nawiązanie do sprayu przeciw komarom... xD Nie, zdecydowanie podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczaki! A ja liczyłam na wetiwerową orgię! Po tej recenzji chęć poznania ciut się zmniejszyła ;)
    Aileen

    OdpowiedzUsuń
  3. Katalino, Aileen - octan wetiwerolu jako czysty składnik jest miły i wart poznania, choć nie wiem, czy wart noszenia. Ja wolałabym chyba nieoczyszczony, naturalny olejek wetiwerowy.
    Escentric zaś... Na mojej skórze układa się paskudnie. Ale podobnie miałam z poprzednimi Escentricami. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Sabb - buu... Ty dobrze wiesz, że ja jestem miłośniczką Wetiweru... Choć zobaczę, ale znając naszą siostrzaną skórę u mnie też będzie nic z tego :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ano wiem. Też jestem. Ale nie w tym wydaniu. :(
    Przetestuj Coeur du Vetiver Sacre.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...