Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

Listopadowe próbki

Zapraszam Was do sięgnięcia po kolejne zestawy próbek przygotowane dla Was przez zaprzyjaźnione z nami perfumerie. Każde takie wydarzenie jest dla mnie radością.  Tym razem

Czytaj więcej »

sabbathofsenses.pl

Wersja skrócona: Nie jestem właścicielką domeny sabbathofsenses.pl. Jakiś czas temu wykupił ją Marcin Budzyk i przekierował na swojego bloga. Kiedy rzecz się wydała, ogłosił u

Czytaj więcej »