Recenzje

Tajemnica zaginionej ambry – kolekcja Prestige Jacques Battini

O ambrze pisałam nie raz, nie dwa, nie dziesięć. A że dobrego nigdy dość, możliwość przetestowania kolejnych perfum z „ambre” w tytule przyjęłam z radością. Tym większą, że na zdjęciach opakowań perfum z serii Prestige marki Jacques Battini wyczaiłam tajemniczy i wielce intrygujący napis: „genuine amber inside”. Jeśli czytaliście mój wpis o ambrze zamieszczony tu […]

Tajemnica zaginionej ambry – kolekcja Prestige Jacques Battini Dowiedz się więcej »

Studuim bezwstydu – Blu Bruno Acampora

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tuberozie, której poznanie stało się dla mnie impulsem do napisania całego tuberozowego mini cyklu. O tuberozie, która zadziwiła i zauroczyła mnie na tyle, że postanowiłam osadzić ją w kontekście. O ile bowiem tuberozy Geralda Ghislaina zostały przybrane tak, by opowiadały konkretną historię, o tyle tuberoza Bruno Acampory staje przed nami

Studuim bezwstydu – Blu Bruno Acampora Dowiedz się więcej »

Zmysłowe opowieści o kobietach – tuberozowe trio Histoires de Parfums

„Pani pachnie jak tuberozy” pisał Tuwim w „Śnie złotowłosej”. W przypadku każdego innego kwiatu (może z wyjątkiem fekalnego jaśminu), byłby to ckliwy sentymentalizm, ale kiedy mówimy o tuberozie… Wyznanie nabiera mocy. Staje się czymś w rodzaju „Jesteś moją kokainą” tylko kilkadziesiąt lat wcześniej. Jeśli któraś z czytających mnie Pań chciałaby pachnieć jak tuberozy – tumanem

Zmysłowe opowieści o kobietach – tuberozowe trio Histoires de Parfums Dowiedz się więcej »

Wyprawy dalekie i bliskie – Rajasthan Etro

Dawno nie opowiadałam o kompozycjach marki Etro – tej jednak pominąć nie mogę. Od kiedy pojawiły się pierwsze zapowiedzi zapachu wiedziałam, że pragnę go poznać. Radżastan, Indie, głęboki Orient, Pałac Wiatrów, Jaisalmer i jezioro Gadi Sagar…    Wyobraźnia przez lata karmiona pięknymi obrazami wyrwała z kopyta. Tym chętniej (wyrwała), że jako człowiek wychowany na prozie

Wyprawy dalekie i bliskie – Rajasthan Etro Dowiedz się więcej »

Niebieskie szorty, czyli kolekcja Blu Mediterraneo Acqua di Parma w skrócie

Parę dni temu zapytałam Was na Facebookowej ścianie Sabbath of Senses, czy zainteresowani jesteście publikacją krótkich, jedno – czasem dwuzdaniowych impresji dotyczących zapachów, których z różnych przyczyn, nie udało mi się opisać obszernie. Odzew był dośc spory i pozytywny, musiałam jednak obiecać, że szorty nie zastąpią recenzji pełnowymiarowych, lecz będą ukazywały się jako uzupełnienie zwyczajnych

Niebieskie szorty, czyli kolekcja Blu Mediterraneo Acqua di Parma w skrócie Dowiedz się więcej »

Wspomnienie wakacji – Flash Back Olfactive Studio

Mam kryzys, ogólnego doła i do tego zgubiłam próbkę Woody Arabian Oud. Nie z powodu trwającego wciąż remontu, ale dlatego, że od kilku dni nosiłam ją przy sobie, wąchałam i starałam się powstrzymać przed wylaniem na siebie całej przed napisaniem recenzji. No i mam za swoje. Być może pisanie w tym nastroju nie jest najlepszym

Wspomnienie wakacji – Flash Back Olfactive Studio Dowiedz się więcej »

Hedonist Viktoria Minya

Kilka tygodni temu otrzymałam miłą wiadomość od pewnej, pochodzącej z Węgier, początkującej perfumiarki, która proponowała mi zapoznanie się ze swą debiutancką kompozycją noszącą wiele obiecującą nazwę Hedonist. Zgodziłam się mając nadzieję, że Hedonist okaże się wart uwagi i godzien prowokującego imienia, które dała mu Twórczyni. Miałam nawet zamiar zrecenzować Hedonista od razu po otrzymaniu próbki,

Hedonist Viktoria Minya Dowiedz się więcej »

Krągły owoc niszy: Essence Reminiscence

Nieczęsto zdarza mi się nosić zapachy, które wywołują tak jednoznacznie pozytywną, entuzjastyczną wręcz reakcję obu mężczyzn mojego życia jednocześnie. Pierwsza globalna aplikacja Reminiscence by Reminiscence znanego też jako Essence by Reminiscence (tradycyjnie już – do ludzi, tuż przed wyjściem z domu) wywołała w przedpokoju prawdziwy entuzjazm. Że „o jakie śliczne”, ” jak słodko pachniesz” i

Krągły owoc niszy: Essence Reminiscence Dowiedz się więcej »

Galaktyka czerni – Black Touch Parah

Zgodnie z zapowiedzią, przedstawię Wam również drugie „czarne” perfumy marki Parah. Tym razem dedykowane panom, ale jak już kiedyś pisałam – nam, kobietom wolno więcej. Galaktyka czerni Otwarcia obawiałam się najbardziej. Niepotrzebnie! Cytrusy wyczuwalne są delikatnie, głównie jako piękna, herbaciana bergamotka. Głównym akcentem otwarcia jest gałka muszkatołowa. Jej zapach oddany został genialnie: jest subtelnie eteryczny,

Galaktyka czerni – Black Touch Parah Dowiedz się więcej »