sobota, 28 marca 2015

Okna szeroko otwarte - Sunshine Amouage


Sunshine - najnowszą premierę Amouage najłatwiej opisać jako urodziwą i urokliwą zarazem. Urodziwą, bo wszak to Amouage. Charakterystyczną cechą tej marki jest szyk, swoista nietuzinkowa elegancja.

Złożone i bogate kompozycje Amouage zatrzymują się w swym bogactwie i złożoności o krok przed nadmiarem. To wyczucie smaku czyni tę markę wyjątkową.
Uroczą, bo przy całej akuratnej elegancji tych perfum udało się jednocześnie dać im swoistą lekkość, pogodę, bezpretensjonalność.

***

Zanim zaczniecie czytać recenzję, postarajmy się o nastrój. "Marzenie" Schumanna jest ku temu idealne. Dokładne w tej nieklasycznej, sennej wersji Andre Rieu:





Marzenie o słonecznym dniu


Otwarcie Sunshine to naprawdę "otwarcie". Rozpylone na skórze perfumy zagarniają przestrzeń swobodnie i bez nacisku. Jak gdybyśmy otwarli okno w letni poranek.

Moment, w którym ciepły, przesycony kwiatowymi aromatami ogrodu wietrzyk nieomal dotykalnie przepycha się obok nas, by zwiedzić dom, a promienie słońca liżą nas po twarzy jak figlarne szczeniaczki. Chwila, w której życie jest proste i dobre.

czwartek, 19 marca 2015

Rajski ogród, który nie jest ogrodem - Panorama Olfactive Studio


Płyniemy na zielonej fali. Choć przyznać Wam muszę, że w moim umyśle słowo "panorama" jest ewidentnie niebieskie. Nie zielone.
Ta Panorama jednak lśni soczystą zielenią i jest to jej niewątpliwa zaleta. Nie lubię niebieskich zapachów.


Green Heaven


Wyobraźcie sobie zieleń naturalistyczną i piękną zarazem. Zieloną, soczystą trawę - dużo zielonej, soczystej trawy. Świeżo skoszony, soczyście zielony trawnik aż po horyzont. Zielony trawnik nie mający nic wspólnego z nudą, czy monotonią. Zielony trawnik zachęcający do biegania, przewracania się i turlania. Bez łysych placków, bez dźgających w plecy patyków i bez owadów - z wyjątkiem biedronek, złotooków i ważek.

Pierwsze chwile z Panoramą to feeria odcieni zieleni. Stworzona przez Clementa Gavarry kompozycja opowiada wszystkie niuanse perfumeryjnej zieloności: odurzającą ostrość łamanych źdźbeł, cierpkość roślinnych soków, subtelny, blady aromat młodych pędów, słodycz dojrzewających owoców, balsamiczny zapach ziół. To prawdziwa panorama zieloności.

wtorek, 17 marca 2015

Podróż przez Ogródki Hermesa: od początku po wiosenną nowość 2015 - Le Jardin de Monsieur Li


Ogródki Hermesa - wszyscy wiedzą, o co chodzi, a jednak... jakże magicznie to brzmi.


Zawsze, kiedy myślę o tej serii, moja wyobraźnia podsuwa mi obraz półnagiego młodzieńca w kapelutku ze skrzydełkami wykonującego bliżej niesprecyzowane prace ogrodowe. Nieszczególnie opieram się tej wizji, bo przecież wiadomo, że Hermes uroczy jest i oprzeć mu się nie sposób. :)

sobota, 14 marca 2015

Złe wieści od Comme des Garcons


Nikt nie lubi być zwiastunem złej nowiny, ale czasem należy się poświęcić dla dobra ludzkości. Dlatego dziś wpis pożegnalny.



Dotarły do mnie wieści o ograniczeniu oferty Comme des Garcons. Wycofuje się z oferty wiele, naprawdę wiele znaczących, pięknych, unikatowych kompozycji.

Wyniki losowania


W niedzielę pierwszy raz wyszłam z domu po dwóch miesiącach mozolnej rekonwalescencji. Niestety, wyszłam z obowiązku, nie dla przyjemności. Obowiązek obejmował spotkanie z najbardziej chorym z nienawiści, destrukcyjnym człowiekiem, jakiego znam. Takim, który nic już nie buduje i całe swoje życie poświęca niszczeniu. Specyfika mojej funkcji w tym szczególnym układzie wymaga ode mnie tego kontaktu, a moje zasady zmuszają mnie do nie podejmowania walki. W imię wyższego dobra. Nie wiem, czy dobrze pojętego i nie wiem, czy nie przesadzam, ale nie potrafię inaczej. Z resztą i tak jestem do niczego w takich konfrontacjach. Potrafię tylko udawać, że nie cierpię.
Po takich spotkaniach wpadam w mentalny stupor i ludziofobię. Stąd moje milczenie na SoS. A także na Instagramie i Facebooku. Wybaczcie proszę. Próbuję się pozbierać - tak, jak już wiele razy się zbierałam. Tyle, że za każdym razem jest trochę trudniej.

