Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Zwieńczenie cyklu: L'Orchestre Parfum Cuir Kora i Piano Santal

Dziś ostatnia, na razie, część wyprawy w zmysłowy świat wykreowany przez zespół Pierre'a Guguena. Tak się niezwykle złożyło, że ten akurat cykl recenzji doskonale spełnia wymagania stawiane przez Alfreda Hitchcocka dziełom kinematografii - zaczyna się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie rośnie. Dziś - zgodnie z tą zasadą - przedstawię dwie kompozycje, które zrobiły na mnie największe (a może najlepsze) wrażenie z całej serii. Cuir Kora i Piano Santal.



Cuir Kora

Cuir Kora w otwarciu pachnie jak... kora.
Czerwone drewno palisandru impregnowane lepkimi żywicami. Słodycz skóry. Połysk lakieru. I przyczajona gdzieś w tle obietnica muzyki - nuta owocowa rozciągnięta nad zapachem jak miękka tkanina, którą artysta otula swój instrument.

Najnowsze posty

L'Orchestre Parfum: Rose Trombone i Encens Asakusa

Polska premiera L'Orchestre Parfum i recenzje Flamenco Neroli i Thé Darbouka

Anioł w ogniu - A City on Fire Imaginary Authors

Jak wymierać, to na bogato! - Dodo Zoologist Perfumes

Słodka samotność - Cape Heartache Imaginary Authors

Wielkie rzeczy

Jajoleon - Chameleon Zoologist Perfumes

Pawilon rozkoszy - Pavillon Rouge Jovoy Paris

Takie Nic to jest coś - Rien i Rien Intense Incense Etat Libre d'Orange

Najbardziej niezwykłe perfumy - Pyrit Ana Tra Olivier Durbano