sobota, 24 grudnia 2016

All I want for Christmas is... Rozstrzygnięcie konkursu


Tegoroczne Święta wszyscy chyba spędzamy w nastroju nietypowym. Bez względu na to, co świętujemy w te dni; bez względu na to, jak witamy światło i ciepło.

Zanim ogłoszę zwycięzcę konkursu, chcę złożyć Wam życzenia. Nie do końca świąteczne. Życiowe.

Real Snow Flake Photography

Życzę nam wszystkim - Polakom żyjącym w tym pięknym kraju i ludziom tęskniącym za nim z daleka: spokoju, bezpieczeństwa i wolności - osobistej, światopoglądowej i wyboru. Życzę nam, żebyśmy potrafili wspólnie pracować i wspólnie żyć - nawet jeśli wyznajemy różne religie i różny mamy pomysł na Polskę. Żebyśmy potrafili rozmawiać. Żebyśmy potrafili przekazać sobie znak pokoju.

czwartek, 22 grudnia 2016

Łzy, pot i krew - Bulls Blood Imaginary Authors


Przewrotnie i niezgodnie z tradycją unikania trudnych tematów w okresie przedświątecznym, opowiem dziś o świetnej kompozycji, która budzi odrazę.


Bull's Blood czyli Bycza Krew reklamowana jest w następujący sposób:
Devante Valéreo wychowywany był w zapomnianej hiszpańskiej miejscowości nad Morzem Balearskim. Z rozrzewnieniem wspominał walki byków z udziałem swego ojca, byłego pikadora. Z rozczuleniem i uznaniem wspominał swoje wczesne doświadczenia, które zainspirowały go do napisania swojej najpopularniejszej powieści "Bull’s Blood". Książka obróciła się przeciwko autorowi, zarzucono jej nieprzyzwoitość. Pomimo tego, że zarzuty zostały oddalone przez sąd, zakaz sprzedaży powieści obowiązywał przez kilka kolejnych lat.

Obraz palącego cygaretki i piszącego kolejne rozdziały swoich powieści Valéreo na stałe wpisał się w krajobraz hiszpańskich barów i kafejek. Jednak w 1967 roku po głośnej bójce z amerykańskimi marynarzami, podczas której jeden z nich zmarł w skutek odniesionych obrażeń, Devante zniknął.

„Człowiek, który zabił, jest człowiekiem, który wie czym jest pasja”
Devante Valéreo

wtorek, 20 grudnia 2016

Ostatnie pytanie w konkursie o flakon Art & Gold Ramon Molvizar



Zgodnie z obietnicą odkrywam dziś przedostatnią kartę naszej świątecznej zabawy. Ostatnią będzie ogłoszenie zwycięzcy konkursu.


Złoty wiek perfumiarstwa? Art & Gold Exclusive Scent Ramon Molvizar




Złoty wiek perfumiarstwa właśnie trwa. Nie dawajcie posłuchu malkontentom opiewającym wiek miniony i wieszczącym koniec prawdziwej sztuki. Nigdy jeszcze oferta perfumeryjna nie była tak bogata i różnorodna, jak dziś.
Być może nie do końca widać to w perfumeriach selektywnych, których repertuar kłania się głównie gustom niewymyślnym, ale taka jest natura sztuki. Popkultura tworzona jest dla odbiorcy poszukującego doznań łatwych. Dla koneserów tworzone są dzieła szczególne. A najpiękniejsze jest to, że nie musimy wybierać pomiędzy sztuką łatwą, a sztuką elitarną. Możemy mieć wszystko.


wtorek, 13 grudnia 2016

Wygraj perfumy - drugi etap konkursu


Zapraszam do udziału w drugim etapie mikołajkowo - świątecznego konkursu organizowanego wraz z firmą Szmaragd i Diament - polskim dystrybutorem perfum marki Ramon Molvizar.

Szczegóły konkursu znajdziecie w poście sprzed tygodnia.
Przy okazji wspomnę, że dziś ostatnia okazja na to, by dołączyć do zabawy. Odpowiedzi na pierwsze pytanie można nadsyłać tylko do 13 grudnia - a w losowaniu wezmą udział wyłącznie osoby, które spełniły wszystkie warunki.


wtorek, 6 grudnia 2016

Wygraj perfumy - flakon Art & Gold Perfume Exclusive Scent Ramon Molvizar


Zapraszam Was dziś do udziału w kolejnym konkursie na Sabbath of Senses. Miłośników bogatych, krągłych orientów zapraszam szczególnie.


Nagrodą w konkursie jest flakon Art & Gold Perfume Exclusive Scent Ramon Molvizar o pojemności 75 mililitrów.


czwartek, 24 listopada 2016

Chwilowe otępienie duszy - Baraonda Nasomatto


Ta opowieść musiała się tu znaleźć. Rum, czekolada i konopie. Nie mogłam się oprzeć. I, powiedzmy to wprost, cale nie chciałam się opierać.