Powrót zacznę od obowiązku - tym razem miłego.


środa, 4 marca 2015

Powąchaj, o czym piszę


Jeśli macie ochotę powąchać recenzowane przeze mnie ostatnio perfumy (oraz parę innych zapachów), zapraszam do udziału w szybkim rozdaniu.


Perfumeria Kochalscy czyli oryginaly.com przygotowała dla Was pięć zestawów próbek, w których skład wchodzą:

Nowość Serge Lutens:

Ubiegłoroczne premiery Montale:

Nowości Viktoria Minya:

Oraz najnowsze zapachy Reminiscence Paris:
  • Tonka
  • White Tubereuse
  • Love Rose

Wszystkie perfumy dostępne u Kochalskich. :)

wtorek, 3 marca 2015

Miodowe perfumy jak promyk słońca


Zimą człowiek łaknie słońca i ciepła. Słodkie, złociste nuty w perfumach w pewnym stopniu potrzebę tę zaspokajają. Kurtki nie zastąpią, ale humor poprawią. Póki wiec olfaktoryczne ogrzewanie wciąż jest na czasie, opowiem Wam o perfumach w kolorze słońca.

Lista nut obu opisywanych dziś zapachów jest łudząco podobna. Znajdziemy w nich miód przesądzający o barwie kompozycji, pachnący sianem i wakacjami bób tonka, ciepły jak letnie wieczory jaśmin, goździki, labdanum i piżmo. I ślad wytrawnych cytrusów w otwarciu. A jednak będą to dwie zupełnie różne kompozycje. I dwa odmienne obrazki. Niechaj będzie to kolejna cegiełka do ogródka "nuty to nie wszystko".



Miodowa Eau de Hongrie - jedna z trzech ubiegłorocznych premier marki (i perfumiarki) Viktoria Minya nic nie ma wspólnego z Aqua Reginae Hungaricae zwanej z francuska L'eau de la reine d'Hongrie, a po polsku Wodą Królowej Węgier czy Larendogrą - pierwszymi spirytusowymi perfumami świata, o których szerzej pisałam przy okazji recenzji Larendogry i Wody Królowej Węgier Polleny Aromy. Nie ma także nic wspólnego z banalną, męską wodą toaletową Fragonard noszącą tę samą nazwę.

Czemu więc nazwała Minya swoje perfumy Węgierską Wodą? Ano dlatego, że Viktoria jest Węgierką. Ot, cała tajemnica. :)


niedziela, 1 marca 2015

Czym pachnieć wiosną? - wpis prowokujący. Głównie do myślenia i wąchania.


Zbliża się wiosna. Wraz z wiosną we wszystkich magazynach i na większości blogów pojawią się artykuły w typie: wiosenne fryzury, wiosenne kolory, wiosenne makijaże, buty, które musisz mieć tej wiosny i oczywiście - czym pachnieć wiosną.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kolorowa prasa i kolorowy internet nie obfitują w artykuły o wiosennej literaturze, wiosennych zadaniach matematycznych i wiosennym rzeźbiarstwie? Odpowiem Wam: dlatego, że ludzie ceniący te dyscypliny zwykle nie oczekują, że ktoś dokona za nich wyboru tego, co im odpowiada. A ludzie nie ceniący tych dyscyplin nie czują kulturowego przymusu znajdowania nowych zadań matematycznych na wiosnę i nowych na jesień.

Dziś zastanowimy się, do kogo skierowane są artykuły polecające piątkę czy dziesiątkę najlepszych wiosennych zapachów. W jaki sposób dokonuje się wyboru takich hitów?



Moda

Moda to zjawisko przedziwne. Złożone, barwne, niezwykłe. Przede wszystkim jednak cenne ekonomicznie. To zmieniające się trendy w modzie skłaniają sporą część ludzi do tego, by co sezon zmieniać garderobę. Sprawiają, że obiekt pożądania sprzed sezonu staje się krępującą ramotą rok czy dwa lata później.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...