Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Annick Goutal Ninfeo Mio
. I oto mamy kolejny „ogródek” Annick Goutal. Po różanym ogródku przy plebanii, którego wspomnieniem są dopieszczone i dość nijakie Ce Soir ou Jamais, ogrodzie

I Hate Perfume: Memory of Kindness i Gingerbread
Wybaczcie przerwę, wciąż choruję i nie ufam swojemu nosowi. Dziś będzie wpis złożony z wykopalisk na dysku. Minął ponad rok od ostatniej mojej „pełnometrażowej” recenzji

Niespodziewana radość
Z wielką przyjemnością włączam się do jednej z licznych zabaw bloggerów. Autorka pięknych i niezwykłych fotografii publikowanych na blogu Jednym Okiem, który z przyjemnością obserwuję

Serge Lutens Encens et Lavande
Przy okazji malowania obrazka dla lawendowego jednonutowca Donny Karan pisałam z nieprzystojnym zdziwieniem, że lawenda może być ładna. Co więcej, już bez zdziwienia stwierdzam, że

Le Labo City Exclusives – Poivre 23
Wydawało mi się, że Opus Penhaligons jest mocno pieprzowy. Ba! Wydawało mi się, że Black Pepper Demeter jest pieprzowy. I to prawda – wydawało mi

Le Labo City Exclusives – Vanille 44
. Waniliowe Plantacje Paryża Ekskluzywny, paryski zapach Le Labo to kolejne perfumy z wanilią w tytule, o których mogę (a nawet muszę) napisać, że nie

Ginestet Le Boise oraz Le Labo City Exclusives Gaiac 10
. Zdecydowanie powinnam powstrzymać się od wszelkich przepowiedni i prognoz. Pal już licho wpadkę z zimą. Ledwo napisałam, że mętlik życiowy mam jedynie perfumeryjny, misternie

To nie jest notka noworoczna
Trochę się zakałapućkałam ostatnio. Perfumeryjnie tylko, na szczęście. Tak strasznie przejęłam się tymi ekskluzywnymi Exclusivami, że finalnie nie potrafię znaleźć dobrego momentu na testy. Nie

Subiektywne posumowanie roku 2009
Tym razem nie zastanawiałam się, czy podsumowywać rok, czy nie. Wcale niekoniecznie dlatego, że wszyscy podsumowują, i na pewno nie dlatego, że usiłuję postępować konsekwentnie.
