sobota, 29 października 2011

Serge Lutens Collection of Exception


Wybaczcie nieobecność. Przechodzę aktualnie silną falę ludziowstrętu i nie nadaję się do pisania. Do wielu rzeczy się nie nadaję...

W ramach przeprosin i znaku życia mam dla Was coś bardzo ładnego.

 

Na stronie sergelutens.com pojawiła się kolekcja wyjątkowych flakonów firmy, o których wspominałam w poście "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - cz. 3.1".

Wszystkie flakony (oraz pudełka) z Collection of Exception zobaczyć można tu: KLIK.
Miłego oglądania.

***

Przy okazji dziękuję za wszystkie wiadomości. Staram się odpisywać. Na razie mi nie idzie, ale zmierzam ku światłu. Chyba...Oczekujcie więc wkrótce kolejnego znaku życia.

Pozdrawiam ciepło.

piątek, 14 października 2011

Carbone Balmain i dobra nowina w finale


Dziś rarytas.
Czarne figi, pieprz, elemi, kadzidło, benzoin... Sama lektura nut zastąpiła mi poranną kawę.

Odkładając na bok pilny artykuł sięgnęłam po próbkę i słowo Wam daję, wysuwając ją delikatnie z kartonika, potem obwąchując jeszcze zamkniętą (szczelna - nic) i wreszcie uważnie wyciągając koreczek i nanosząc kilka cennych kropel w zgięcie łokcia minę miałam jak pięciolatka rozsupłująca kokardę z wieeelkiego prezentu.

Jednak naprawdę pod wrażeniem jestem dopiero teraz, kiedy spirytus wywietrzał i mogę podziwiać zapach.


Pieprzona symfonia


Carbone najpierw uderza falą ciemnego pieprzu. Gorzki, ciężki pieprz podbity został nutą spopielonego kadzidła przesuwającą otwierający akord ze sfery doznań "przyprawowych" w "kadzidlaną". Choć to wciąż pieprz.

Po niedługiej chwili z tym zadziwiającym akordem zaczyna dziać się coś jeszcze bardziej niezwykłego: wydaje się, jak gdyby statyczny, ciężki obłok złożony z pieprzu i popiołu opadł na taflę oleju. Zapach nabiera szczególnego, tłustego połysku, kremowej głębi, jak gdyby nasiąkał pikantną wanilią. Lecz to wciąż pieprz!

środa, 12 października 2011

Un Air d'Arabie Oud Maison Dorin

Ktoś ma siłę na kolejny oud z różą?

Dotarła do mnie próbka perfum firmy, której tradycja sięga XVIII wieku: Maison Dorin. Nie jest to typowy dom perfumeryjny - na stronie i w butikach Maison Dorin kupić można szeroką gamę kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych, jednak perfumy wydają się istotną częścią wizerunku i oferty firmy.  W sekcji poświęconej historii na stronie Maison Dorin przeczytać możemy między innymi o tym, że od 1870 roku była ona oficjalnym dostawcą perfum dla francuskiego dworu, a dzieła pracujących dla MD perfumiarzy znaleźć można między innymi w Carnavalet Musée w Paryżu i Miejskim Muzeum Historii i Sztuki w Colombes.


Seria Un Air d'Arabie jest próbą połączenia europejskiego perfumiarstwa z arabską tradycją. Oto jedna z najstarszych francuskich firm perfumeryjnych proponuje nam cztery kompozycje, złożone tak, by nowoczesnymi metodami uzyskać aromat klasycznego, orientalnego pachnidła. W skład serii wchodzą cztery wody perfumowane: Rose of Taif, Musk, Amber i Oud. Nazwy podpowiadają nam, którym klasycznym, arabskim woniom poświęcone są poszczególne zapachy.

Un Air d'Arabie Oud to, wedle opisu, róża i jeszcze raz róża na bazie drewna aloesowego. Na szczęście mój nos widzi to inaczej...



Arabian Love Song


sobota, 8 października 2011

Chalayan Airborne Comme des Garcons



 

Najpierw oddajmy głos pomysłodawcy kompozycji:
Wszyscy kojarzymy zapach z poczuciem miejsca, czasu, z konkretnymi doświadczeniami. Gdy dorastałem, przenosiłem się z miejsca w miejsce dostosowując się do nowych okoliczności i zapach był ważnym znakiem tych zmian otoczenia.

Airborne to także nazwa mojej jesienno - zimowej kolekcji z 2007 roku. Stworzony we współpracy z Comme des Garcons zapach jest próbą uchwycenia uczuć towarzyszących mojej podróży z Cypru do Londynu. Proces tworzenia zaczęliśmy od zebrania wszelkich możliwych zapachów północnego Cypru: od kwiatów, zielska i warzyw, po zapach powietrza, morza, ziemi i drewna - jeśli tylko się dało zarówno w formie świeżej, jak i palonej.
Po wybraniu składników, takich jak neroli, cytryna i mastyks z Cypru, zaproponowałem wyimaginowany scenariusz zmian, jakie składniki te mogą przejść w trakcie powietrznej podróży ze śródziemnomorskiego Cypru do wielkiego miasta Londyn.