Oczywiście, jak zawsze, Nasomatto nie podaje informacji o składzie perfum. Co przy ograniczeniach dystrybucji próbek narzucanych przez markę, poważnie mnie irytuje. Dlatego od lat z upodobaniem zdradzam Wam nuty kompozycji Alessandro Gualtieriego. Dla zasady, ale nie bez przyjemności.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Opowieść mityczna - Myths Man Amouage


Zanim rzucę się na głębokie wody kolejnej niszowej marki, ukłonię się kompozycji, którą właściwie zrecenzować powinnam już dawno. Niestety, paczuszka próbek z Perfumerii Quality dotarła do mnie w czasie, kiedy cały swój perfumeryjny entuzjazm inwestowałam w warsztaty. A warsztaty (szczególnie te z kompozycji) naprawdę wymagają odpoczynku od zapachów i pisanie recenzji dzień po jest po prostu mordęgą.

Skoro już wyjaśniłam, czemu recenzja Myths nie pojawiła się na SoS wcześniej, wyjaśnię dlaczego pojawia się teraz. Pojawia się, bo to wspaniałe perfumy.



Było to we śnie
Może nie we śnie…*


Pierwszy wdech jest kłamstwem.

piątek, 18 listopada 2016

Natura Fabularis - nowa kolekcja L'Artisan Parfumeur



Dzieje się w perfumiarskim świecie, oj dzieje. Nie sposób prowadzić na blogu bieżącego rejestru wszystkich nowości. Czasem jednak trafia się wieść, która sprawia, że serce bije żywiej.


Opowiem Wam dziś o nowej kolekcji znanej i lubianej marki L'Artisan Parfumeur.


Od pewnego czasu dostępność kompozycji francuskiego domu perfumeryjnego znanego ze współpracy z najlepszymi nosami świata (wśród twórców pracujących dla L'Artisana znaleźli się między innymi Bertrand Duchaufour, Jean-Claude Ellena, Fabrice Pellegrin, Olivia Giacobetti, Jean-Francois Laporte, Evelyne Boulanger czy Michel Almairac) stała się tak duża, że marka powoli zaczęła wychodzić z niszy. nie jest to wadą - wręcz przeciwnie: zwiększona dostępność bez obniżenia jakości zawsze cieszy.

czwartek, 17 listopada 2016

Le Jardin Retrouvé - kilka historii o zapachu


My - miłośnicy perfum poszukujemy nie tylko piękna. Nie tylko wrażeń.
Często poszukujemy też wiedzy - próbujemy osadzić naszą pasję w realiach. Staramy się odnaleźć słowa - klucze, które opiszą nasz zachwyt i nasze wybory. Między innymi dlatego dzielimy perfumy na kategorie i rodziny. Dlatego także wciąż zadajemy sobie pytanie: czym w istocie jest perfumeryjna nisza?


Pisałam już o tym wielokrotnie. Tym razem nie będę. Napiszę jednak słów kilka o marce, która stanowi modelowy wręcz przykład niszy uzasadniający ujęcie tematu, które aktualnie preferuje wielu ekspertów. Wedle tej klasyfikacji marką niszową jest każda firma, której początki wiążą się z wyrobem i sprzedażą perfum. W ten sposób w plebiscycie perfum niszowych na portalu Fragrantica w tej samej kategorii w szranki stają niewielkie manufaktury tworzące autorskie dzieła olfaktorycznych wizjonerów i tacy potentaci jak Guerlain, tworzący popularną masówkę w typie kolejnych Małych Czarnych.

wtorek, 25 października 2016

Zapach wycięty w błękicie - Lapis Lazuli Olivier Durbano



Tak bardzo na Niego czekałam. Zawsze czekam.


W końcu przybył. W niebieskim garniturze, z kwiatkiem w butonierce i flaszką absyntu - błękitnego jak jego oczy.

Nie lubię niebieskich garniturów. Szczególnie do czarnych butów, ale jemu wybaczam nawet żółte koszule, więc... Nie czekał długo.

niedziela, 23 października 2016

Szeptem do mnie pachnij, pachnij szeptem - Cape Cod Wild Beach Rose Nomaterra


Najnowsze perfumy marki Nomaterra - Cape Cod Wild Beach Rose - to róża dziwna. Bardzo.

Wyobraźcie sobie różany krzew obsypany herbacianymi kwiatami, rosnący na szczycie wietrznego klifu. Blade słoneczka wpatrzone w spienioną toń.



piątek, 21 października 2016

To, co najpiękniejsze jesienią: whisky i cygara - Boston Tobacco Leaf Nomaterra



Moment zawieszenia, zagubienia w czasie. Kiedy świat w swe chłodne objęcia wzięła już jesień, lecz w naszych ciałach wciąż drzemie wspomnienie pieszczot letniego słońca. Dni, kiedy zwiedziony ciepłą barwą umierających cicho liści umysł podsuwa nam pragnienia, których Pani Jesień nie zaspokoi.

