Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Brzydkie słowo: reformulacja
Słowo, które potrafi skutecznie zepsuć humor niejednego miłośnika perfum. Gorsza jest chyba tylko „dyskontynuacja”, czyli zaprzestanie produkcji. Chociaż… Czym jest reformulacja? Reformulacja to, najprościej rzecz

100 000
Jubileusze, rocznice, małe i większe celebracje trwałości. Zawsze o nich zapominam. Skoro zdarza mi się przegapić własne urodziny, to doprawdy nic dziwnego, że i okrągła

Costes 2
Sama nie wiem, jak zacząć tego posta. Szarganie świętości i brukanie ikon perfumiarstwa nie jest czynnością, której oddaję się z pasją i entuzjazmem, ale przyznaję

Comme des Garcons Series 1 Leaves – Tea
Herbatka Comme des Garcons to przewrotna bestia. W niewinnie zielonej buteleczce z niewinnie liścistej serii tkwi perfumeryjna pułapka. I biada tym, którzy uwierzą nazwie (serii

Matthew Williamson Incense
To będzie porażka sezonu – pomyślałam na widok williamsowskiego Incense. Kadzidło w różowym flakoniku? Zapakowanym w tęczowe pudełeczko?! Łolaboga! I co? Ano nie sądźmy książki

Entropia – zapach Politechniki Warszawskiej
. Jedyną chyba kompozycją, która ostatnio budziła we mnie szczerą ciekawość i potrzebę testów jest stworzona przez szóstkę warszawskich studentów w ramach projektu naukowego Entropia

Parfumerie Generale Private Collection L’Oiseau de Nuit
Błogosławieni, którzy nie widzieli i nie uwierzyli. A jeśli nie błogosławieni, to przynajmniej zadowoleni z siebie, a to też niezła gratka. Czegóż ja się o

Amouage Tribute Attar
Wyjdę na snoba, ale drugim zapachem Amouage, na którego recenzję się zdecydowałam jest… znów Attar. Czyli drożyzna, której zdobycie w formie próbki graniczy z niemożliwością,

Wieści
. Miało nie być postów tego typu, ale czasem człowieka przyciśnie i nie zdzierży. Ja nie zdzierżam właśnie i oto dowody. Wiecie, co robi By
