wtorek, 23 czerwca 2015

Wszystko, czego pragniesz - Oud Prestige Jacoglu


Kiedyś, kiedy dysponowałam ograniczoną ilością próbek, wszystko było łatwiejsze. Teraz zdarza mi się całymi dniami przekładać z miejsca na miejsce kartony pełne skarbów. Wahać się między recenzjami seryjnymi całych marek, a wyłuskiwaniem zapachów najbardziej moich. Między systematyczną egalitarnością, a tkwieniem w niszy pełnej kadzideł i oudów. Skłaniając się ku drugiej opcji, pomna faktu, że dyspnuję setem próbek nowej w Polsce marki Sospiro, przejrzałam nuty i zdecydowałam, które ich zapachy chcę zrecenzować. Wybrałam kadzidlane Misterioso i ambrowo - tytoniowe Classica. Sięgam do wora i... Dokładnie tych dwóch zapachów nie mam. Tadam!

Nie chcę jednak dopuścić do przestoju. Sięgam więc po perfumy, które mieszczą się w obu kategoriach: tkwią (niezbyt głęboko) w oudowej niszy i zarazem stanowią pełną, kompletną (na dzień dzisiejszy) ofertę marki. Oud Prestige Jacoglu.

Nie wiem, co będzie dalej...



We wszystkim jest część wszystkiego *


sobota, 20 czerwca 2015

Żywe Perfumy - Aqua Vitae i Aqua Vitae Forte Maison Francis Kurkdjian


Kiedy byłam dzieckiem, dziadzio czytał mi baśnie. Po wielokroć te same. Nawet, kiedy już znałam je na pamięć.

W wielkim tomiszczu, które było moją pierwszą ulubioną książką, znajdowała się także opowieść o Wodzie Życia. Opowieść archetypiczna - pojawiająca się w wielu odsłonach w wielu kulturach. Nie robiła na mnie wielkiego wrażenia. Kiedy mamy trzy - pięć lat, świat wydaje się konstansem. Ludzie, którzy nas otaczają, są stałą. Nie lękamy się, że odejdą. Nie myślimy o śmierci. I tak być powinno.

Żywa Woda staje się ważna, gdy doświadczymy straty. Tyle, że wtedy zazwyczaj nie wierzymy już w baśnie...


Kiedy zastanawiam się nad tym, jak wyobrażałam sobie w dzieciństwie zapach Żywej Wody, uświadamiam sobie, że wówczas dla mnie pachniała ona liśćmi babki i kamieniem. Wiecie, jak pachnie woda prosto ze źródła? Nie ma charakterystycznego zapachu kranówki i nie towarzyszy jej dotyk plastiku, który dla mnie zupełnie zmienia odbiór smaku wody mineralnej. Woda ze źródła pachnie... źródłem. Czasem zielenią wokół, czasem szarością kamyków, czasem żółtym słońcem cierpkim jak cytryna. Kompozycje zwane Wodami Życia Maison Francis Kurkdjian świetnie się w te moje wyobrażania wpisują.


czwartek, 18 czerwca 2015

Nights in red satin - Satin Oud Maison Francis Kurkdjian


Podczas swojej wizyty w Polsce Francis Kurkdjian promował trzy zapachy: A la Rose, Oud Satin Mood i najnowszą Wodę Życia (Aqua Vitae Forte), na której oficjalną premierę przyjdzie nam poczekać do jesieni. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym cyklu recenzji "powizytowych" nie rozpoczęła od oudu.

Oud Satin Mood to piąte perfumy Maison Francis Kurkdjian z oudem w tytule. W 2012 roku Francis ustawił poprzeczkę bardzo wysoko, tworząc misterną, nader urokliwą kompozycję pod prostym tytułem "Oud".  Rok później przedstawił światu trzy kolejne Oudy: Jedwabny, Kaszmirowy i Aksamitny. W ostatnich tygodniach dołączył do nich kolejny nastrojowy agarowiec. Tym razem Satynowy.


Żadna z wymienionych kompozycji nie jest rewolucyjna. Wyróżniają się raczej urodą, niż bezkompromisowością. Noszą się miło, nie tupiąc.

