Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Kto powącha, ten zgubiony - Ligno Jeroboam

Mój blog o perfumach zdominowały ostatnio tematy winne i dziś trochę pójdziemy tym tropem, a trochę nie.
Czemu nie? Bo o perfumach napiszę. A czemu tak? Bo Jeroboam to słowo w sposób oczywisty kojarzące się z winem.

Jeroboam to największa z (powiedzmy) powszechnie spotykanych butelek na wino. Mieści 3 litry trunku i jest dokładnie tą pojemnością, którą rozlewają kierowcy Fromuły 1 po zwycięstwie - przy czym od 2015 roku już nie jest to szampan (o prawdziwym szampanie poczytacie tu: KLIK). :)



Opisując genezę nazwy mogłabym sięgnąć głębiej w historię i nawiązać do króla Jeroboama, mitycznego władcy dziesięciu pokoleń Żydów - postaci barwnej i fascynującej, jednak po pierwsze,  wszystkie standardowe pojemności wina od 3 do 15 litrów noszą imiona interesujących biblijnych królów, po drugie i najważniejsze, marka nie sięgała tak daleko i inspirowała się winem właśnie.
Skąd wiem? Ano powiedział mi to sam François Hénin, który uznał, że sprzedawanie pod nazwą oznaczającą wielkie butle o po…

Najnowsze posty

Wąchanie może uratować życie - wieści w sprawie COVID-19

Pijmy gwiazdy - o szampanie słów więcej, niż kilka

Białe wino - rarytas dla delikatnego podniebienia

Czerwone wino - eliksir nieśmiertelności

Czym pachnie wino? - wprowadzenie do cyklu winnego

Kulturalnie i z klasą - w trakcie kwarantanny i nie tylko