Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

Montale Black Aoud

. To miał być mój zapach! Nie dość, że Aoud, to jeszcze dodatkowo Black. Czyż może być coś bardziej odpowiedniego dla mnie? Oczywiście, po tym

Czytaj więcej »

Penhaligon’s Elixir

. Elixir to drugi zapach Penhaligon’s w moich zbiorach. Hegemonii Opus nie zagrozi, ale urody mu odmówić nie potrafię. Nie tak oryginalny i nie tak

Czytaj więcej »

Cacharel Nemo

Po okresie zastoju i traktowania po macoszemu swojego pachnącego hobby postanowiłam wreszcie napisać jakąś porządną recenzję – taką wiecie… z przyzwoitą porcją grafomańskiej udręki i

Czytaj więcej »

Michael Storer Monk

. Kilka lat temu Michael Storer, jedna z ekscentrycznych postaci świata mody, po trzydziestu latach spędzonych w trybach machiny przemysłu odzieżowego postanowił zająć się tworzeniem

Czytaj więcej »

Michael Storer Djin

. Recenzja kąpielowa z przypadkowym podtekstem 😉 Początkowo storerowski Djin to względnie składny, dość ostry orient z dziwnie kwiatową nutą. Nietypową, bo nie jest to

Czytaj więcej »

Co to są perfumy niszowe?

Tekst ten zamieszczam na życzenie Osób, które prosiły mnie o artykuł wprowadzający w świat perfum niszowych dla niewtajemniczonych. Proszę wybaczyć niezwykłą objętość tekstu, starałam się,

Czytaj więcej »