W zurbanizowanym otoczeniu składniki te zabrzmią bardziej eklektycznie, czy nawet syntetycznie, wciąż jednak pozostaną mostem łączącym urzekające wspomnienia swojskiej przeszłości z nieznanym światem przyszłości.

Aiborne może stać się wszechobecnym, synestetycznym doświadczeniem zacierającym granice między miejscem, czasem i ruchem. Może też stać się katalizatorem nowych skojarzeń, które nosząca zapach osoba stworzy na bazie nowych doświadczeń.
Opis, jak zwykle w takich przypadkach, nieco nawiedzony, ale przyznać muszę panu Husseinowi Chalayanowi, że jest w jego słowach coś, co oddaje istotę zapachu. Nie w ostatnich wersach. W części o zbieraniu wszelkich możliwych zapachów natury, obrabianiu ich ogniem i przenoszeniu w "wielki świat".



Pomarańcze w trawie


Pierwszy oddech, pierwszy moment z Airborne nie zaskakuje. 
Rzeczywiście zielsko. Zielsko w sensie jak najbardziej pozytywnym: rwane liście, zieloność trawy, soczystość łamanych tuż przy ziemi źdźbeł. Trochę jak w Papyrus de Ciane Parfumerie Generale, ale bez utrudniającej tamtą kompozycję intensywności, gwałtowności.

piątek, 7 października 2011

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu cz.5: Spirit Level


Dziś będzie przyziemnie. 
Choć narzędzie, które mnie zainspirowało nazywane bywa spirit level - w wolnym tłumaczeniu poziomem duchowym. Tak naprawdę chodzi jednak o poziomicę, zwaną u nas na Śląsku z niemiecka waserwagą. 


Czemuż miałabym pisać o budowlanym przyrządzie pomiarowym?
Oczywiście dlatego, że i on ma związek z perfumami. 

czwartek, 6 października 2011

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu cz.4: Flakony nieistniejące


Dziś post przewrotny podwójnie.
Na blogu o perfumach zaprezentuję Wam flakony perfum nieistniejących. Może nie powinnam, ale kiedy zobaczycie projekty, które dla Was wybrałam - zrozumiecie, dlaczego uległam pokusie. I, mam nadzieję, wybaczycie.

Jako pierwszy pokażę Wam flakon koncepcyjny, którego projekt wykonał znany francuski projektant Dzmitry Samal. Zaprezentowany w 2010 roku na stronie www.samaldesign.com jako propozycja flakonu "nowego męskiego zapachu Domu Mody Dior" projekt nie zdobył uznania stylistów Diora i do produkcji nigdy nie wszedł.

 

Przyznam, ze ja osobiście żałuję. 

środa, 5 października 2011

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu cz.3.2


Nie ma nad czym się rozwodzić: dziś druga część wpisu poświęconego interesującemu  i konsekwentnie realizowanemu designowi firm perfumeryjnych. Dla odmiany będzie nowocześnie.


Poza podium i poza listą flakony, które zachwycają wszystkich chyba, z wyjątkiem mnie. 



IV
Agonist

Zaprojektowane przez tworzącą dla specjalizującej się w produkcji artystycznego szkła firmy Kosta Boda Asę Jungelius ręcznie dmuchane flakony do mnie osobiście nie trafiają (może dlatego, że jak zauważył jeden z komentatorów, nigdy nie miałam ich w ręku). Nie wiem. Są dziwne, niewątpliwie. I nowoczesne. I chociażby z tych powodów zasługują na pokazanie. Ale ładny wydaje mi się tylko pierwszy z projektów: flakon do Infidels.

 

wtorek, 4 października 2011

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu cz.3.1


Witam Was po weekendzie. Przedłużył mi się nieco, ale przyznaję, że po 2,5 doby nieomal bez snu (w sumie 1h i 20 minut) w niedzielę wieczorem po prostu padłam. Nie, żebym narzekała... :)

Mój węch powoli wraca, wciąż jednak swoje doznania traktuję z dystansem, dlatego dziś kolejna część cyklu flakonikowego. Tym razem bardzo obszerna, poświęcona stylistyce firm - konsekwentnie budowanym wizerunkom marek, które znalazły u mnie uznanie.

Na pierwszy ogień idą flakony tradycyjne, charakteryzujące się urodziwymi zdobieniami. Raczej nie rewolucyjne - po prostu bardzo ładne.
 
Ciekawa jestem, czy Wam też się spodobają.



IV
Kilian


Poza podium, ale w ścisłej czołówce znalazł się Kilian Hennesy - dziedzic tradycji i fortuny rodziny Hennesy od 1765 roku zajmującej się produkcją najwyższej jakości koniaków. Kształcony pod okiem największych perfumiarzy świata przystojny Francuz stworzył własną linię perfum: eleganckich zarówno kompozycyjnie, jak i wizualnie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...