Flakon JMP Artisan Perfumes oraz zestawy próbek rozlosowane!

Dziś dzień szczególny. Taki, w którym wszystko możemy zacząć od nowa. W którym stary pech przestaje działać i wszyscy liczymy na szczęście. Dzień, w którym dotychczasowe niepowodzenia oficjalnie stają się przeszłością, a nowa życiowa karta kusi, by zapisać ją samymi pięknymi słowami.

Życzę Wam, żeby Nowy Rok okazał się dla Was rokiem radości i sukcesów. Żebyście spędzili go w towarzystwie dobrych, mądrych ludzi. Oraz w oparach pięknych perfum.

Na przykład perfum JMP Artisan Perfumes!

Żeby ułatwić Wam wejście w Nowy Rok z przytupem i uśmiechem, pięcioro z Was obdaruję zestawem próbek JMP Artisan Perfumes, a jednego szczęściarza flakonem.

Uwaga…

Werble…

Flakon wygrywa Mrs.Zakręconaryba!

Zestawy próbek wędrują do kolejnych osób, które wskazał losujący ninja:
Daniels
Dorota z 29 grudnia
Narde
Jaro
Anna Rodek – Sosnowska

Gratuluję wszystkim!

Zwycięzców proszę o wysłanie adresów na maila: blog@sabbathofsenses.com

Panią Zakręconąrybę także o wybór flakonu.

A ja tymczasem… Jako prawdziwy, nieuleczalny pies na perfumy zamierzam przez kolejny rok tropić nowe i nienowe skarby perfumeryjnego uniwersum. Zapraszam do zaglądania na Sabbath of Senses!

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email

6 komentarzy do “Flakon JMP Artisan Perfumes oraz zestawy próbek rozlosowane!”

  1. Gratuluję zwycięzcom 🙂
    Do której Doroty uśmiechnęło się szczęście?
    Tej z 27 czy 29 grudnia?. Są nas dwie 😀

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne wpisy

Myrte L’Occitane

Lubię zapachy L’Occitane. Miód z Cytryną L’Occitane pachnie jak miód z cytryną, Werbena jak werbena, Wetiwer też tak, jak powinien. Podobają mi się nawet kompozycje

Czytaj więcej »

Black Russian by Demeter

Kawa mrożona  Mmmm No cóż, przyznaję się, ze jako namiętny piwosz drinka nie znam, więc ocenę adekwatności diabli biorą z założenia. Mogę jednak spekulować, że

Czytaj więcej »

Orto Parisi Stercus

Taki sobie umyśliłam wstęp, że oto kolejne małe święto: na Sabbath of Senses wkracza kolejna marka i tym razem jest to projekt wspaniałego, kontrowersyjnego Alessandro Gualtieriego.
Tylko że nie.
Bo zapomniałam zupełnie, że Orto Parisi już wcześniej wkroczyło recenzją Cuoium i nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. No chyba, że policzymy pierwszą moją własną, osobistą, prywatną flaszkę marki, to owszem, wchodzi się.

Zapraszam Was serdecznie: dziś wspólnie wdepniemy w kupę.

Czytaj więcej »