Condensed Milk by Demeter

Mleko w Malibu

Spodziewałam się, że zapach będzie brzydszy. Słowo daję!

Skondensowane mleko nie pachnie ładnie i nie urody oczekiwałam.

Condensed Milk w wersji Demeter pachnie jak mleko w drinku składającym się z Malibu i skondensowanego mleka właśnie. Nawet nikły ślad kokosu w nim wyczułam, choć nie wiem, czy to nie autosugestia.

Abstrahując od moich realnych, czy też nierealnych skojarzeń zapach jest gęsty, ciepły, z charakterystyczną dla skondensowanego mleka słoną nutą, lekko mdły – jak skondensowane mleko właśnie i dodatkowo ze słodko – alkoholowym „posmakiem” wprost ze słodkiego drinka.

Jest nie całkiem tym, co sugeruje nazwa, jak dla mnie, ale i tak mi się podoba.

Dla spokoju sumienia muszę jednak zastrzec, że zapach ten, choć wyjątkowo udany, bywa zdradliwy. Jako kombinator zaaplikowałam go sobie nadgarstkowo wraz z Macadamia Nut (też Demeter) i w zestawieniu z tą przesłodzoną, syntetycznie tępą masą siedzące równocześnie na drugim nadgarstku Mleko zaczęło zdawać mi się mdłe i brzydkie, choć tak wcześniej, jak i później aplikowane samodzielnie tak złego wrażenia nie robiło.

Może to wina tych paskudnych orzeszków (w ogóle nie pachnących orzeszkami nota bene), ale jakiś dystans pozostał.

Radzę więc ostrożność przy mieszaniu mleka.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

granice sztuki: Etat Libre d’Orange Secretions Magnifiques

Od kiedy w 1985 roku ukazało się „Pachnidło” Patricka Süskinda oczywiste było, że nadejdzie moment, w którym perfumiarstwo zainteresuje się naturalnymi zapachami ludzkiego ciała. Po wiekach wykorzystywania naturalnych zapachów zwierzęcych ciał – takich jak piżmo, cybet czy kastoreum – artyści tworzący kompozycje zapachowe uczynili kolejny krok i rozwój perfumiarstwa niszowego dał im tę możliwość. Bo, powiedzmy to wprost, dla marki selektywnej czy wielkiego domu mody nie powstałyby nie tylko Surplus czy Secretions Magnifiques, ale także prowokujące do dyskusji projekty takie jak Revolution Lisy Kirk.

Czytaj więcej »

Norma Kamali Incense

Nie wiem, czy nie narażę się na gromy i baty tym tekstem, ale mimo najszczerszych chęci, pełne zachwytu pienia nie przejdą mi przez gardło, nie

Czytaj więcej »