Dobre wieści – odkryłam nowe źródełko. :)

Niby drobiazg, a jednak chcę się z Wami podzielić radosną nowiną:

LuckyScent ma córkę.
Ja wiem, jak to brzmi, ale to firma – córka, czy też strona – córka.


IndieScents, bo o niej właśnie mowa oferuje zapachy z niższej, niż na Lucky półki cenowej – między innymi Tokyo Milk, Sarah Horowitz Parfums, Sonoma Scent Studio, Joya, Illari, czy większe pojemności zapachów Smell Bent. Ceny nadzwyczaj zachęcające.
Można także zamawiać próbki 1 ml spray.
A wszystko to, jak tuszę, bez obniżenia jakości obsługi.

Zachęcam do przejrzenia oferty i… Nie wiem, jak Wy, ale ja już planuję zakupy. 🙂

Pełny adres: www.indiescents.com

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

19 komentarzy o “Dobre wieści – odkryłam nowe źródełko. :)”

  1. To ja czekam z utęsknieniem i pustym portfelem:D
    A mnie kusi piernikowy Smell Bent,ale który to – nie mam bladego pojęcia:D

  2. Mnie zaś korci Incense Pure Sonoma Scent Studio i Incensed Smell Bent właśnie. Oraz kilka innych, jak Winter Woods też SSS, czy FvsS No. 6 Joya.
    Będą zakupy jak nic…

    Skarbku, piernikowy Smell Bent to Elf-Fulfilling Prophecy. Hungry Hungry Hippies to dla mojego nosa brownies z konopiami. 🙂

  3. Dominko, szaleństwo będzie, ale niewielkie. Rozważam rozdrapanie na cząstki kilku niedostępnych w Polsce flakonów. Tak mniej – więcej, jak zrobiłyśmy to z Tildą (której, nota bene, chcę więcej – dużo więcej).

    Magdo, rezerwować Ci miejsce na jesiennych zakupach? 🙂

  4. ooo dzięki za podpowiedź Sabb:) Sabb i mnie rezerwuj miejscówkę- proszę ładnie:)
    A Winter Woods będę miała w przyszłym tygodniu,więc jak czas jeszcze do tych zakupów to mogę Ci podesłać próbkę:)
    PS.Na więcej Tildy też bym się skusiła.

  5. Bardzo proszę!
    (Tylko kłopot będę mieć z kontaktem mailowym, bo 14go wyjeżdżam na dwutygodniowe wakacje :/
    Myślałaś już wstępnie o jakimś terminie?)

  6. To co? Ktoś chce rozbierać Smell Bent? 😀
    Zakochałam się platonicznie w Incense, fiołku i nimfie >:D

  7. Skarbku, jest jeszcze trochę czasu, możemy poczekać. A Po Tildę chyba do Wawy skoczę.

    Magdo, a na kiedy by Ci pasowało? Październik?
    Na razie nasmaruje do nich maila z pytaniem o koszt przesyłki.

    Brałabym Incense Pure i Winter Woods SSS pewnie, na 100% Incensed Smell Bent i raczej także Roots SH i może Desperado…? Lista do uzgodnienia, kiedy poznam warunki przesyłki.

    Hisoko, gdybyśmy brały Fiołka i Nimfę chciałabym obsępić Cię z mililitra każdego. Ok?
    Oby okazało się, że limit wynosi 500$ na paczkę…. Wtedy damy czadu. 🙂

  8. jeszcze nie wiem jak będę 'stała z kasą' [tzn. kiedy i co będę chciała zamawiać], ale jak będę coś brała , to możesz na mnie liczyć 😉

  9. Left Side of the Moon

    Ja zakupów nie planuję ale chętnie przeczytam o nowych wrażeniach, jeśli rzecz jasna planujesz zaopatrzyć się w zapach, którego jeszcze nie recenzowałaś. 🙂

  10. Hisoko, Magdo – w takim razie odgrzebiemy temat w październiku. Może sprawię sobie coś na Szczodre Gody…

    Left Side of the Moon – no właśnie wyjątkowość tego źródełka polega na tym, że można w nim zaczerpnąć wód, do których dostęp był dotychczas szalenie trudny. Dlatego tak się palę do "czerpania". :)))

  11. Jasne, pamiętam. Pażdziernik.
    Skarbek
    Magda
    Hisoka
    Hexxana
    i ja 🙂
    Na razie tropię stronę SSS – tam próbki wychodzą taniej i jest większy wybór, ale może IndieScents poszerzy ofertę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

Black Undergreen

Dziś kolejna recenzja demaskująca moje zakupy. Przyznałam się ostatnio do Oud Royal Armani Prive, Sandalwood & Patchouli Rituals… oraz, w aneksie do recenzji, także do

Czytaj więcej »

Incensed Smell Bent

. Dziś zamierzam z premedytacją nadszarpnąć swój wizerunek kadzidlanego twardziela. Czemu? Ano zmierzę się z kadzidlakiem, który na forach został zjechany nieomal jednogłośnie. Że słabeusz,

Czytaj więcej »