Rewolucja zapachowa – wzmacniacz perfum

Jestem stuknięta. Umiarkowanie. Od innych wariatów różni mnie to, że zdaję sobie sprawę z własnego szaleństwa; choć – jak widać wyżej – nieco racjonalizuję. Ale powiedzmy uczciwie – niepospolitą odmianą obłędu byłoby twierdzenie, że jest się trochę Napoleonem. Na perfumy potrafię wydać dużo. Więcej, niż na kosmetyki do makijażu, którego prawie nie stosuję; więcej, niż […]

Rewolucja zapachowa – wzmacniacz perfum Czytaj więcej »