Recenzje

Probabilistyka czarnego piżma, czyli Noir Parah

Czerń. Najbardziej chyba niespójny kulturowo symbol świata. Barwa, która nie jest barwą. Przeciwieństwo światłości. Uwielbiana, ale też i darzona niechęcią – wywołująca w naszej kulturze atawistyczny lęk.  Niestety, od kilkunastu lat nieustająco modna. Wszechobecna jako symbol, nazwa, tytuł, podręczna proteza głębi. Trywializowana i przez to coraz mniej wyjątkowa. A jednak… wciąż atrakcyjna, tajemnicza, pociągająca nas […]

Probabilistyka czarnego piżma, czyli Noir Parah Dowiedz się więcej »

Pod dzięglowym parasolem – Magnolia di Classica Pineider

Opowiem Wam dziś o zapachu, który trafił w swój czas. W dokładnie ten moment, w którym stał się dla mnie radością, choć w każdym innym minęłabym go obojętnie. Magnolia di Classica, zajmującej się produkcją designerskiej galanterii skórzanej, marki Pineider. Pierwszego dnia remontu, kiedy świat właśnie wywijał kozła i stawał na głowie (w tej niekomfortowej pozycji

Pod dzięglowym parasolem – Magnolia di Classica Pineider Dowiedz się więcej »

Życie jest snem…. Oud Reminiscence

Wieść o warsztatach pewnie już się rozeszła, nie pisałam jednak jeszcze o perfumerii, która jest ich organizatorem. Recenzja Oud marki Reminiscence jest dobrą okazją, by to nadrobić. Zaraz wyjaśnię, dlaczego. Perfumeria Kochalscy to niewielka, rodzinna perfumeria w pięknej Pszczynie – mieście, które od lat jest jednym z moich ulubionych w Polsce. Swego czasu każdy odwiedzający

Życie jest snem…. Oud Reminiscence Dowiedz się więcej »

Wiosenne kwitnienie czyli Jacques Battini Diamond Spark i Blue

Zapraszam Was dziś do poznania dwóch zapachów marki Jacques Battini. Znacie? Ja nie znałam, tymczasem firma obecna jest w Polsce, oferuje zapachy przyzwoitej jakości w przystępnych cenach i naprawdę ładnej oprawie. Od razu uprzedzę: nie jest to głęboka nisza – zapachy raczej głównonurtowe, niezbyt rewolucyjne, ale przyzwoite. I to także ma swoją wartość. Dla porządku

Wiosenne kwitnienie czyli Jacques Battini Diamond Spark i Blue Dowiedz się więcej »

Trzy po trzy, część II: In the Garden of Good And Evil by Kilian

Kilian Hennessy lubi malownicze nazwy. Opisowe, dwuczłonowe imiona nadawane perfumom z głównej linii, starannie przemyślane tytuły opowieści z serii Asian Tales… Seria W Ogrodzie Dobrego i Złego idealnie wpisuje się w nurt zapachów wspartych opowieścią. I oczywiście, na tę opowieść złapałam się i ja. Skojarzenie Ogrodu Dobrego i Złego z tryptykiem „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima

Trzy po trzy, część II: In the Garden of Good And Evil by Kilian Dowiedz się więcej »

Trzy po trzy: Oud Moods Maison Francis Kurkdjian

Wyobrażam sobie Waszą reakcję na tytuł posta: kobieta jaja sobie robi – najpierw przez tydzień się obija, a teraz bezczelnie obwieszcza, że zamierza pleść „trzy po trzy”. 🙂 Uwierzcie, to nie jest tak, jak się w pierwszym momencie wydaje. Nie obijam się – to był pracowity i dobry tydzień. Także perfumeryjne – o czym lada

Trzy po trzy: Oud Moods Maison Francis Kurkdjian Dowiedz się więcej »

Szeptem do mnie mów… Oxygen [8O] nu_be

Na ostatni zapach nu_be przyszło Wam nieco poczekać. Przepraszam i jednocześnie obiecuję, że było warto. Oxygen [8O] to mój drugi faworyt w tej serii. Pierwszym jest, jak nietrudno się domyślić, Lithium [3Li]. Szeptem do mnie mów…* Od pierwszych sekund na skórze Oxygen urzekł mnie swą pozorną naturalnością, niezwykłym połączeniem przestrzeni i ciepła, łagodności i mocy.

Szeptem do mnie mów… Oxygen [8O] nu_be Dowiedz się więcej »

Wiatr, który uczy się ciepła – Carbon [6C] nu_be

Wielki Wybuch mamy za sobą. Teraz rodzi się życie. Przed nami Węgiel i Tlen – pierwiastki będące symbolem życia, wzrostu, witalności. Przynajmniej w interpretacji założycieli marki nu_be, której perfumy mam właśnie na metaforycznej „tapecie” i niemetaforycznej skórze. Tworząc Carbon [6C] nu_be Francoise Caron starała się „…uchwycić tajemnicę początków życia…” Trudna sztuka, ale spróbuję pójść tą

Wiatr, który uczy się ciepła – Carbon [6C] nu_be Dowiedz się więcej »

…do utraty zmysłów – Lithium [3Li] nu_be

Ten wpis może mieć tylko jeden początek… „Lithium” to mój ulubiony utwór Nirvany. Nie tylko ze względu na muzyczny klimat, ale też z uwagi na tekst. Na recenzję [3Li] zęby ostrzyłam sobie od momentu, gdy na facebookowej ścianie Perfumerii Lu’lua przeczytałam, że wprowadzają nu_be do swojej oferty. Postanowiłam jednak konsekwentnie trzymać się chronologii serii i…

…do utraty zmysłów – Lithium [3Li] nu_be Dowiedz się więcej »

Żywot baloniarza – Helium [2He] nu_be

Przedwczoraj były sterowce, dziś pora na podróż balonem! Gorące chwile przed startem   Pierwsze nuty Helium są wprowadzeniem w opowieść: nie znajdujemy się w przestworzach, nie owiewa nas chłodny wiatr, wokół nie mamy pustej, czystej przestrzeni. Znajdujemy się wciąż na ziemi. To moment, o którym pisze Twórczyni kompozycji Sylvie Fisher: Zainspirowało mnie gorące powietrze wdmuchiwane

Żywot baloniarza – Helium [2He] nu_be Dowiedz się więcej »