Recenzje

Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons

Czy znacie kampanię społeczną „Like a Girl” Always? Jeśli nie mieliście okazji wcześniej – zobaczcie ten film teraz. Jeśli już go widzieliście, zobaczcie jeszcze raz. Proste zadanie. Oczywiste reakcje. Powszechny ogląd kobiecości. To on kształtuje nas od dzieciństwa. To on wpływa na nasze poczucie własnej wartości. A w przypadku dziewcząt, na jego brak. Na przekonanie, […]

Dude, you smell like a Girl! – Pharrell Williams i Comme des Garcons Dowiedz się więcej »

Kawa i papierosy – Addictive State of Mind by Kilian

Szanowni Państwo, dziś zapraszam na pogawędkę o uzależnieniach. Nie będę jednak bawić się w terapeutę. Wręcz przeciwnie. Kolejne, po Smoke for the Soul, dwa zapachy z serii Addictive State of Mind by Kilian w dekadencki duet połączył w mej głowie Jim Jarmusch tworząc ekscentryczny obraz „Kawa i papierosy”. I powiadam Wam, chciałabym móc skorzystać z

Kawa i papierosy – Addictive State of Mind by Kilian Dowiedz się więcej »

Addictive State of Mind – Smoke for the Soul by Kilian

Było ostatnio na SoS ogniście: najpierw Prometeusz, potem Wulkan. A dziś, moi Drodzy, dla odmiany spalimy coś szczególnego. 🙂 Recenzje perfum z serii Addictive State of Mind zapowiadałam przy okazji opublikowania wywiadu z Kilianem Hennessy, który miałam przyjemność przeprowadzić w lipcu. I oto przyszła pora na uzależnienia, o których Kilian mówił, że „niektóre są jego,

Addictive State of Mind – Smoke for the Soul by Kilian Dowiedz się więcej »

Trzy wizerunki idealnego mężczyzny według Bvlgari

Sabbath of Senses nie jest stroną poświęconą modnym nowościom. Hity selektywnych perfumerii goszczą u mnie rzadko i jest to zrozumiałe, jeśli pojmie się subtelną różnicę, między sztuką perfumiarską, a perfumeryjnym rzemiosłem. Nawet bardzo dobrym i bardzo dobrze się sprzedającym. „Rzadko” nie oznacza jednak „nigdy”. Są klasyki, obok których obojętnie przejść nie sposób. Są także nowości,

Trzy wizerunki idealnego mężczyzny według Bvlgari Dowiedz się więcej »

Eliksir na cichą miłość – Promethee Olivier Durbano

Perfumy Oliviera Durbano zajmują w moim sercu i na moim blogu miejsce szczególne. Niewielu twórcom udaje się poruszyć mnie tak głęboko, niewiele marek tak konsekwentnie mnie zachwyca, urzeka, uwodzi. Na test Promethee czekałam z niecierpliwością. I w sumie mogłabym napisać, że to dlatego, że dobry, mądry, bezinteresowny Prometeusz jest jedną z moich ukochanych mitologicznych postaci,

Eliksir na cichą miłość – Promethee Olivier Durbano Dowiedz się więcej »

Seks na pierwszej randce czyli opowieść o dandysie i łobuzie

Arsene Lupin – dżentelmen i włamywacz. Dandys i łobuz. To złożenie cech zawsze sprawdzało się w opowieściach – pociągało ich miłośników i inspirowało twórców. Od starożytności, gdzie dandysami i łobuzami często bywali sami bogowie, przez bogów nowożytnych – ze szczególnymi ukłonami dla gentlemana, mędrca, łobuza i złodziejaszka Odyna. Od kanonicznego dziś przykładu inteligentnego i wyrafinowanego

Seks na pierwszej randce czyli opowieść o dandysie i łobuzie Dowiedz się więcej »

Pachnieć jak sierota – L’Orpheline Serge Lutens

L’Orpheline to dziwne imię dla perfum. Zanim poznałam zapach, poszukiwałam klucza do pomysłu. Do koncepcji perfum nazwanych „Sierotą”. Kadzidło i piżmo kojarzyły mi się z katolickimi ochronkami – sierocińcami prowadzonymi przez zakonnice w wykrochmalonych czepkach i fartuchach. Z czystością fizyczną i duchową. Nie będę jednak pisała o moich spekulacjach, bo sam zapach mówi wszystko. Słowem

Pachnieć jak sierota – L’Orpheline Serge Lutens Dowiedz się więcej »

Prométhée Olivier Durbano – zapowiedź nowego zapachu

Olivier Durbano zapowiada kolejny, dziesiąty już zapach serii Parfums de Pierres Poémes. Co prawda wcześniej deklarował, że Lapis Philosophorum będzie tym najostatniejszym, ale przyznajcie się, ze też mieliście nadzieję na to, że słowa nie dotrzyma. Prométhée czyli po prostu Prometeusz to dziesiąta opowieść w numerologicznej kolekcji perfum Durbano. W komunikacie prasowym Olivier wyjaśnia, że zapach

Prométhée Olivier Durbano – zapowiedź nowego zapachu Dowiedz się więcej »

Wonderoud Comme des Garcons – recenzja sztywna jak kłoda

Dziś zapraszam Was na wpis oczywisty. Nikt chyba nie jest zaskoczony recenzją Wonderoud na Sabbath of Senses. 🙂 Znacie? To posłuchajcie Pierwsze nuty rozwiewają wszelkie wątpliwości – Wonderoud nie tylko nazwą nawiązuje do kompozycji Antoine Lie z 2010 roku – Wonderwood. Nazwa, oprawa graficzna materiałów promocyjnych, charakterystyczny commegarconowski flakonik oraz dystynktywny dla obu zapachów pashminol

Wonderoud Comme des Garcons – recenzja sztywna jak kłoda Dowiedz się więcej »

Letni ideał – Eau des Merveilles Hermes

Od dawna już w mojej głowie tkwił plan uczczenia ciepłego lata 2014 roku jubileuszową recenzją zapachu, który jest dla mnie ikoną letnich woni, kompozycją cudowną jak samo lato. W tym roku mija bowiem dekada od wprowadzenia na rynek Wody Cudów – jednej z najpiękniejszych, najbardziej lubianych i jednocześnie najbardziej oryginalnych letnich kompozycji na świecie. Zastanówmy

Letni ideał – Eau des Merveilles Hermes Dowiedz się więcej »