Limitowany zestaw flakon + świeca Wonderwood wędruje do…

Losowanie nagrody to dla mnie zawsze wielki stres. Naprawdę chciałabym obdarować Was wszystkich. Ale nie mogę. I zawsze mi z tego powodu przykro.

Najpierw procedury.

1. Wszystkie losy zapisuję na kartkach – dublując nicki osób, które skorzystały z dodatkowych szans.

2. Losy składam i upycham w szklanej misie.

 

3. Po czym wydobywam jeden, rozsypując wszystkie wokół, bo się nie mieszczą.

Losowanie przeprowadzam zawsze tylko raz. i bez względu na to, co wyjdzie – wynik jest ostateczny.

Zdarzylo
mi się, ze cenne nagrody wygrywały osoby, które zupełnie się na blogu
nie udzielały. Zdarzyło się, że jedna osoba wylosowała w dwóch kolejnych
rozdaniach tę samą nagrodę i w tym przypadku także nie ingerowałam. Tym
razem wynik z jednej strony zaskoczył mnie niezmiernie, z drugiej
ucieszył. Bo tym razem nagroda wędruje do Kogoś, kto jest ze mną od
dawna.

Gdyby ktoś nie dojrzał na pierwszej fotografii, poniżej zwycięski los.
Nabazgrany, ale skąd mogłam wiedzieć, że akurat taki nabazgrany mi się trafi?

Limitowany zestaw: flakon perfum plus pachnąca świeca Wonderwood sprezentowana nam przez Mood Scent Bar trafia do Poli.

 

Gratuluję w imieniu własnym i fundatora nagrody. 🙂

Polu, proszę o kontakt via e-mail na adres: blog@sabbathofsenses.com

Dziękuję Wam za wspólną zabawę i zapraszam do udziału w kolejnych. Na pewno będą. 🙂

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

42 komentarze o “Limitowany zestaw flakon + świeca Wonderwood wędruje do…”

    1. dziękuję, najlepsze jest to że spojrzałam na kartkę, przeczytałam "Pour Z" i stwierdziłam że dziwne nicki ludziska mają i że nie kojarzę 😛

  1. W morde jeża jaja sobie robisz??? Aż mi zaschło w gardle i zadzwoniło w uszach. Od kilku lat marzę o wygraniu flakonu i tak otwierając tego posta uśmiechając się do siebie wyobraziłam siebie jak z tym niezaspokojonym marzeniem dożywam 80tki o ile wcześniej nie wykończyłyby mnie nałogi bądź sporty :P. W każdym razie nie mam zwyczaju ani piszczeć ani skakać doznając emocji wręcz przeciwnie, zastygam w posąg przy silnych emocjach po prostu zamieram. Ale wiedz Sabb, że tego wieczoru jestem najszczęśliwszym głazo – posągiem.

    1. Jeśli myślisz, że teraz wyłgasz się od dożywania osiemdziesiątki to się mylisz. 🙂

      Gratuluję raz jeszcze Polu i… wyglądaj przesyłki. 🙂

    2. Sabb pamiętasz mój komentarz pt spełniam wszystkie warunki mogę założyć nawet białe kozaczki??? Ufff jak dobrze że nie było tego w zasadach.

    3. Oczywiście, że pamiętam o kozaczkach. Napisałam wtedy, że będą następnym razem, ale skoro wygrałaś tym razem, to możemy chyba poszukać kozaczkowego sponsora już teraz, co? :))) :p

    4. O fuck mam nadzieję, że sponsorzy białych kozaczków nie czytają takiego bloga ( potraktuj jako komplement :D)

  2. Kochani moi Czytelnicy i współpasjonaci. Jesteście cudowni!
    Te szczere gratulacje są… Piękne. Po prostu piękne. 🙂

  3. Publiczna Pralnia

    płonę z zazdrości <3 gratki dziołcha, nienawidzę Cię po grób – czyń z tychże dobry użytek 🙂

    1. Haha ma się bać? 😀 z tego co kojarzę obie mieszkamy we Wroclove więc jak zginie flakon to wiem u kogo szukać hihi 😀

    1. Dziękuję Łukaszu, ja dopiero musiałam przeczytać w tekście żeby dotarło :P. I tak czytałam kilkukrotnie bo bałam się że ktoś może ma taki sam nick czy coś…

  4. wiedźma z podgórza

    O, jaka miła niespodzianka! 🙂
    Nie brałam udziału w konkursie, więc weszłam sprawdzić wyniki z czystej ciekawości – a tu taka zwyciężczyni. 🙂 Jak widać ślepy los nie zawsze się myli. 😉
    Gratulacje, Polu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

Opóźnienie

Witam Was.  W ciągu kilkunastu godzin pojawi się obiecane rozdanie. Przepraszam za opóźnienie – ściągnęłam sobie paskudnego (naprawdę paskudnego) trojana i męczyłam się z nim

Czytaj więcej »

Montale Aoud Lime

. To miała być recenzja dedykowana. Ale nie będzie. Pięknie dziękuję mojej Siostrze w Agarze za próbkę, ale z dedykacją się wstrzymam. Z powodów, które

Czytaj więcej »

Oriflame, robicie to dobrze

Wracam po najdłuższych wakacjach w życiu. Trochę trudno wdrożyć się do pisania, ale myślę, że możecie przygotować się na wysyp postów tej jesieni. Kończę właśnie

Czytaj więcej »