W naszej pamięci wciąż żywe są wspomnienia ciepłego wiatru muskającego nagą skórę i gwałtownych deszczy miękkich jak jedwabne chusty. Ciało nie chce przywyknąć do więzów kolejnych warstw tkanin... Tymczasem świat powoli staje się nieprzyjemny. Słońce - dotychczas przyjazne jak wielki kundel - zaczyna mieć humory i coraz częściej nie raczy zaszczycić nas uwagą. Wiatr, który jeszcze miesiąc temu był naszym przyjacielem i towarzyszem, nagle stał się zaczepnym złośliwcem podszczypującym przechodniów w nosy i nie tylko. Deszcz... Ten to już zupełnie przestał nas kochać.

Tylko liście umierają cicho i pięknie, przypominając nam szeptem o lecie...



sobota, 8 października 2016

Perfumy w filmach - XXI wiek



Zapraszam dziś do dalszej podróży po świecie kina.
Artykuł o perfumach w kinie XX wieku znajdziecie pod tym linkiem: KLIK

Poprzedni etap naszej zmysłowej podróży zakończyliśmy "Zapachem Kobiety". Dzisiejsza opowieść poświęcona będzie filmom XXI wieku. Choć tak, jak poprzednia część kłaniała się przyszłości (na przykład kontynuacją tematu rozpoczętego "Milczeniem owiec") tak część druga zawiera ukłony w stronę przeszłości. Jeśli największy hit franczyzy pojawił się w wieku XXI.



"Cudowni chłopcy" 2000


Zaczynamy od dobrego kina w świetnej obsadzie. "Cudowni chłopcy" to świetny scenariusz,  fantastyczne poczucie humoru i plejada znakomitych aktorów (Michael Douglas, Tobey Maguire, Robert Downey Jr, Katie Holmes, w bardzo charakterystycznych rolach.

Perfumy pojawiają się jako incydent, ale za to jaki!

piątek, 7 października 2016

Pochwała kreatywności - rosyjska reklama roku



Popełniłam ostatnio krótki tekst o reklamach perfum. Pretekstem było pojawienie się reklamy świeżej, niebanalnej - jak na perfumy wręcz obrazoburczej.

Dziś, z okazji piątku, mam dla Was smaczek zza wschodniej granicy.



Od lat filmowe reklamy perfum opierają się na schemacie:
  • jestem super sexy
  • ale inny, niż inni (inna, niż inne)
  • złamię schemat
  • ale nie za bardzo
  • i będę jeszcze bardziej sexy

czwartek, 6 października 2016

Spotkania w Krakowie i Wrocławiu


Czasem zdarza mi się występować jako gość na imprezach bezpośrednio z perfumami niezwiązanych.

Latem miałam przyjemność być gościem bloku naukowego Dni Fantastyki organizowanych przez Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu.


W najbliższy weekend można mnie będzie spotkać z Krakowie podczas Krakowskiego Weekendu z Fantastyką "Imladris" - w Krakowie, oczywiście.


wtorek, 4 października 2016

Perfumy w filmach - XX wiek



Zapach w filmie to bardzo skomplikowana sprawa. 

W powieści można po prostu ubrać zapach w słowo. Słowo precyzyjne lub mniej. Można napisać, że jej pot pachniał tak świeżo jak morska bryza, przetłuszczone włosy tak słodko jak oliwa tłoczona z orzechów, jej płeć jak bukiet lilii wodnych, skóra jak kwiat moreli* i wszystko będzie jasne.


niedziela, 2 października 2016

My name is Bracken. Amouage Bracken.


Przyszły do mnie wczoraj perfumy, które nazywają się Paproć. Paproć od Amouage. I są tak bardzo w stylu Amouage i zarazem tak bardzo nie w moim, że postanowiłam spędzić z nimi wieczór. Dla odmiany.


Always gotta make an entrance*


Po pierwsze Bracken to męskie perfumy męskie. Tak. Podwójnie.

Skomponowane na bazie nut uznawanych za właściwe dla eleganckiego pana. Z charakterystycznym, paprociowo - lawendowym szczytem ostrym jak zarys szczęki Daniela Craiga. I, paradoksalnie, równie pociągającym.

piątek, 30 września 2016

Wbrew ludowym mądrościom - Larmes du Desert Atelier des Ors


Trzeci z zapachów Atelier des Ors, o którym Wam opowiem to Larmes du Desert.
I uczciwie wyznaję, że nie wiem, czy zmierzę się z kolejnymi, bo przyszło do mnie kilka nowości, które koniecznie wymagają opowieści... Ale wobec Łez Pustyni nie mogę pozostać obojętna i milcząca.


Łzy słońca


Kompozycja Salamagne urzeka od pierwszej nuty. Bez cytrusowych przygrywek, bez tego niepewnego dreptania w miejscu, które obserwujemy często, zanim zapach wyruszy w podróż po skórze i po wyobraźni.

