Sabbath of Senses

zmysłowe opowieści o perfumach

Beaufort London Pyroclasm

Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.

Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.

I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Czytaj więcej »

Ore Slumberhouse

. Kolejny zapach Slumberhouse, który wzięłam na warsztat i kolejna niespodzianka. Rozmiłowani w hip – hopie i graffiti panowie tworzący tę firmę rzeczywiście wnoszą do

Czytaj więcej »

Raport wysyłkowy

Melduję, że wczoraj rano wszystkie paczki urodzinowe zostały nadane.  Poszły także próbki: Organza Indecence dla Rzeki, M7 dla Krzyśka oraz powtórnie słodkości dla Viollet.  W

Czytaj więcej »

Grev Slumberhouse

Dziś na SoS nowa marka. I to nie lada jaka! Slumberhouse jest marką butikową, podobnie jak Odin, o którym już pisałam. Twórcy firmy przyznają się

Czytaj więcej »

Moon Aoud Montale

. Wiecie, co to jest „dowód miłości”? To sytuacja, kiedy coś, co powinno być zmysłową przyjemnością dla nas samych robimy dlatego, że pragnie tego ktoś

Czytaj więcej »

Arso Profumum Roma

. Profumum Roma to firma prawdziwie niszowa: najlepszej jakości składniki; niezwykłe, często dziwne i trudne zapachy oparte na niesamowitych pomysłach i wsparte nietypowymi, poetyckimi opisami,

Czytaj więcej »