Recenzje

Jak zostać Dziewczyną z Marzeń – Bendelirious Etat Libre d’Orange

Henri Bendel to postać symptomatyczna dla świata mody. A może raczej dla świata kobiet – bo oferta marki skierowana jest do Pań, asortyment przeznaczony dla Pań, marketing obliczony na Panie. I oprawa graficzna, oczywiście, także przedstawia Panie. O oprawie graficznej wspomnieć warto, gdyż malowane współcześnie przez Izaka Zenou, charakterystyczne, nienaturalnie wysmuklone sylwetki promujące markę to […]

Jak zostać Dziewczyną z Marzeń – Bendelirious Etat Libre d’Orange Dowiedz się więcej »

Intymny świat na wyciągnięcie ręki – Al Hareem Yas Perfumes

Yas Perfumes to marka od niedawna dostępna na Polskim rynku. Jest to sytuacja o tyle wyjątkowa, że sklep Sense Dubai w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej 46 jest jest aktualnie jedynym, poza krajami arabskimi punktem, w którym można te perfumy kupić stacjonarnie. I powąchać. Nie zapominajmy o możliwości powąchania. Opowiem Wam dziś o jednym z ciekawszych

Intymny świat na wyciągnięcie ręki – Al Hareem Yas Perfumes Dowiedz się więcej »

Seks w wielkim perfumiarstwie – Rausch JF Schwarzlose

Rausch to pierwsza kompozycja Schwarzlose, która nie kłania się przeszłości, nie nawiązuje do dawnych kreacji marki. Rausch sięga w przyszłość i, powiadam Wam, jeśli wizja ta spełni się choć częściowo – apokalipsa jest blisko! Odrodzenie Sodomy Rausch to zapach mroczny, gorący, lepki, nieczysty. Spocony, gnany żądzą, niecierpliwy. Pełzający po ciele. Dyszący w kark. Swąd pychy,

Seks w wielkim perfumiarstwie – Rausch JF Schwarzlose Dowiedz się więcej »

Pachnąca morzem ektoplazma czyli Duch Czasu – Zeitgeist JF Schwarzlose

Zeitgeist do duch czasów. Z punktu widzenia filozofii pojęcie to oznacza nie tylko klimat epoki, lecz także ideę przewodnią, w nie niektórych ujęciach metaforyczną linię czasu. I ta ostatnia interpretacja najlepiej chyba pasuje do kompozycji, o której dziś opowiem. Duch Czasu Schwarzlose opowiada o tym, że życie wyszło z wody. I, być może, do wody

Pachnąca morzem ektoplazma czyli Duch Czasu – Zeitgeist JF Schwarzlose Dowiedz się więcej »

Romeo, ach czemuż ty jesteś labdanum? – Trance JF Schwarzlose

Róża z oudem to złożenie klasyczne. Tak klasyczne, że (powiedzmy to uczciwie) mało komu burzy krew perspektywa testów różanego oudu. Mnie też nie burzyła. A jednak nie jestem rozczarowana. Bo co prawda, oudu w Trance nie znalazłam, ale za to labdanum, które wepchnęło się na oudową pozycję w tym klasycznym romansie bardzo dobrze poradziło sobie

Romeo, ach czemuż ty jesteś labdanum? – Trance JF Schwarzlose Dowiedz się więcej »

O ósmej tam gdzie zawsze – Treffpunkt 8 Uhr JF Schwarzlose

Wiecie, jak to jest kiedy umawiamy się z kimś, kogo znamy „od zawsze”? – O ósmej. Tam, gdzie zawsze. I tak w sumie można by przetłumaczyć nazwę tych perfum. Treffpunkt to punkt spotkań. Ósma, to ósma. Dobra pora na dobre perfumy. Hello vetiver my old friend Spotkanie o ósmej zaczyna się… koleżeńsko. Wytrawny akord w

O ósmej tam gdzie zawsze – Treffpunkt 8 Uhr JF Schwarzlose Dowiedz się więcej »

J.F. Schwarzlose – bynajmniej nie lipny zapach lipy

Dzień dobry. Przedstawię Wam dziś markę, której na Sabbath of Senses jeszcze nie było. A zasługuje na to, by być. Berlińska firma J.F. Schwarzlose tradycję ma długą – sięgającą połowy XIX wieku, jednak na rynek perfumiarski wróciła dopiero w wieku XXI. Wróciła cicho i bez fajerwerków, jak to marki prawdziwie niszowe mają w zwyczaju. Budżet

J.F. Schwarzlose – bynajmniej nie lipny zapach lipy Dowiedz się więcej »

Jak pachnie zwyczajne szczęście? Ombre Indigo Olfactive Studio

Wiem, nie jestem ostatnio szczególnie dramatyczna, ale trudno jest wypruwać z siebie trzewia w zachwycie, kiedy ma się głowę wpakowaną w siatkę i wygląda się jak egzotyczny (choć niezbyt ładny) owoc na sklepowej półce. Dziś znów nie będę dramatyczna. Nie będę też poprawna. 🙂 Olfactive Studio to marka łącząca dwie sztuki. Sztukę perfumiarską (to oczywiste

Jak pachnie zwyczajne szczęście? Ombre Indigo Olfactive Studio Dowiedz się więcej »

Ekskluzywna skóra z Dubaju – Cuir 28 Le Labo

Kochani moi, jeśli czytacie to zagajenie, to znaczy, że wciąż tu ze mną jesteście. Dziękuję za cierpliwość. I wszystkie cudowne wiadomości, które od Was dostałam na maila. Odpiszę na każdą, obiecuję. Pamiętam także o obiecanych Wam jakiś czas temu na Facebooku i Instagramie próbkach. Wyślę wszystkie. Jak tylko wyjdę z domu. Przepraszam za opóźnienia, ale

Ekskluzywna skóra z Dubaju – Cuir 28 Le Labo Dowiedz się więcej »

To, co zowiem różą pod inną nazwą równieby pachniało… Rose Perfection Robart Piguet

Od lat czekałam na zapach, któremu mogłabym poświęcić ten olśniewająco oczywisty fragment „Romea i Julii”. Dziś opowiem Wam o najpiękniejszej róży świata. O Różanej Perfekcji. Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą, Pod inną nazwą równieby pachniało… Wyobraźcie sobie aromat róży. Nie róży kwiaciarnianej, wyniośle unoszącej ciężką głowę na smukłej łodydze. Nie ciętej. Wyobraźcie sobie

To, co zowiem różą pod inną nazwą równieby pachniało… Rose Perfection Robart Piguet Dowiedz się więcej »