Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

AB Blood Concept

Grupa AB jest najmłodszą genealogicznie grupą w klasyfikacji AB0. Powstała na styku dwóch kultur, w wyniku połączenia genów ludów rolniczych i wojowniczych nomadów. Wedle niektórych

Czytaj więcej »

B Blood Concept

Dziś bez wstępów. Ten zapach obroni się sam. Skarby zza morza   Pierwsze wrażenie, to czarna, bardzo mocno fermentowana herbata w skrzyni ze starego, spękanego

Czytaj więcej »

A Blood Concept

Dziś będą perfumy dla rolników. 🙂 Poważnie zaś, ciąg dalszy cyklu Blood Concept. Tym razem zapach przyporządkowany grupie krwi z aktywnym antygenem A.  Uważa się,

Czytaj więcej »

0 Blood Concept

Dziś Walentynki. Dzień zakochanych. Oczywiście, także w tej kwestii nie zamierzam być trendy. Nie mam nic do samego święta. Zwyczaj wysyłania sobie tajemniczych kartek z

Czytaj więcej »

Opóźnienie

Witam Was.  W ciągu kilkunastu godzin pojawi się obiecane rozdanie. Przepraszam za opóźnienie – ściągnęłam sobie paskudnego (naprawdę paskudnego) trojana i męczyłam się z nim

Czytaj więcej »