Recenzje

Okna szeroko otwarte – Sunshine Amouage

Sunshine – najnowszą premierę Amouage najłatwiej opisać jako urodziwą i urokliwą zarazem. Urodziwą, bo wszak to Amouage. Charakterystyczną cechą tej marki jest szyk, swoista nietuzinkowa elegancja. Złożone i bogate kompozycje Amouage zatrzymują się w swym bogactwie i złożoności o krok przed nadmiarem. To wyczucie smaku czyni tę markę wyjątkową. Uroczą, bo przy całej akuratnej elegancji […]

Okna szeroko otwarte – Sunshine Amouage Dowiedz się więcej »

Rajski ogród, który nie jest ogrodem – Panorama Olfactive Studio

Płyniemy na zielonej fali. Choć przyznać Wam muszę, że w moim umyśle słowo „panorama” jest ewidentnie niebieskie. Nie zielone. Ta Panorama jednak lśni soczystą zielenią i jest to jej niewątpliwa zaleta. Nie lubię niebieskich zapachów. Green Heaven Wyobraźcie sobie zieleń naturalistyczną i piękną zarazem. Zieloną, soczystą trawę – dużo zielonej, soczystej trawy. Świeżo skoszony, soczyście

Rajski ogród, który nie jest ogrodem – Panorama Olfactive Studio Dowiedz się więcej »

Podróż przez Ogródki Hermesa: od początku po wiosenną nowość 2015 – Le Jardin de Monsieur Li

Ogródki Hermesa – wszyscy wiedzą, o co chodzi, a jednak… jakże magicznie to brzmi. Zawsze, kiedy myślę o tej serii, moja wyobraźnia podsuwa mi obraz półnagiego młodzieńca w kapelutku ze skrzydełkami wykonującego bliżej niesprecyzowane prace ogrodowe. Nieszczególnie opieram się tej wizji, bo przecież wiadomo, że Hermes uroczy jest i oprzeć mu się nie sposób. 🙂

Podróż przez Ogródki Hermesa: od początku po wiosenną nowość 2015 – Le Jardin de Monsieur Li Dowiedz się więcej »

Miodowe perfumy jak promyk słońca

Zimą człowiek łaknie słońca i ciepła. Słodkie, złociste nuty w perfumach w pewnym stopniu potrzebę tę zaspokajają. Kurtki nie zastąpią, ale humor poprawią. Póki wiec olfaktoryczne ogrzewanie wciąż jest na czasie, opowiem Wam o perfumach w kolorze słońca. Lista nut obu opisywanych dziś zapachów jest łudząco podobna. Znajdziemy w nich miód przesądzający o barwie kompozycji,

Miodowe perfumy jak promyk słońca Dowiedz się więcej »

Intryga uknuta nocą – Aoud Night Montale

Zabierając się za recenzję kolejnego Aoudu od Montale czuję się jak gdybym próbowała opróżnić morze za pomocą wiaderka. Bo tych Aoudów jest ze czterdzieści i choć wiem, co się w nich mieści – mam też przygnębiającą świadomość, że nie starczy mi sił i samozaparcia na przewalenie wszystkich po kolei. Szczególnie, że w istocie jest ich

Intryga uknuta nocą – Aoud Night Montale Dowiedz się więcej »

Pieprz jest cytrusem! – Intense Pepper Montale

Żartowałam z tym tytułem. Tak naprawdę pieprz jest magnoliowcem – podobnie jak laur, cynamon czy awokado. I magnolie, oczywiście. A jednak Intensywny Pieprz Montale cytrusem jest niewątpliwie. Plastikowa cytrynka stanowi tu nutę znaczącą. I paradoksalnie, całkiem nieźle prezentuje się w tej spieprzonej roli. Pieprzone zepsucie Pierwszy wdech niesie proste skojarzenie: pieprz cytrynowy. Prosta mieszanka składników,

Pieprz jest cytrusem! – Intense Pepper Montale Dowiedz się więcej »

Co pod habitem – La Religieuse Serge Lutens

Jaśmin to kwiat, który w perfumach rodzi zazwyczaj relację typu love or hate. Wielbiony i nienawidzony. W roli głównej pojawił się w kompozycjach marki Serge Lutens już dwukrotnie: w Sarrasins i A La Nuit – obu stworzonych przez Mistrza Serge’a podczas wieloletniej, owocnej współpracy z Christopherem Sherdrake. Tym razem Lutens zmierzył się z jaśminem samotnie

Co pod habitem – La Religieuse Serge Lutens Dowiedz się więcej »

Cztery jeże apokalipsy – wpis dla masochistów

Perfumy to sztuka osobista. Wymagająca od odbiorcy nie tylko osobistego kontaktu, ale też zaufania. Każde odtworzenie takiego olfaktorycznego utworu jest obietnicą: przytulę cię do skóry, ogrzeję ciepłem swojego ciała i nie opuszczę aż do bazy. Człowiek różne głupstwa czyni w nadziei na miłość. Ale gdy już wiemy, że miłości nie będzie, naprawdę trudno jest zmusić

Cztery jeże apokalipsy – wpis dla masochistów Dowiedz się więcej »

Anioł ciemności – Yas Al Malaki

Malaki to anioł, posłaniec boży. Imię to często noszą kompozycje z przewodnią nutą oudu, w kulturze arabskiej bowiem przez wieki wierzono, że niezwykła, balsamiczna woń tego drewna nie tylko miła jest bogom, lecz wręcz zaskarbia ludziom ich przychylność. Człowiek pachnący agarem miał większe szanse na to, by bogowie zechcieli wysłuchać jego modłów. Islam przejął pachnącą

Anioł ciemności – Yas Al Malaki Dowiedz się więcej »

Koniec świata!

Koniec świata – cóż to za temat dla artysty! Każda kultura, każda mitologia kreuje własną wersję tego wydarzenia. Apokaliptyczne wizje świata ginącego w powodzi ognia, pod gradem błyskawic lub w odmętach fal współistnieją w ludzkiej świadomości z wizjami powolnej entropii. Nawet nauka nie rozstrzygnęła jeszcze ostatecznie, czy skończymy w wielkim ogniu, czy w wielkim chłodzie.

Koniec świata! Dowiedz się więcej »