niedziela, 22 maja 2011

Perfumeryjny hermafrodyta - Euterpe Herr von Eden

 .
Dziś zapraszam Was w podróż niezwykłą. Niezwykłą w sposób odmienny, niż wczorajszego ranka, kiedy opowiadałam o Rewolucji Lisy Kirk, która to Rewolucja, przyznaję, zawładnęła moją wyobraźnią i do teraz tłucze mi się po głowie demolując kolejne wyobrażania o pięknie i własnym guście.

Dziś będzie zupełnie inaczej. Opowiem Wam o zapachu poza czasem, poza modą, poza stereotypem. Euterpe niemieckiej firmy Herr von Eden, która zaczynała w branży odzieżowej oferując kreacje dla nowoczesnych mężczyzn, a aktualnie rozszerzyła swoją ofertę także o nietypowe, androgyniczne kolekcje damskie i równie androgyniczne perfumy.


Euterpe to perfumy promowane w sposób, który mnie osobiście bardzo się podoba. Producent starannie i konsekwentnie unika genderowego osadzenia zapachu nie kwalifikując go ani jako zapach męski, ani damski, ani nawet jako unisex. Nic. Ani słowa.

Reklama zaś symbolicznie zrównuje nie tylko kobiety i mężczyzn, ale też wszelkie orientacje seksualne. Oj, w Polsce by to nie przeszło...
Z resztą, sami zobaczcie.

Uprzedzam: osoby, które chcą uniknąć widoku nagich ciał, niech nie zaglądają. 



Sam zapach jest znacznie mniej kontrowersyjny, niż marketingowa otoczka. Pierwsze sekundy to złożony, niesłodki akord cytrusowy, który natychmiastowo niemal zaczyna się rozwijać. 
Dosłownie sekund potrzeba, by do nieskomplikowanych, kolońskich cytrusów dołączyły kolejne nuty: ziołowa, gorzka kolendra, charakterystycznie kamforowy rozmaryn, przestrzenna, wietrzna lawenda i na dnie zapachu: zawiesisty, narkotyczny, lecz całkowicie pozbawiony słodyczy akord kwiatowy.


Te właśnie nietypowe, doprawione ziołową goryczką kwiaty stanowią serce kompozycji. Zapach układa się tak, jak gdyby bogaty, krągły akord złożony z rozjaśnionych cyklamenem esencjonalnych woni róży i ylang - ylang przetarto drobnoziarnistym papierem ściernym. 
Zioła plus pozbawiona owocowej części spektrum grejpfrutowa goryczka nadają zapachowi charakteru rzeczywiście androgynicznego. Zapach metaforycznie łączy w sobie kobiecość i męskość tworząc kompozycję doskonale uniwersalną.


Nawet w schyłkowej fazie rozwoju, kiedy już ujawnią się nuty drzewne, kompozycja nadal pozostaje "seksualnie niezdeklarowana". 

Z jednej strony zaostrzone wciąż wyraźnymi akcentami cytrusowymi, zazielenione wetiwerem drewno daje efekt męsko - koloński, z drugiej brzmiące w tle kwiaty zyskują dodatkowe wsparcie w postaci wanilii i kremowego bobu tonka, co pozwala im zrównoważyć kompozycję, wygasić jej ostrość i gorycz.

Wyczuwalne w tle nuty żywiczne i lekki, pozbawiony ebonitowej czerni agar tworzą dyskretny, oszczędnie erotyczny "podtekst" dla toczącej się ponad nimi olfaktorycznej dysputy o płci.
 

Zastanawia mnie nazwa. Kompozycja nosi imię muzy poezji i tańca, ale prawdę mówiąc, aby zapach korespondował z nazwą Euterpe musiałaby być hermafrodytą. Chyba, że metaforycznie chodzi o taniec jako zabawę konwencją, odtwarzanie ruchów nienaturalnych dla naszego ciała, wchodzenie w role narzucone przez charakter tańca...
Jakkolwiek odpowiemy na to pytanie: zapach jest ciekawy, choć obawiam się, że pozbawiony narzuconego reklamą podtekstu prawdopodobnie nie skłoniłby mnie do tworzenia tak rozbudowanych alegorii.


Data powstania: 2010 (?)

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamota, lawenda, rozmaryn, trawa cytrynowa, kolendra, kwiat pomarańczy, grejpfrut
Nuty serca: róża z Palma (czy chodzi o Palma de Mallorca – stolicę Balearów, Palma Soriano – miasto na Kubie, czy inną Palmę nie wiem), cynamon, róża, goździki, ylang - ylang, cyklamen
Nuty bazy: sandałowiec, benzoes syjamski, paczula, wetiwer, cedr, bób tonka, wanilia, oud


* Pierwsze 6 zdjęć to oficjalne reklamy Herr von Eden, w tym 1 i 6 to fotografie kolekcji odzieży wykonane przez Daniela Josefsohna, zaś 2 - 5 to reklamy kolekcji perfum Herr von Eden, w skład której, poza Euterpe, wchodzą jeszcze dwa zapachy: Eclipse i Éros
** Na ostatnich dwóch zdjęciach rzymska kopia greckiej rzeźby "Śpiący hermafrodyta" znajdująca się aktualnie w zbiorach paryskiego Luwru

3 komentarze:

  1. Zostałaś otagowana http://farizah-lubin.blogspot.com/2011/05/tag-top-10.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie szalenie kontrowersyjna reklama! Ale tutaj akurat chyba jest to zarówno uzasadnione jak i w pewnym sensie na miejscu. Lubię takie niedookreślone zapachy. Chętnie sprawdziłabym jak pachnie ten.

    OdpowiedzUsuń
  3. Farizah, dziękuję Ci pięknie!


    Katalino, kontrowersyjna, zgadzam się. Ale wiesz, co mi się marzy? Żeby takie zdjęcia przestały być kontrowersyjne. Żeby naga para była naga parą bez względu na płeć.
    Będzie tak kiedyś?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To Wy sprawiacie, że to miejsce żyje. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...