Kadzidło. Kadzidło rozpalone już, uspokojone, cierpliwe. Śliskie, zwarte wstążki dymu. Ciężkie, gęsto tkane, zbyt mięsiste, by wędrować do nieba.

poniedziałek, 26 września 2016

Jubileuszowe i okolicznościowe wieści


Jesień to czas sentymentów i powrotów. Także na rynku perfumeryjnym.
Dlatego też dzisiejsza edycja Wieści poświęcona będzie premierom okolicznościowym lub... Z resztą sami zobaczycie. :)


Trzy Królowe


Z okazji jubileuszu czterdziestolecia marki - L'Occitane en Provence przywraca do życia trzy wielkie, wycofane klasyki:  Eau des 4 Voleurs, Ambre i Eau d'Iparie.

Wszystkie trzy kompozycje wracają w nowych, jubileuszowych flakonach i w odświeżonym nieco składzie jako L'Occitane Les Classiques.

niedziela, 25 września 2016

Złoto, kadzidło i miłość - Cuir Sacre Atelier des Ors


Pierwsze skojarzenie ze świętą skórą to, oczywiście, złote runo. Złoto w nazwie marki i złociste drobiny we flakonie dodatkowo wskazują drogę myślom.


Mamy więc przekazy historyczne, zgodnie z którymi baranie skóry przez wiele wieków wykorzystywane były do poławiania drobin złota z rzek. Mamy mit o Argonautach, którzy wyprawili się po runo Chrysomallosa. Mamy racjonalne wyjaśnienia źródła mitu... I wszystko to staje się bez znaczenia, kiedy naciskamy tłok atomizera i rozpylamy złoty płyn.

piątek, 23 września 2016

Perfumeryjny savoir vivre



Czy lubisz perfumy? 
 

Gdyby ktoś zapytał mnie,  czy lubię perfumy - odparłabym, iż lubię wielce. Gdyby zapytano, jakie - odpowiedziałabym, że każde.

Jestem jak ci mężczyźni, kochający kobiety za ich kobiecość po prostu. Blondynki, brunetki i rude, smukłe i krągłe, piękne i... te mniej piękne także. Kocham perfumy za to, że istnieją. Kocham zapach za to, że pachnie. A jednak...

Zdarzają się sytuacje, gdy nawet mnie zapach perfum przeszkadza. Nie ze względu na nuty czy typ kompozycji. Ze względu na okoliczności. I o tym słów kilka pozwolę sobie dziś napisać.

czwartek, 15 września 2016

Nawiedzenie błękitem - Rubini Fundamental


 Należę do ludzi poszukujących mocnych wrażeń. Także w perfumach. Igranie z tabu, obrazoburcze inspiracje, mhrrok i piekielne opary zawsze robiły na mnie wrażenie. I nie - nie napiszę, że to w perfumach TANIE efekciarstwo. Ale czasem nawet ja mam ochotę sięgnąć po coś po prostu ładnego...


Fundamental marki Rubini miały pachnieć winogronami. Miały pachnieć pszczelim woskiem (moja wyobraźnia od razu dorzuciła do niego łyżkę miodku), mandarynką i irysem. Miało być tak pięknie, tak łatwo, tak... wręcz banalnie.


Kubistyczna wizja zapachu


Pierwszy wdech, pierwsze skojarzenie: czuję się jak gdybym rozmawiała z opętaną dziewczynką.

Są winogrona, jest słodycz, jest mandarynka i jest też irys. Ale mówią do mnie głosem upiornym. Jak z otchłani. Może nie piekielnej, ale... ze studni.

czwartek, 1 września 2016

Jak ona to dziwnie robi - słów kilka o nowej reklamie Kenzo World


Znacie to?




Oczywiście, że znacie. Wszyscy znają.

Teledysk Spike'a Jonze do "Weapon of Choice" opisywany jest jako ekstrawagancki, olśniewający, prowokujący i... prześmiewczy. Jednym słowem - niebanalny. O reklamach perfum ostatnio coraz trudniej to powiedzieć.


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Naga prawda o Nagości - Accord Chic Yves Rocher


Od lat przy każdej możliwej okazji powtarzam, że kupno dobrych perfum w dobrej cenie jest możliwe i naprawdę nie warto tracić pieniędzy i godności na podróbki i odpowiedniki, czyli... też podróbki. Dziś dowiodę, że w dobrej cenie można kupić perfumy nie tylko dobre, lecz także oryginalne - o nutach, które skusiłyby miłośnika najbardziej wyrafinowanej niszy.


Oto nadszedł dzień, w którym na łamach SoS po raz pierwszy gości marka Yves Rocher - firma o stuletniej tradycji, zatrudniająca najlepszych perfumiarzy i jednocześnie oferująca swoje produkty w naprawdę przystępnych cenach.

Na facebookowym fanpage anonsowałam letnie premiery marki: Rose Oud i Cuir Vetiver. Na blogu opowiem o pierwszej jesiennej premierze... Choć lato wciąż trwa i tuszę, iż podaruje nam jeszcze kilka upalnych dni.


czwartek, 30 czerwca 2016

Amouroud - perfumy, w których można się zakochać



W ubiegłym tygodniu na Polskim rynku zadebiutowała marka Amouroud. Nie mogłam przegapić premiery. Tak, jak żaden miłośnik oudu nie może przegapić tych kompozycji.

