wtorek, 30 stycznia 2018

Elektryczny fiołek - Vio-Volta DS & Durga


Te perfumy musiały się pojawić na Sabbath of Senses i powód ku temu jest jeden - ale jest to najważniejszy z powodów do napisania recenzji. Są to perfumy niezwykłe. I już. Więcej wstępu nie będzie.


piątek, 26 stycznia 2018

Zapachowy ambient - Behind the Rain, Cirebon i Tears of Eros Paul Schütze



Chcę dziś przedstawić Wam markę, która w Polsce - konkretnie w warszawskim Mood Scent Barze - dostępna jest od dawna, ale pozostaje niezauważona. Nie pisze się o niej na grupach ani na forach, nikt nie chwali się testami, a na polskiej Fragrantice recenzji ma zero.


Paul Schütze jest muzykiem. Tworzy ambitny ambient - łączy plamy muzyczne ze złożonymi strukturami rytmicznymi. Co ciekawe - wedle Wikipedii, ostatni album nagrał Schütze w roku 2000. Po kilku latach przerwy zaistniał jako twórca fotografii i grafik. W 2012 roku, podobno pod wpływem recenzji określającej jego muzykę jako "pachnące dźwięki", zadebiutował jako twórca kompozycji - tym razem zapachowych.

czwartek, 18 stycznia 2018

Wywiad w Gazecie Krakowskiej




Kochani, w jutrzejszym (piątkowym) dodatku Gazety Krakowskiej znajdziecie obszerny wywiad ze mną.

Wywiad przeprowadziła Julia Kalęba.

Zapraszam do lektury!

czwartek, 11 stycznia 2018

Malowany PRL - T MEN Cologne '76 Tabacora Parfums


Tabacora Parfums to marka specjalizująca się dotychczas w ekskluzywnych orientach. Wydawało się, że fantastyczne attary z serii Charriots of Love i spirytusowy Salim Bagh 1619 wydawał
wyznaczą drogę rozwoju firmy na zawsze. A jednak w końcówce 2017 roku Tabacora zaskoczyła wszystkich wypuszczając na rynek perfumy z zupełnie innej bajki: europejskie, chłodne i hmmm... męskie.



Materiały prasowe marki informują, że T MEN Cologne '76 to kompozycja stylizowana na "Polskie perfumy z lat 70" ubiegłego wieku. To optymistyczna deklaracja, bo uczciwie rzecz ujmując, w latach 70 ubiegłego wieku w świadomości statystycznego obywatela PRLu coś takiego jak perfumy dla mężczyzn nie istniało wcale, a panowie skazani byli na wody kolońskie i basta. A właściwie nie basta, bo towar był deficytyowy i żeby wejść w posiadanie Brutala czy Warsa trza było się często zdrowo nakombinować - jak w przypadku niemal każdego innego towaru z kiełbasą i papierem toaletowym włącznie.

piątek, 5 stycznia 2018

Najlepsze perfumy roku 2017



Robię to po raz dziesiąty. Podsumowuję rok.

Pewne rzeczy się nie zmieniają - jak co roku zastrzegam, że wpis ten jest subiektywny, niezobowiązujący i służy rozrywce.

Inne rzeczy się zmieniają - w tym roku pierwszy raz piszę bez stresu. Bez obawy, że zapomnę o którejś z premier, że pominę ważny zapach, że umknie mi coś, o czym napisać wypada, powinno się, należy.



No ok, być może o czymś zapomnę. Być może coś mi umknie. Podsumowań roku pewnie będzie w sieci na pęczki. Ja mam nadzieję, że ten wpis będzie Wam się po prostu przyjemnie czytało. A jeśli przychodzą Wam do głowy perfumy, które nie znalazły się w zestawieniu, a uważacie je za godne uwagi, wzmianki, testu lub flakonu - bardzo proszę o komentarze. Na tym polega przewaga bloga nad czasopismem - że blog ma czytelników. Ten ma najlepszych na świecie. :-)

czwartek, 4 stycznia 2018

Miłostka bez miłości - Une Amourette Etat Libre d'Orange


Etat Libre d'Orange to mistrzowie prowokujących nazw. Poza, ikonicznymi już dziś Wspaniałymi Wydzielinami, przedstawili nam Pałacową Dziwkę, Grubego Elektryka i Koniec Świata. A także perfumy pod wieloznacznym tytułem: Nie Zrozum Mnie Źle Kochanie - Nie Połykam, których kontynuacją jest: Nie Zrozum Mnie Źle Kochanie - Tak, Robię To. No ok; tylko krowa nie zmienia poglądów.

ELd'O romansowało już z osobowościami świata mody, filmu czy muzyki. Marka wypuściła perfumy dla domu towarowego Henriego Bendela, perfumy Tildy Swinton czy punkowego Sex Pistols. Perfumy z nazwiskiem Rolanda Moureta w tytule nie są więc niespodzianką.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...