Warsztaty perfumeryjne w Krakowie – fotorelacja

W miniony weekend miałam przyjemność poprowadzić warsztaty perfumeryjne organizowane przez Wydział Oświatowy Nowohuckiego Centrum Kultury.

Dziś przedstawiam Wam pierwszą porcję zdjęć z tego wydarzenia. I od razu obiecuję kolejną – tym razem pełną pięknych portretów.

Przed warsztatami

Rozkładamy blottery na kupki, żeby nie trzeba było liczyć podczas zajęć.

Perfumy i esencje czekają w rzędzie zgodnie z listą:

Podczas warsztatów

Najpierw omówiliśmy teorię. Podstawy wiedzy o perfumach oraz metody pozyskiwania składników perfumeryjnych:

Najwięcej emocji budzi jednak część praktyczna. Wąchanie!

Aplikacja kolejnych esencji i kompozycji na prawie 50 blotterów jednorazowo wymaga skupienia.

Jak widać, czasem robię to w przysiadzie. Nie tylko dlatego, że stanie przez pięć godzin jest męczące. Po prostu w tej pozycji łatwiej jest uniknąć uronienia cennych kropli. Szczególnie, gdy nie przerywa się wykładu.

Na zdjęciach poniżej widać skupienie, z jakim wyczekiwane są kolejne blottery i kolejne zapachy:

Omówiliśmy i powąchaliśmy ponad 50 różnych substancji. Rozpoczęliśmy od porównania zapachów olejków z paczuli pozyskiwanych drogą destylacji pod obniżonym ciśnieniem i klasycznej destylacji parowej, a skończyliśmy na aldehydach o różnej długości łańcuchach węglowych.

Jedną z ciekawostek warsztatów było omówienie i zaprezentowanie różnic olfaktorycznych między cynamonem cejlońskim a cassią.

Obaliliśmy też kilka perfumeryjnych mitów:

Nawet podczas krótkich przerw kawowych zainteresowanie perfumami nie słabło. Testery cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Na koniec tradycyjna runda pytań do prowadzącej. Tym razem pytania były bardzo rzeczowe, związane z tematem warsztatów i zadawane w sposób zdradzający dużą wiedzę.

Podczas warsztatów pomocą służyły mi reprezentantki partnerujących perfumerii::

– Yasmeen

– oraz Luxury for Less

Mam przyjemność gościć na moich warsztatach także blogerów perfumeryjnych. Tym razem udało mi się zapozować do fotografii z dwójką z nich.

Z Pirathem z Perfumomanii przed warsztatami jeszcze

Z Edpholiczką podczas pogawędki w przerwie warsztatów.

Zaszczyciła mnie także Akiyo z Immersji, ale dokumentacji fotograficznej nie posiadam. 🙂

Prezenty

Pod koniec spotkania rozlosowaliśmy nagrody:

1. Flakon Dhanal Oudh Nashwah Rasasi ufundowany przez Perfumerię Yasmeen.

Oraz flakon Smart Goldskin Ramon Molvizar przekazany mi przez polskiego dystrybutora marki, firmę Szmaragd i Diament.

Szczęśliwi zwycięzcy wraz z nagrodami:

Każdy z uczestników warsztatów otrzymał od nas upominek w postaci zestawu próbek sprezentowanych nam przez perfumerie Yasmeen oraz Oryginały.com.

Gdy warsztaty dobiegają końca, można jeszcze raz powąchać omawiane perfumy, zadać nieoficjalne pytania, podzielić się wrażeniami. Uwielbiam te chwile, kiedy okazuje się, że po pięciu godzinach zgłębiania tej trudnej gałęzi wiedzy, Wy wciąż nie macie dosyć ani mnie, ani perfum.

Dziękuję Wam, drodzy Uczestnicy spotkania – za poświęcony czas, za
wspólne godziny, za Waszą pasję, za wszystkie miłe słowa. I za te
cudowne, długie oklaski na koniec. Byliście wspaniali!

