piątek, 30 września 2016

Wbrew ludowym mądrościom - Larmes du Desert Atelier des Ors


Trzeci z zapachów Atelier des Ors, o którym Wam opowiem to Larmes du Desert.
I uczciwie wyznaję, że nie wiem, czy zmierzę się z kolejnymi, bo przyszło do mnie kilka nowości, które koniecznie wymagają opowieści... Ale wobec Łez Pustyni nie mogę pozostać obojętna i milcząca.


Łzy słońca


Kompozycja Salamagne urzeka od pierwszej nuty. Bez cytrusowych przygrywek, bez tego niepewnego dreptania w miejscu, które obserwujemy często, zanim zapach wyruszy w podróż po skórze i po wyobraźni.

Kadzidło. Kadzidło rozpalone już, uspokojone, cierpliwe. Śliskie, zwarte wstążki dymu. Ciężkie, gęsto tkane, zbyt mięsiste, by wędrować do nieba.

poniedziałek, 26 września 2016

Jubileuszowe i okolicznościowe wieści


Jesień to czas sentymentów i powrotów. Także na rynku perfumeryjnym.
Dlatego też dzisiejsza edycja Wieści poświęcona będzie premierom okolicznościowym lub... Z resztą sami zobaczycie. :)


Trzy Królowe


Z okazji jubileuszu czterdziestolecia marki - L'Occitane en Provence przywraca do życia trzy wielkie, wycofane klasyki:  Eau des 4 Voleurs, Ambre i Eau d'Iparie.

Wszystkie trzy kompozycje wracają w nowych, jubileuszowych flakonach i w odświeżonym nieco składzie jako L'Occitane Les Classiques.

niedziela, 25 września 2016

Złoto, kadzidło i miłość - Cuir Sacre Atelier des Ors


Pierwsze skojarzenie ze świętą skórą to, oczywiście, złote runo. Złoto w nazwie marki i złociste drobiny we flakonie dodatkowo wskazują drogę myślom.


Mamy więc przekazy historyczne, zgodnie z którymi baranie skóry przez wiele wieków wykorzystywane były do poławiania drobin złota z rzek. Mamy mit o Argonautach, którzy wyprawili się po runo Chrysomallosa. Mamy racjonalne wyjaśnienia źródła mitu... I wszystko to staje się bez znaczenia, kiedy naciskamy tłok atomizera i rozpylamy złoty płyn.

piątek, 23 września 2016

Perfumeryjny savoir vivre



Czy lubisz perfumy? 
 

Gdyby ktoś zapytał mnie,  czy lubię perfumy - odparłabym, iż lubię wielce. Gdyby zapytano, jakie - odpowiedziałabym, że każde.

Jestem jak ci mężczyźni, kochający kobiety za ich kobiecość po prostu. Blondynki, brunetki i rude, smukłe i krągłe, piękne i... te mniej piękne także. Kocham perfumy za to, że istnieją. Kocham zapach za to, że pachnie. A jednak...

Zdarzają się sytuacje, gdy nawet mnie zapach perfum przeszkadza. Nie ze względu na nuty czy typ kompozycji. Ze względu na okoliczności. I o tym słów kilka pozwolę sobie dziś napisać.

czwartek, 15 września 2016

Nawiedzenie błękitem - Rubini Fundamental


 Należę do ludzi poszukujących mocnych wrażeń. Także w perfumach. Igranie z tabu, obrazoburcze inspiracje, mhrrok i piekielne opary zawsze robiły na mnie wrażenie. I nie - nie napiszę, że to w perfumach TANIE efekciarstwo. Ale czasem nawet ja mam ochotę sięgnąć po coś po prostu ładnego...


Fundamental marki Rubini miały pachnieć winogronami. Miały pachnieć pszczelim woskiem (moja wyobraźnia od razu dorzuciła do niego łyżkę miodku), mandarynką i irysem. Miało być tak pięknie, tak łatwo, tak... wręcz banalnie.


Kubistyczna wizja zapachu


Pierwszy wdech, pierwsze skojarzenie: czuję się jak gdybym rozmawiała z opętaną dziewczynką.

Są winogrona, jest słodycz, jest mandarynka i jest też irys. Ale mówią do mnie głosem upiornym. Jak z otchłani. Może nie piekielnej, ale... ze studni.

czwartek, 1 września 2016

Jak ona to dziwnie robi - słów kilka o nowej reklamie Kenzo World


Znacie to?




Oczywiście, że znacie. Wszyscy znają.

Teledysk Spike'a Jonze do "Weapon of Choice" opisywany jest jako ekstrawagancki, olśniewający, prowokujący i... prześmiewczy. Jednym słowem - niebanalny. O reklamach perfum ostatnio coraz trudniej to powiedzieć.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...