piątek, 10 czerwca 2011

Dobre wieści dla Katowiczan

.
Dziś post śmieciowy, ale nie mogę się powstrzymać.
Przyszła pora na dobre wieści dla Ślązaków, a konkretnie mieszkańców okolic Katowic.


Dotychczas śląskie Douglasy traktowane były przez centralę po macoszemu. Niedostępne były u nas perfumy Serge Lutens, Annayake, Comptoir Sud Pacifique, The Different Company czy seria Armani Prive, a zapachy Juliette Has a Gun pojawiły się i rychło zniknęły. Bardzo chciałabym teraz napisać, że to się zmieni, ale niestety, aż takich rewelacji nie mam.


Coś jednak drgnęło. Jakiś czas temu pojawiła się w Douglasie w Silesia City Center seria ogólnodostępnych zapachów Toma Forda. Ucieszyłam się, obwąchałam, uznałam za miłą nowinę, nie na tyle jednak ważną, by śmiecić nią na blogu. 

Wczoraj wszakże zauważyłam coś, o czym napisać wypada.

Do Black Orchid, Tom Ford for Men, Tom Ford Extreme, White Patchouli i, mojego ulubionego z linii, Grey Vetiver dołączyły zapachy z linii ekskluzywnej zwanej Private Blend. Prywatne Fordy reprezentowane są przez jedenaście różnych kompozycji. Ponieważ moje robione telefonem zdjęcie nie zachwyca jakością, pozwolę sobie wymienić zapachy, które na nim uwieczniłam.

 

Mamy więc, w kolejności od lewej do prawej: Champaca Absolute, Italian Cypress, Bois Marocain, Amber Absolute, Black Violet, Azure Lime (zdobywcę tegorocznej nagrody FIFI), Tobacco Vanille, Arabian Wood, Noir de Noir, Oud Wood i Tuscan Leather. 
Półkę wyżej, nieuwieczniona na zdjęciu, znalazła się kolekcja White Musk: Urban Musk, White Suede, Musk Pure oraz Jasmin Musk. 

Cena niebagatelna: 695 zł za 50 ml. W porównaniu z linią główną dostępną w cenach 30ml/232zł, 50ml/343zł i 100ml/489zł ceny Private'ów wydają się przesadnie wygórowane. 

Obwąchałyśmy z Idą (którą pozdrawiam) wszystkie zapachy, niektóre wielokrotnie i na mnie osobiście, największe wrażenie zrobiły Bois Marocain i zaskakująco bezkompromisowy Amber Absolute. Z żalem stwierdzam, że ani na Douglasowej półce, ani na stronie Forda nie ma już Bois Rouge, Japon Noir ani Purple Patchouli (krótkie opisy TU). Drugi smutteczek jest taki, ze Douglas nie robi próbek. Recenzji więc nie będzie. :(

15 komentarzy:

  1. świetny news:) tylko te ceny :(
    Amber Aboslute to jedyny przelotnie poznany zapach z Douglasa.
    nie zrobił na mnie wrażenia:(
    trudno powiedzieć dlaczego? być może było to spowodowane nadmiarem innych rozpylonych zapachów wokół.
    tak sądzę.
    spróbuję zatem zapolować na próbkę,bo nie ma to jak domowe zacisze:)
    pZdR

    OdpowiedzUsuń
  2. a Łódź jak zadupiem perfumiarskim była, tak zadupiem perfumiarskim będzie :(
    w centrum Polski...

    OdpowiedzUsuń
  3. A w rozbudowanej części SCC ma być nowa włoska perfumeria - Limoni. Będzie to ich pierwszy salon w Polsce.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hallelujah! ;)) Może posłuchali, jak narzekasz na stan perfumowej niszy w Katowicach? ;)
    Narobiłaś mi apetytu na sprawdzenie, czy jest szansa, by prywatne przydreptały i do Wrocławia. Choć ceny rzeczywiście mocno średnie. A i tak perfumy znajdą chętnych, bo to przecież Tom Ford! :) I super. Nie mam nic przeciwko. Natomiast z próbkami... można pokombinować, przekupić, zaszantażować. ;) Poza tym skoro punktów sprzedaży ogółu pachnideł TF w Polsce jest coraz więcej, to pewnie próbki wkrótce zawitają na Allegro. ;> Firmowe i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  5. O. A ja wczoraj tam krążyłam i wyjątkowo ominęłam Douglasa szerokim łukiem (swoją drogą to kolejny przykład na to, że jeżeli zrobię kompletnie inaczej niż mi wnętrze podpowiada to będzie lepiej;)). Mimo że Noir de Noir woła do mnie (niee, to wcale nie wina PEWNEJ recenzji;)) nie do zakupu w ciemno nie byłam chętna ani trochę, może nareszcie go obwącham i przestanę się miotać między sercem i rozumem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wszystkich kiełbas najbardziej lubię czekoladę, a ze wszystkich Fordów najbardziej lubię Fiestę. Tak mi się te zapachy spodobały:D Najpiękniej to w tej perfumerii pachniała Twoja szyja:D
    A tak przy okazji - chciałaś komentarze - jak tylko będę mogła tu przysiąść na dłużej to wysmażę. Będzie to oda do Ciebie pod tytułem "Która skrzywdziłaś człowieka prostego..."
    Wiesz, że całą drogę powrotną spędziłam wtulając nos w prawy łokieć i rozmyślając, że ta moja Gnida to może nawet da się lubić? I ma nawet jakeś zalety, Tzn. jedną ma - może mi dać pracę. I nic, że to szuja najgorszego rodzaju - za pracę są pieniądze(zazwyczaj;) a za pieniądze będzie Trzcina(przypuszczam że na jednej się nie skończy i będą całe szuwary;D) A potem będę kontynuować... zakupy i pracę:D

