Comme des Garcons

Comme des Garcons 2

Kiedy dawno temu recenzowałam Guerrilla 1 Marie-Aude Couture Bluche pisałam, że „nie wiem, czy potrafiłabym nosić, ale czapeczkę zdejmę i ukłonię się Twórczyni, bo stworzyła coś naprawdę oryginalnego. I, mimo ewidentnej dziwaczności Guerrilli 1, da się wyczuć, że zapach jest najpierw wymyślony, potem przemyślany, a na końcu poskładany odważnie i jednocześnie kunsztownie.” I tu mogłabym napisać to samo, z wyjątkiem tej dziwaczności. 2 nie są dziwaczne. Są dziwne, ale ładne. I absolutnie nie sprawia to, że są mniej wartościowe – bo przecież perfumy musi ktoś nosić, żeby żyły.

Comme des Garcons 2 Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Amazingreen

Amazingreen poznałam natychmiast po premierze – Comme des Gracons to najważniejsza marka w historii niszowego perfumiarstwa i staram się trzymać rękę na pulsie. Po prostu tak jakoś wyszło, że w 2012 roku zdecydowałam się poświęcić czas i energię na inne perfumy. To jeszcze był czas, kiedy bardziej skupiałam się na mrocznych zapachach i Sabbath of Senses było trochę taką zadymioną jamą w ziemi, do której rzadko docierało światło.
Po latach pisanie wyłącznie o perfumowych kopciuchach stało się nieco monotonne. Prowadząc warsztaty i wykłady siłą rzeczy zaczęłam koncentrować się repertuarze bardziej różnorodnym i zaczęłam go doceniać, czasem podziwiać. Zdarza mi się nawet czasem podkochiwać w perfumach zupełnie niemrocznych, choć trwałych związków raczej z tego nie ma.

Comme des Garcons Amazingreen Dowiedz się więcej »

Comme des Garcons Ganja

Wiecie, kiedy ostatnio recenzowałam perfumy Comme des Garcons?

Na początku 2018 roku!
Ponad sześć lat bez recenzji tej niesamowitej marki na blogu o perfumach niszowych to jest skandal. Totalne zaniedbanie. Degrengolada. To jakby sześć lat nie słuchać Beethovena. Jakże nazywać się kulturową buntowniczką, jeśli nie sięga się do klasyki kulturowego buntu?

Dziś sięgam.
Po Ganję.

Comme des Garcons Ganja Dowiedz się więcej »

Rozróba w płynie czyli rum bez tajemnic

Mamy szczęście, że Chińczycy nie byli ludem tak agresywnym, jak Europejczycy. Chińczycy podbijali świat w sposób właściwy tylko dla siebie: wysyłając państwom ościennym świetnie wykształconych, bardzo profesjonalnych urzędników i nauczycieli, który uczyli ekonomii, matematyki, filozofii. Przynosili ze sobą pismo, procedury i wiedzę o zarządzaniu państwem. Po kilku dziesięcioleciach – jak pisał Henry Kissinger w „O

Rozróba w płynie czyli rum bez tajemnic Dowiedz się więcej »

Czym pachnieć wiosną? – wpis prowokujący. Głównie do myślenia i wąchania.

Zbliża się wiosna. Wraz z wiosną we wszystkich magazynach i na większości blogów pojawią się artykuły w typie: wiosenne fryzury, wiosenne kolory, wiosenne makijaże, buty, które musisz mieć tej wiosny i oczywiście – czym pachnieć wiosną. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kolorowa prasa i kolorowy internet nie obfitują w artykuły o wiosennej literaturze, wiosennych zadaniach matematycznych

Czym pachnieć wiosną? – wpis prowokujący. Głównie do myślenia i wąchania. Dowiedz się więcej »

Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons

Czy znacie kampanię społeczną „Like a Girl” Always? Jeśli nie mieliście okazji wcześniej – zobaczcie ten film teraz. Jeśli już go widzieliście, zobaczcie jeszcze raz. Proste zadanie. Oczywiste reakcje. Powszechny ogląd kobiecości. To on kształtuje nas od dzieciństwa. To on wpływa na nasze poczucie własnej wartości. A w przypadku dziewcząt, na jego brak. Na przekonanie,

Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons Dowiedz się więcej »

Wonderoud Comme des Garcons – recenzja sztywna jak kłoda

Dziś zapraszam Was na wpis oczywisty. Nikt chyba nie jest zaskoczony recenzją Wonderoud na Sabbath of Senses. 🙂 Znacie? To posłuchajcie Pierwsze nuty rozwiewają wszelkie wątpliwości – Wonderoud nie tylko nazwą nawiązuje do kompozycji Antoine Lie z 2010 roku – Wonderwood. Nazwa, oprawa graficzna materiałów promocyjnych, charakterystyczny commegarconowski flakonik oraz dystynktywny dla obu zapachów pashminol

Wonderoud Comme des Garcons – recenzja sztywna jak kłoda Dowiedz się więcej »