Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Czerń i ziele(ń) - Black Vines Kerosene

Dawno, dawno temu, w moim przedperfumeryjnym życiu istniały zapachy, których nie lubiłam. I na mam tu na myśli nie-lubienia łagodnego i spokojnego, polegającego na tym, że nie lubię, lecz nielubienie polegające na realnie odczuwanej... awersji. Na szczycie nielubieniowej piramidy stały dwie nuty: lukrecja i anyż. Gdzieś pod nimi czaił się koper włoski mieszczący się w podobnych olfaktorycznie regionach. Wiecie, jakie są główne, dominujące, najmocniej wyczuwalne nuty Black Vines? Tak. Właśnie te dwie. W Black Vines nie ma ani odrobiny chłodu. To ciepły dotyk, który możesz poczuć na swoim ramieniu, kiedy zielone pnącza czarnej lukrecji oplatają twoje ciało. Przyprawy i delikatna słodycz ogrzeją ciebie i twoje otoczenie. <draft Johna Pegga> Polubienie smaku lukrecji i anyżu raczej mi nie grozi, ale zapach... Nauczyłam się doceniać. W każdym razie jako składnik kompozycji zapachowej. Pierwszą pachnącą lukrecją, która przekonała mnie do tego zapachu były Réglisse Noire 1000 Flowers .

Najnowsze posty

Diesel musi dymić - Blackmail Kerosene

Pola wspomnień - Fields of Rubus Kerosene

Nie próbujcie tego na plaży - Walk the Sea Kerosene

Zanim kupisz prezent - poradnik dobrego człowieka

Najpiękniejsza maszyna - Pretty Machine Kerosene

Follow and better hurry - Follow Kerosene

Krwawy owoc róży - Rudis nobile 1942

Kerosene Copper Skies - nareszcie!

Chińskie biedronki czyli nowa jakość podróbek