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

24 komentarze o “Warsztaty perfumeryjne w Krakowie – fotorelacja”

  1. Balbina Ogryzek

    Szczerze zazdroszczę uczestnikom spotkania. Musiałabym pewnie wszystko notować, bo szkoda by było uronić choć jedno słowo 🙂

  2. Ja też sobie zazdroszczę, że tam byłam 🙂 Niepowtarzalna atmosfera, pięć godzin minęło, jak mgnienie oka, już czekam na następne spotkanie!! 🙂

  3. Dziękuję za fantastyczne i ogromnie interesujące warsztaty- pierwsze na jakich byłem i z pewnością nie ostatnie. To była czysta olfaktoryczna przyjemność 🙂

    1. Dziękuję za udział i poświęcony czas. Bardzo się cieszę, że się warsztaty podobały. Następnym razem kiedy się Pan przyzna do udziału, pewnie będę potrafiła przypisać komentarz do osoby. 🙂

  4. Pirath wylosował perfumy 😀 Farciarz :>
    Fotorelacja jak zwykle super – Twoje warsztaty to nie lada gratka i mam nadzieję że uda mi się jeszcze kiedyś na nie dotrzeć 🙂

    1. I to flakon, który i tak planował kupić. Piękny zapach!
      A Pirathowi należało się! Nie tylko dlatego, ze trudno o godniejsze ręce, ale też dlatego, że jeździ na prawie każde moje warsztaty. W końcu los się do Niego uśmiechnął. 🙂

  5. Ars Longa Vita Brevis

    Było wspaniale! Dziękuję za te niezwykłe chwile i bardzo się cieszę, że wreszcie miałam orzyjemność poznać Cię osobiście. Bardzo przepraszam, że potem tak szybko zniknęłam, ale przeprowadzmy się i dostałam awaryjny telefon, że jestem potrzebna już 😉 Mimo tak wielu różnych blotterkow z zapachami torebka przesiąknęła mi na wieczność aldehydem C-12. To jest nie do zdarcia!

    1. O tak, ten aldehyd to morderca. Zabija wszelkie inne zapachy. 🙂
      Cieszę się, że byłaś. Spokojnej, udanej przeprowadzki. I niech Wam się świetnie mieszka w nowym miejscu. 🙂

  6. Klaudia jesteś cudowna! Mam nadzieję, że już wkrótce pojawisz się znów w Krakowie, bo te warsztaty już nakręciły mnie na kolejne 🙂 Pachnące kozie brody tez były fajne 😀

    1. Dziękuję!
      Cieszę się, że dobrze się bawiłaś. A kozie brody… Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam, kiedy znalazłam to zdjęcie. 😀

    1. Jeśli dobrze pójdzie, to owszem. Grupa miłośników perfum ostatnio się ze mną kontaktowała w strawie warsztatów organizowanych samodzielnie przez pasjonatów. No nie mogę odmówić. 🙂

  7. Sabb żałuję ogromnie, że tym razem nie mogłam uczestniczyć w warsztatach 🙁

    Uczestnikom zazdroszczę 😉

    Pozdrawiam ciepło :*

  8. sophisticated

    byłam, było pięknie i dziękuję. moim największym bodaj skarbem wyniesionym z tych warsztatów było odkrycie perfum z bliskiego wschodu – szukam ostatnio znowu swojego miejsca w perfumach i to mnie gryzie, to uwiera…
    a kiedy dostałam olejki, to poczułam się jakbym była z powrotem w domu.
    to piękne uczucie i dziękuję za otworzenie przede mną tego świata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

Firefly by Demeter

Bełtanie w bagnie Niestety rozczarowanie. Gdybym nie znała innych wilgotnych zapachów Demeter, Firefly zrobiłby na mnie większe wrażenie. Niestety,obecnie jest dla mnie tylko niezbyt atrakcyjnym

Czytaj więcej »