    Buziaki i dziękuję za najprzemilsze spotkanie
    P.S. Próbki dotarły;P Dziękuję:D

    OdpowiedzUsuń
  7. witam,
    skontaktuję się jutro z kierowniczką katowickiej perfumerii w sprawie możliwości zrobienia próbek interesujących Cię zapachów Forda.mam asa w rękawie i jeżeli to nie wyjdzie wtedy porozmawiam z kierownikiem regionu.Jesteś zainteresowana?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jarku, jak dla mnie Amber Absolute nie jest ambrą ładną i nie uroda zapachu zwróciła moją uwagę. Raczej to, że jest tak bardzo ambrowy, niszowy. Skład taki, że powinnam chcieć mieć, ale po tym przelotnym teście nie czuję się zachwycona.


    Cbr, jaki ładny awatar. No kto by oczekiwał... ;) Jesli macie ochotę, następnym razem możecie przyjechać na moje zadupie. ;)


    Łukaszu, Limoni? Nic mi to nie mówi, niestety. Znalazłam Limoni Profumerie w sieci, ale to raczej nie to... Poznam z przyjemnością. :)


    Wiedźmo, haha! To byłoby coś. Postaram się narzekać więcej. :))) A na Wrocław chyba nie bardzo są szanse, bo pani konsultantka mówiła, że tylko Warszawa i Katowice. Chociaż... Panie konsultantki czasem nie mają kompletu danych... Ja bym wolała Lutensy w Katowicach. Jeśli już tak narzekamy. Fordy mają dobijające ceny. Przynajmniej te prywatne... :(


    Magdo, to Ty jesteś ze Śląska? No proszę! jakich my tu zdolnych ludzi mamy! Co do Noir de Noir... Przprszm. Obwąchałam otwór ;) i tym razem i jakoś tak wyszło, że w ogóle mi się nie spodobał testowany tak pobieżnie, a na test na skórze nie miałam miejsca.


    Ido, i ja dziękuję. Było mi naprawdę kosmicznie miło i serio liczę, że uda nam się jeszcze kiedyś spotkać. :) W kwestii Fordów - Fiestę oddam bez bólu, wybieram GT. :) W kwestii gnidy, pamiętaj, sama mi mówiłaś, żeby gnidy nie usprawiedliwiać. W kwestii szuwarów - powodzenia! Teraz mniej - więcej łapię, co lubisz. :)


    On_Kolorowanka, Ida radziła, żeby pójść i powiedzieć coś w stylu: "jestem znaną bloggerką" i poprosić o próbki, ale takie coś przez gardło by mi nie przeszło, tylko nie wiem, czy zadławiłabym się ze wstydu, czy śmiechu. :)))
    Próbkami jestem zainteresowana, ale... Naprawdę nie chcę Ci robić kłopotów. Mam wrażenie, ze rozmowa z kierownictwem z powodu próbek dla jakiejś obcej baby z internetu... Jesteś zbyt uprzejmy. No nie wiem, co napisać. Nie powiem "nie", ale poważnie, gdyby to miał być kłopot, to dam radę dopaść je inaczej kiedyś. Dziękuję za propozycję, ale speszyłam się trochę...

    OdpowiedzUsuń
  9. o jak miło ;) czyli już nie muszę tłuc się do Wa-wy by obwąchać Fordy ;)
    wystarczy rzut beretem do Katowitz :)

    rzeczywiście szkoda, że nie robią próbek w Douglasach, ale zapewne gdybyś przyniosła własne szkło i poprosiła, to na pewno dało by się coś zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zgodę na zrobienie próbek zapachów którymi jesteś zainteresowana. Do omówienia pozostaje kwestia spotkania,byłoby mi ogromnie miło Cię poznać lub mogę zapowiedzieć Twoje odwiedziny w katowickiej perfumerii.Nie czuj się w żaden sposób zobowiązana ja naprawdę bardzo cenie Twój wkład w satysfakcję jaką wpisami dajesz czytelnikom stąd moja propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pirath, to ty jesteś lokalny? Ze Śląska? :)


    On_Kolorowanka, nie czuję się zobowiązana, tylko mile zaskoczona, że chcesz się spotkać. Z przyjemnością przyjmuję propozycję, daję słowo, będzie mi równie miło. :) Tylko z czasem mogę się wyrobić dopiero po weekendzie. Na razie mam zapiernicz wręcz bolesny - właśnie ciągnę trzecią dobę bez snu...
    Pasuje Ci przyszły tydzień? Popołudniami jestem mobilna - mogę się dostosować, choć wolałabym nie wtorek (mam spotkania związane z drugą pasją). No i w piątek (przyszły) wyjeżdżam do Wrocławia. Wracam w niedzielę wieczorem. Przepraszam. Taki mam tryb funkcjonowania - w wiecznym pędzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. W poniedziałek lub w środę mógłbym być dopiero koło godziny 18 w Silesii, wcześniej nie wydostanę się z Gliwic.Z końcem miesiąca mam dwa dni wolnego tj 29,30.06 tu pasowałaby mi każda pora.

    OdpowiedzUsuń
  13. 18 jest super. Może nawet być 18:30, żebyś mógł dojechać spokojnie i bez stresu. Poniedziałek? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście, spotkajmy się w poniedziałek o godzinie 18.30 będę na Ciebie czekał przed półką z zapachami Forda w katowickiej Silesii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale! Stawię się niechybnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...