środa, 22 czerwca 2016

Perfumowane pralinki by Kilian



Wracam po przerwie z wpisem krotochwilnym. Opowiem Wam o czekoladkach.

Dziś - 22 czerwca Perfumeria Quality Missala oferuje swoim gościom możliwość poznania perfum... inaczej, niż zwykle.

Miłośnicy Straight to Heaven by Kilian będą mieli okazję delektowania się głównymi nutami tego arcydzieła sztuki perfumiarskiej podanymi w formie smakowitych pralinek.

Ja miałam okazję przedpremierowo skosztować tych wykwintnych smakołyków już wczoraj, podczas wizyty w Quality związanej z promocją nowej marki, o której opowiem Wam wkrótce.




czwartek, 26 maja 2016

Rubinowa paczula ciemną nocą - Aube Rubis Atelier des Ors


W podsumowaniu ubiegłego roku anonsowałam markę Atelier des Ors jako jeden z najbardziej interesujących debiutów 2015. Pora na to, by przyjrzeć się jej z bliska.



Od zmierzchu do świtu

Aube Rubis - Rubinowy Świt zapowiadane są jako opowieść o cyklu życia. Kompozycja zmierzać ma od świtu do zmierzchu... Dla mnie jednak zaczyna się nocą.


Ciepła, letnia noc po ciepłym, letnim dniu. Nagrzana ziemia, wilgotny opar nad ogrodem pełnym obsypanych kwiatami krzewów. Wielki, pyzaty księżyc zaglądający w blade, pełne słodyczy kielichy. Przemieniający krople rosy w lśniące perły. Przywołujący nocne stworzenia.

niedziela, 15 maja 2016

East India = Vi et Armis BeauFort London


Ktoś mnie ostatnio pytał o recenzję East India BeauFort London. Czy będzie. Odpowiedziałam, że będzie i... nie będzie. I dziś oto jest i nie jest.



East India debiutowały na rynku w roku ubiegłym - wraz z pozostałymi dwoma kompozycjami firmowanymi nazwiskiem Leo Crabtree. Na przełomie 2015 i 2016 zniknęły, po czym pojawiły się znowu pod nazwą Vi et Armis - co jest oczywistym nawiązaniem do... Kompanii Wschodnioindyjskiej oczywiście. Vi et Armis - Siła i Oręż - to oficjalne motto Kompanii Wschodnioindyjskiej w latach jej świetności. Powodów zmiany nazwy nie znam. Znam za to zapach...

czwartek, 12 maja 2016

Zapraszam na spotkanie do Wrocławia


Jeśli ktoś mieszka we Wrocławiu lub okolicy; albo nie mieszka, ale wybiera się na, odbywające się w ten weekend wrocławskie Dni Fantastyki - zapraszam serdecznie na spotkanie.


Mam w tym roku przyjemność być oficjalnym gościem bloku naukowego Dni Fantastyki odbywających się w Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu.

W ramach obowiązków gościowych wezmę udział w dwugodzinnym spotkaniu z Sabbath of Senses prowadzonym przez Mateusza Wielgosza - autora bloga Węglowy Szowinista.

W sobotę od godziny 19:00 porozmawiamy o zapachu w ujęciu naukowym i nie tylko. Odpowiem na pytania i, na wyraźne życzenie Węglowego, zaprezentuję coś śmierdzącego.
Po oficjalnym spotkaniu (które potrwa całe dwie godziny) chętnie pogawędzę z Wami nieoficjalnie.

Poza tym, tradycyjnie już, wezmę udział w panelach dyskusyjnych poświęconych literaturze:
Piątek
17:00 Wydać książkę, ale jak?
20:00 Stereotypy w fantastyce.
Sobota
14:00 Historia i fantastyka.
Niedziela
15:00 Początki fantastyki.

Zapraszam serdecznie!


Kogo spotkam?
Poza Polą, dla której już spakowałam próbkę Scandinavian Crime.  *.*

piątek, 6 maja 2016

Ciężkie kropelki, ciężki los maniaka i ciężki dylemat na koniec


Każdy recenzent ma swoje sposoby na to, żeby jego teksty były ciekawe i miały sens. Jedni tropią wszystko, co o danych perfumach napisano starając się wypośrodkować opinie; inni unikają zewnętrznych wpływów. Ja należę do tych drugich.

Recenzje staram się pisać na niezapisanej tablicy: bez lektury forów, czasem nawet bez znajomości nut. Zwilżam skórę i zostaję sam na sam z zapachem. Im mniej o nim wiem, im mniej znam opinii, tym większą radość daje mi tworzenie własnej opowieści.

Czasem się, oczywiście, nie da. Recenzując klasyki, hity i perfumy, o których się mówi nie sposób uniknąć programowania cudzymi emocjami. Jednak im głębiej sięgnie się w niszę, z tym większej pustki można wyłowić zapach.