Oud Satin Mood nie jest w tej materii wyjątkiem - jest nastrojowy, elegancki i otulający. I choć połączenie oudu z fiołkiem rewolucji nie robi (pojawiało się już w kompozycjach marek Mancera, Alexandre J. czy Agonist), jest bardziej oryginalne, niż oud z różą. Przy czym nie czarujmy się - opisałabym i kolejny rożoud. Reputacja "psa na oudy" zobowiązuje. :)

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Każda potwora znajdzie swego... - Jadab SoOud


Każdy z nas jest dla kogoś piękny. Dla ukochanego, ukochanej, dla przyjaciół, dla mamy. Są jednak ludzie piękni dla wielu. Obiektywnie. Obdarzeni harmonijnymi rysami i ciałem o właściwych proporcjach; a często także urokiem, którego nie sposób nie zauważyć i któremu niełatwo się oprzeć. Znacie takich ludzi?

Na blogu Perfumerii Quality nazwa Jadab przetłumaczona została jako "ciacho". I to właśnie oznacza to słowo - młodego, bardzo atrakcyjnego mężczyznę. Przystojniaka, gładysza, Adonisa. Tym razem jest to Adonis rodem ze wschodu - smagły, wielkooki, łagodny. Recytujący "Poemat winny" Omara Ibn Al Farida głosem, który obiecuje więcej, niż słowa.


All become drunk - no shame on them nor sin *


niedziela, 14 czerwca 2015

Tworzę, żeby być kochanym - wywiad z perfumiarzem Francisem Kurkdjianem



Wywiad z Francisem Kurkdjanem to marzenie każdego chyba dziennikarza piszącego o perfumach. Moje też. Dzięki zaproszeniu Perfumerii Quality Missala udało mi się je spełnić. :)
Wprowadzeniem do tej rozmowy było spotkanie prasowe, które relacjonowałam dla Was tutaj: KLIK. Dziś już bez wstępów zapraszam do lektury.



sobota, 13 czerwca 2015

Spotkanie z Francisem Kurkdjianem w Domu Perfumeryjnym Quality Missala


W każdej dziedzinie sztuki zdarzają się twórcy obdarzeni talentem do tworzenia dzieł zdobywających niezwykłą popularność. Zdarzają się twórcy wyjątkowo biegli w swej sztuce. I zdarzają się ludzie o wysokim poziomie etyki - wykonujący swoją wzniosłą pracę po prostu rzetelne. Jeśli zdarzy się, że wszystkimi tymi cechami - talentem, artystyczną charyzmą i pracowitością - obdarzony jest jeden człowiek: rodzi się gwiazda.


Mam oczywiście świadomość, że "gwiazda" to współcześnie dość skompromitowane słowo; jak jednak nazwać człowieka, który w wieku 25 lat tworzy jedno z najbardziej rozpoznawalnych, kultowych dzieł w swojej dziedzinie, a w wieku 32 lat otrzymuje najbardziej prestiżową nagrodę w swojej dyscyplinie sztuki? Za całokształt działalności, choć to przecież był dopiero początek. Jak określić twórcę, który jako jedyny przedstawiciel swojej profesji nagrodzony zostaje przez rząd swojego kraju Orderem Sztuki i Literatury? I to przed czterdziestką. Jeśli dodamy do tego kolejne nagrody, ponad setkę cieszących się niesłabnącą popularnością kreacji tworzonych dla największych marek w branży oraz odnoszący sukcesy własny dom perfumeryjny... "Gwiazda" nie wydaje się określeniem przesadzonym, prawda?

środa, 10 czerwca 2015

Ogłoszenia nospasterskie :-)


Kochani,
zgodnie z obietnicą daną Wam parę miesięcy temu - daję znak życia podczas blogowej ciszy.
Mam za sobą kolejny okres wytężonej pracy. I to "za sobą" poskutkowałoby już pewnie recenzją albo dwoma, ale niestety - mam zapalenie oskrzeli i zatok i nawet gdybym czuła się nieco lepiej, poważne wąchanie nie wchodziłoby w grę. Niepoważne też nie bardzo...


A wąchać mam co, bo poza nowościami marek dostępnych w Polsce (w tym kontrowersyjnej Orto Parisi) czekają na mnie pełne zastawy marek totalnie dla nas egzotycznych: Angela Ciampagna, Acqua di Stresa, Linari, Cale Fragranze d'Autore. Czekam też na zestaw perfum marki House of Orpheus - której zapachy i twórcę mam nadzieję wkrótce Wam przedstawić.


Jutro natomiast, mimo choroby, wybieram się do Warszawy na niezwykłe spotkanie. Jestem umówiona z panem ze zdjęcia. Poznajecie?

Uściski i do przeczytania. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...