środa, 19 kwietnia 2017

Zapach w filmie - z przymrużeniem oka


Drugą część perfumeryjnych żartów poświęcę nawiązaniom do filmów. Zasługują no osobny odcinek!



Zapach napalmu o poranku

Na początek absolutny klasyk. Kultowy monolog kultowej postaci kultowego filmu Francisa Forda Coppoli "Czas Apokalipsy".

Specjalnie dla Was zapach napalmu o poranku poleca Podpułkownik Bill Kilgore:



Fraza tak przemawiająca do wyobraźni, że musiała stać się memiczna.





Przy okazji warto wspomnieć, że "Napalm in the Morning" to także tytuł utworu niemieckiej formacji Sodom. Bez szału muzycznie (bynajmniej nie dlatego, że zbyt ciężko), ale odnotowuję dla porządku.



I mój topór!


Drugą sceną, która doczekała się dziesiątek przeróbek jest zbieranie drużyny w, opartej na powieściach JRR Tolkiena "Drużynie Pierścienia" Petera Jacksona.






Skojarzenie jest oczywiste:







Prosi się także o przerobienia na fałszywą reklamę perfum scena z Gollumem odzyskującym swój SSSSKARB.




Teraz Polska!

Pozostając przy "Władcy Pierścieni" nie sposób pominąć genialnej parodii reklamy autorstwa publikującą w sieci jako Elenai - Izabeli Kamińskiej.




Hold the perfume!

"Swoich" memów dorobił się także inny bohater filmu fantasy - Hodor z opartego na prozie George'a R.R. Martina serialu HBO


.








Ale jaja!

Jednym z moich ulubionych żartów z filmem i perfumami w tle jest primaaprilisowy dowcip ze strony Think Geek, o którym pisałam pięć lat temu.




Gwiazdy wśród perfum

Oczywiście fantastyka to nie tylko fantasy. Czymże byłby świat filmu bez "Gwiezdnych wojen"?



Gwiezdnowojenny jest także mój ulubiony żarcik.




Superbohaterowie

Filmy oparte na komiksach aż się proszą o przeróbki. I to nie tylko żartobliwe, lecz także realne, bo "Perfumy Supermana" można spokojnie kupić. Bez żartów.




Koronnym przykładam połączenia nawiązań do filmu z parodią reklamy perfum niech będzie cykl rysunków graficzki publikującej jako Sama Ma - KLIK.
Intryga Lokiego

Witam Midgardczycy.
Spójrzcie na swoich mężczyzn.
A teraz na mnie.
A teraz na mężczyzn.
I znów na mnie.

Szkoda, że nie są mną.
Ale gdyby zaczęli używać perfum Intryga Lokiego
mogliby pachnieć, jakby byli mną.

Spójrz w dół.
I znów w górę.
Gdzie jesteś?

Jesteś na grzbiecie Jormungandra
z mężczyzną, do którego mógłby być podobny
twój mężczyzna.

Spójrz w dół.
I znów w górę.
Mam je.
Dwa bilety na premierę "Avengers",
o których marzysz.

Spójrz znowu.
Teraz jest to Tesserakt.

Wszystko jest możliwe
kiedy pachniesz jak ja,
a nie jak śmierdzący Thor.

Jadę na koniu.

Teraz klękaj.


Żarty na granicy

Ogólnie miłośnicy fantastyki wykazują się niezwykłym poczuciem humoru. Żarty spoza rejonów okołofantastycznych są zwykle jakby mniej oryginalne. I niekoniecznie w dobrym guście.





Książę z Bajki i inni

Niestety, nie znalazłam "pachnącej" parodii tego momentu. A przecież to wymarzona postać do wszelkich pachnących memów. Szczególnie jeśli zestawimy go z miksturami mamusi.



Ale zawsze zostają nam inne baśnie. Dla dzieci i dla dorosłych.






A skoro jesteśmy przy baśniach, zapraszam do obejrzenia galerii nieistniejących perfum inspirowanych czarnymi charakterami z klasycznych filmów Disneya. Warto! KLIK



Który żart jest Waszym ulubionym?

2 komentarze:

  1. Hodora bym brał :D kilka przeróbek widziałem, ale i tak poprawiło mi to humor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym brała zapach napalmu o poranki. I Imperium, oczywiście. :)

      Cieszę się, że poprawiłam Ci humor.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...