Nordic Noir i światła wielkiego miasta - Scandinavian Crime LM Parfums


Laurent Mazzone lubi programować naszą wyobraźnię. Wybiera dla swych perfum nazwy, wywołujące w mózgu efekt, opisywany przez Roberta Cialdiniego jako "Klik - wrrrr!". Nie ma się co oszukiwać - nazwy takie, jak Malefic Tattoo, Sensual & Decadent, Army Of Lovers czy obrazowe Cicatrices muszą wpływać na odbiór perfum. I nie jest to wada - tak jak nie jest wadą tekst towarzyszący melodii.

Tym razem rozpylając perfumy na skórę oczekiwałam nastroju mrocznych opowieści Jo Nesbø i Stiega Larssona, podnoszącej włoski na karku tajemniczości rodem z prozy Henninga Mankella, niepokojącej niejednoznaczności historii snutych przez Camillę Lackberg.



...Nie ryzykować, że zakochując się w sobie
zniszczą swój związek.*


Pierwszy rozdział opowieści: pozornie chłodno, z dystansem nakreślone sylwetki. Bohaterowie introwertyczni, wyciszeni, skąpani w świetle wielkiego miasta.

piątek, 22 kwietnia 2016

Rosja to stan umysłu - rosyjskie perfumy by Kilian i Laurent Mazzone


Zapraszam Was na wycieczkę do Rosji - kraju, o którym powiada się, że to stan umysłu.

Oczywiście, jak większość uproszczonych, błyskotliwych bon motów, ten także mija się z prawdą. Mija tak daleko, że widać Chiny. :)



Rosja to jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów świata. Kraj kontrastów geograficznych, kulturowych, ekonomicznych. Idąc tropem bon motów: to wiele stanów wielu umysłów.
Nie sposób pokazać Wielkiej Rosji za pomocą jednej, olfaktorycznej opowieści. Trzeba się skupić na detalu.

Moimi dzisiejszymi bohaterami będą dwa inspirowane Rosją zapachy o limitowanej dystrybucji: rześkie Vodka on the Rocks i mniej nieco rześkie Unique Russia. Oba dostępne w rosyjskich butikach firm - matek. I, co ciekawe, oba z wyraźną nutą kardamonu, który kojarzy mi się bardziej z Tatarami, niż Rosją. Rosjanie przyprawiają jedzenie raczej delikatnie. Upodobanie do dodatków w postaci cebuli i czosnku sprawia, że pieprz, kminek czy koperek zazwyczaj wystarczają, by nadać potrawie smaku i aromatu. Za to kuchnię tatarską trudno wyobrazić sobie bez kardamonu i kurkumy. Nie będę się jednak czepiała szczegółów: znakomita większość populacji Tatarów zamieszkuje terytorium Rosji. Uznajmy więc, że pachnące opowieści o Rosji kłaniają się kulturowej różnorodności tego wielkiego i pięknego kraju.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Wyniki losowania attarów Tabacora Parfums


Z przyjemnością przedstawiam wam kolejną piątkę szczęśliwców, którym mam okazję ułatwić poznanie dzieł sztuki perfumeryjnej.


Tym razem w puli znalazło się pięć zestawów attarów Tabacora Parfums o wartości 80 zł każdy.

sobota, 16 kwietnia 2016

Wichrowe wzgórze - Baccarat Rouge 540 Maison Francis Kurkdjian


Bacarrat Rouge powstał w 2014 roku za okazji jubileuszu świętującej 250 lecie istnienia firmy Baccarat - największego na świecie producenta szkła kryształowego (większego niż Jablonex czy Svarowski). Nie kryształu, jak informują media. Szkło kryształowe to szkło z domieszką ołowiu tlenku glinu i tlenku boru zwiększających jego gęstość i podnoszących współczynnik załamania światła. Wygląda pięknie, ale z kryształem ma tyle wspólnego, co tombak ze złotem. Albo i mniej.


Perfumy dostępne były w zaprojektowanym w latach czterdziestych ubiegłego wieku przez Georgesa Chevaliera flakonie ze szkła Bacarrat.

Ich nazwa nawiązuje do najbardziej znanego i cenionego typu szkła proponowanego przez Baccarat: czerwonego "kryształu Baccarat". 540 to temperatura, jaką (wedle materiałów prasowych marki) uzyskać musi szkło, by nabrać charakterystycznej, czerwonej barwy.

środa, 13 kwietnia 2016

Wyniki losowania zestawów z perfumerii Laselection


Mam dziś przyjemność obdarować Was po raz kolejny.


Tym razem do osób, do których uśmiechnęło się szczęście powędrują zestawy złożone z próbek Kalemat, skoncentrowanego olejku Kalemat Wood oraz dodatkowo pięciu próbek perfum wybranych przez wygrywającego z oferty perfumerii Laselection będącej fundatorem zestawów.

sobota, 9 kwietnia 2016

Otwarcie i bez lęku powiem Wam...* - Salim Tabacora Parfums


Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja nie. Ale wierzę w zauroczenie od pierwszego powąchania.

