Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

24 Gold Scent Story

Dziś przedstawię Wam ulubieńca ostatnich dni. Perfumy, dla których najpierw popełniłam głupstwo, a teraz się z tego głupstwa cieszę. Jak głuptas. 24 Gold kupiłam w

Czytaj więcej »

Hedonist Viktoria Minya

Kilka tygodni temu otrzymałam miłą wiadomość od pewnej, pochodzącej z Węgier, początkującej perfumiarki, która proponowała mi zapoznanie się ze swą debiutancką kompozycją noszącą wiele obiecującą

Czytaj więcej »