Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

Indeks recenzji A – E

*10 Corso Como 10 Corso Como * 1000 Flowers Réglisse Noire *4160 TuesdaysBlack Velvet CafeBodhi LanguageMaxed Out * Acqua di Firenze Profumo del Arte *

Czytaj więcej »

Indeks recenzji F-K

* Farmazia SS Anunziata  Ambra Nera * Ferrari Essence Oud * Fendi Theorema * Filippo Sorcinelli But Not Today Nebbia DensaNebbia Fitta Nebbia Spessa *

Czytaj więcej »

Wiosenne porządki

Przepraszam, post poniższy trochę jest nieporządny, ale mam potrzebę dokonania kilku krótkich update’ów. Zaiste, nie jest to najbardziej elegancka, forma komunikacji z Czytelnikiem, ale obiecuję,

Czytaj więcej »

Eloquium Cor Sine Labe Doli

Zetknęliście się kiedykolwiek z marką Cor Sine Labe Doli? Nie?  A wódkę Belvedere znacie? Jeśli tak, to trochę się zetknęliście. 🙂 Charakterystyczna butelka (aż chce

Czytaj więcej »

Rochas Pour Lui

Dziś pachnidło ani niszowe, ani nowe, ani szczególnie niedostępne. Za to z nutą trawy żubrowej, znanej doskonale wszystkim miłośnikom Żubrówki i bazującego na niej drinka

Czytaj więcej »