Otworzenie buteleczki Salim jest jak potarcie lampy zamieszkałej przez dżina. Wyjęcie maleńkiego, zwieńczonego wygodnym uchwytem koreczka uwalnia zapach - silny, upojny, gotowy. Bez ostrego tchnienia spirytusu, bez oczekiwania na ciepłe serce, bez bladych widm stanowiących forpocztę większości europejskich perfum. Zaprawdę powiadam Wam - używając spirytusowych roztworów zapominamy, czym jest luksus obcowania z czystą formą.



Oto jestem*


Pierwszy wdech barwi horyzont szkarłatem. Krwista róża - ciemna, aksamitna, ciężka. Otula człowieka płachtą, mocno tkaną. Jak siecią.* Biada jednak spodziewającym się po prostu różanych perfum.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Teraz Polska! - poznaj attary Tabacora Parfums


Marce Tabacora Parfums kibicowałam od początku. A nawet wcześniej - pamiętam bowiem jak wykluwał się pomysł. Dziś mam przyjemność, jako pierwsza, przedstawić markę szerszej publiczności. I czynię to w momencie, w którym attary Tabacora Parfums szturmem zdobywają serca miłośników perfum na całym świecie.


Za marką stoi trzyosobowy creative team w składzie:
Joanna Bak-Farana
Lucjan Ligęcki
Mateusz Ligęcki

- Powstaniu Tabacory towarzyszyła burza mózgów. Pomiędzy pragnieniami a procesem produkcji szukaliśmy złotego środka. Bezkompromisowo stawiając na jakość, otwierając się na nowe pomysły, inspirując sztuką i literaturą; podejmowaliśmy decyzje i braliśmy na siebie odpowiedzialność na każdym etapie powstania perfum - mówi Joanna Bak-Farana związana z firmą od fazy projektu - Obserwując od lat stale rozwijający się i zmieniający rynek perfum czuliśmy nieodparte pragnienie stworzenia własnej marki. Takiej, której kształt i produkty będą zależne tylko i wyłącznie od naszych wizji. Niezależnej i stojącej w opozycji do mainstreamu.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wyższa liga - Upper Ten Lubin


Zanim zmienili świat, nikt nie był w stanie wyobrazić sobie Nowej Cywilizacji zrodzonej z samego tylko tupetu. Dziesięć tysięcy ludzi opuściło pewnego ranka swoje ojczyzny dla wolności. Podobnie jak miliony innych. Nie mieli nadziei na powrót. Jednak, w przeciwieństwie do współtowarzyszy podróży, nieśli ze sobą marzenia większe, niż życie. Nie lękając się przeciwności, wykorzystali każdy moment swojego życia. W ciągu stu lat zbudowali kraj, w którym nic nie jest ustalone na zawsze: Stany Zjednoczone Ameryki. Stali się Wyższą dziesiątką (Upper Ten).

Tak zapowiada swoją nową premierę nobliwa marka Lubin.

Towarzysząca perfumom opowieść jest hołdem dla przedsiębiorczych, rzutkich emigrantów, którzy w końcu XIX wieku uczynili Stany Zjednoczone Ameryki najprężniej rozwijającym się gospodarczo krajem na świecie.
Nazwa nawiązuje do wiersza Nathaniela Parkera Willisa "Necessity for a Promenade Drive", w którym najlepiej opłacany dziennikarz swojej epoki oddawał hołd dziesięciu tysiącom ludzi tworzących pierwszą w historii Ameryki klasę wyższą, nazwaną później The Upper Ten.

At present there is no distinction among the upper ten thousand of the city - brzmi fraza, która dała początek legendzie Wyższej Dziesiątki.

A zapach?


niedziela, 3 kwietnia 2016

Nietoperz w kontekście nietoperza - Bat Zoologist Perfumes


Rozsiądźcie się wygodnie. Zapraszam na wycieczkę "Z nietoperzem przez wieki".


Nietoperze od wieków kojarzono ze złem. W Średniowieczu uznawano je za atrybut czarownic.

Znany jest, udokumentowany w kościelnych księgach, przypadek spalenia na stosie kobiety, którą oskarżono o czary wyłącznie dlatego, że nocami wokół jej domu latały nietoperze (Francja, 1332 rok).

sobota, 2 kwietnia 2016

Wyniki losowania zestawów z perfumerii Oryginały.com


Dziś ujawniam, do kogo powędrują zestawy próbek nowych marek wprowadzonych do oferty urokliwej pszczyńskiej perfumerii Oryginały.com.


Teoretycznie wyniki mogłam podać już wczoraj, ale rozstrzyganie rozdania w prima aprilis nie wydało mi się szczególnie dobrym pomysłem. :)

piątek, 1 kwietnia 2016

Tanie perfumy kontra tanie cwaniactwo - rzecz o podróbkach i nie tylko


Czasem rozmawiam z ludźmi o perfumach. Nie narzucam się z przedmiotem rozmowy i, ogólnie rzecz biorąc, zdolna jestem do konwersacji na wiele innych tematów. Ale zdarza mi się.
Słyszę wówczas często wstydliwe:
- A ja zwykłych Avonów używam.
- Ja to tylko jakieś Oriflame.
I następujące bezpośrednio potem:
- Ja wiem, że to takie byle co.
- Ty to pewnie nie spojrzysz, bo to kwiatki takie.


