Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Spotkanie z twórcą zapachów Micallef i G. Nejman w Quality – konkretna godzina
Od piątku na stronie Perfumerii Quality pełna informacja dotycząca spotkania. Pozwalam sobie zacytować i zalinkować. Przepraszam, że z takim opóźnieniem, ale weekend swoje prawa ma.

Black Cube Ramon Molvizar
Zapachy Ramon Molvizar to dla mnie lekcja pokory i nauczka na przyszłość. Przeglądając informacje o firmie i (co istotne) oglądając zdjęcia zbytkownych flakonów, myślałam głównie

Spotkanie z twórcą zapachów Micallef i G. Nejman w Quality
. Ależ ja mam nosa! I niech nikt mi nie mówi, że mam niszowy gust, bo okazuje się, że gust mam całkiem normalny, żeby nie

Ciel d’Airain Huitième Art Parfum
. Drugi z zapachów „owszem” jest znacznie bardziej „owszem”, niż opisywany wczoraj Aube Pashmina. Prawdę mówiąc, naprawdę mi się podoba. Choć nowatorstwo tego rozwiązania jest

Aube Pashmina Huitième Art Parfum
. Flakony Huitième Art Parfum są już w drodze do Polski, lada moment pojawią się na stronie Quality. Wrócę na chwilę do tej marki, bo

Coeur de Vetiver Sacre l’Artisan Parfumeur
. Nowy zapach l’Artisan Parfumeur wszedł na perfumeryjne salony z wielkim hukiem. Budzi zachwyt powszechny, recenzje ma entuzjastyczne, na forach wrze. Jako przekorna dusza, podeszłam

Odin 03 Century
. Mogłabym napisać coś w stylu „zaczynałam już obawiać się, że żaden z zapachów tej pięknie nazwanej marki nie zachwyci mnie na tyle, by go

Odin 02 Owari
. Pisałam już, że lubię pisać seriami. Lubię też snuć gawędy. Opowiadać historie, malować obrazy. Tym razem nazwa firmy jest tak nośna, że mogłabym stworzyć

Odin 01 Nomad
. Pojawienie się na polskim rynku kolejnej niszowej marki to zawsze powód do radości. Tym razem pretekstem do serii recenzji jest polska premiera zapachów Odin,