Zawsze, kiedy słyszę takie słowa, kiedy widzę skrępowanie z powodu tego, że kogoś nie stać na Roję Dove czy Clive'a Christiana jest mi strasznie smutno. Czuję żal. Nie tylko dlatego, że ktoś mógł pomyśleć, że klasyfikuję ludzi "po cenie". Dlatego, że uczciwi ludzie bywają skrępowani tym, że nie wydają wielkich kwot na zbytki. I także dlatego, że nie wierzę w tylko Avon, tylko Oriflame, tylko Tesori d'Oriente, tylko Yves Rocher, tylko Miraculum czy tylko Pollenę Aromę. To nie jest tylko Oriflame. To są perfumy.


środa, 30 marca 2016

Gruby koliber - Hummingbird Zoologist Perfumes


Pierwsza myśl po rozpyleniu Hummingbird na skórze: wreszcie jakieś zwierzę, które pachnie tak, jak powinno!
Swoim triem z 2014 roku marka Zoologist Perfumes przyzwyczaiła nas do niespodzianek. Chuda Panda, Bóbr w salonie, zadumany Nosorożec w klapkach... Po Kolibrze spodziewałam się co najmniej krowiego placka. Tymczasem Hummingbird pachnie kwiatuszkami i słodkościami. Prawie nie wierzę!



Chude grubego początki


Koliber pachnie bzem. Świetny pomysł, bo drobne kwiatki i urokliwy zapach bzu doskonale pasują do drobnego i urokliwego ptaszka.

Mimo zapowiadanego w opisie nawału nut ze śliwką, wiśnią, gruszka i kwiatami - w pierwszej fazie Hummingbird jest zapachem lekkim. Otwierające zapach bez z tulipanem rychło zyskują sympatyczne towarzystwo w postaci lekkich nut owocowych. Listki fiołka dają kompozycji charakterystyczną, chrupką cierpkość, która ładnie unosi zapach.

W otwarciu Koliber jest totalnie kolibrem: kwiatem w locie.

wtorek, 29 marca 2016

Nosorożec - gbur złowrogi - Rhinoceros Zoologist Perfumes


Powiedzmy wprost: Nosorożec królem subtelności nie jest. Musi pakować się na skórę z rozmachem i przytupem... ale czemu w plastikowych laćkach?!


Otwarcie jest potworne. Zapach tanich klapek ze śmierdzącego plastiku, artykuły chemiczne gospodarstwa domowego, jakiś Nitro czy inny rozpuszczalnik i do tego płyn do dezynfekcji w sprayu używany w szpitalach na okrasę. Pisałam, że Lizol? Właściwie pisałam w artykułach chemicznych, ale napiszę raz jeszcze, bo ten konkretny artykuł zasługuje na specjalne wyróżnienie.

Po powąchaniu Nosorożca z atomizera całe moje rozmiłowane w dziwolągach i zapachach trudnych jestestwo sygnalizowało, że nie - wcale nie chcę tego testować. Gdyby nie prawo serii i obietnica zrecenzowania wszystkich zapachów Zoologist, daję słowo, wcisnęłabym próbkę w najgłębszy kąt najgłębszej szafki i nie wracała do niej nigdy.
I byłaby szkoda.

poniedziałek, 28 marca 2016

Kto zobył "Księgę utraconych zapachów? - wyniki losowania


Dziś, zgodnie z obietnicą, wyniki losowania trzech egzemplarzy "Księgi utraconych zapachów" M.J. Rose.


Przyznaję, to najdziwniejsze rozdanie w historii SoS.

niedziela, 27 marca 2016

Recenzja do czytania w ciemności - Kalemat Wood Arabian Oud


Oficjalna lista nut zapachowych Kalemat Wood zawiera bazylię, wanilię, oud i piżmo. I jeśli mogę udzielić Wam dobrej rady - nie zważajcie na nuty. Kalemat Wood jest dokładnie tym, co zapowiada nazwa. Znanym i lubianym Kalematem z dodatkiem ciepłych, bogatych nut drzewnych. Niczym więcej. I, ku mojej wielkiej radości, niczym mniej.


Każdy zakochany jest poetą*

Złocisty, zmysłowy orient. Łagodny jak dotyk. Z wyraźną, lecz starannie wyważoną nutą miodową, pysznym akordem ambrowym i łagodnym, wytrawnym marcepanem w tle.
Czym różni się Kalemat Wood od urokliwego klasyka? Co sprawiło,  że klasyk mnie zauroczył, ale dopiero jego drzewny brat uwiódł?

Wiosno, przybywaj!




Bez względu na to, jak świętujecie wiosenną równonoc:

Życzę Wam wiosny - ciepła wokół i w sercach.
Żeby Wasze plany wzrastały i dawały plon.
Żeby Wasza praca dawała słodkie owoce, a Wasze marzenia kwitły i nigdy nie traciły barw. 
Życzę Wam uśmiechu.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...