Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Hiszpańskie opowieści część 4: Eau Dada Santi Burgas
Dziś opowiem o perfumach inspirowanych nurtem w sztuce, do którego mam szczególną słabość. Dadaizmem. Francis Pikabia i jego towarzysze byli idolami mojego okresu dojrzewania. Straszyli

Hiszpańskie opowieści częśc 3: Oud De Burgas Santi Burgas
Wiem, że na niego czekaliście. Słusznie. 🙂 Oud de Burgas Nie lękajcie się! A jeśliście lękliwi, to trudno – trzymajcie się z daleka od Oud

Hiszpańskie opowieści część 2: Flaming Red Santi Burgas
Drugi odcinek hiszpańskich opowieści to opowieść o róży. I jeden tylko zapach, bo przecież to Róża. Nie zniosłaby konkurencji. A poza tym zasługuje. Tak, jak

Hiszpańskie opowieści część 1: Egnaro i Miss Betty Vair Santi Burgas
Hola amigos. Como estas? Lato w odwrocie, jesień nieubłaganie łapie nas za karki zimnymi paluchami – wycieczka do słonecznej Hiszpanii wszystkim nam dobrze zrobi. Pretekstem

Wywiad w magazynie IGIMAG
Zapraszam do lektury wywiadu, którego miałam przyjemność udzielić magazynowi IGIMAG. Link do wywiadu: KLIK Miłej lektury. 🙂

Te okropne konsultantki!
Jednym z dyżurnych tematów na perfumeryjnych forach i grupach jest narzekanie na konsultantki w perfumeriach. I sama nie wiem, czy częściej są to utyskiwania gniewne,

Strzeżcie się swoich marzeń czyli kolejny tytan Oliviera Durbano
Olivier Durbano rozpoczął swą perfumeryjną karierę od trzęsienia ziemi. Rock Crystal wstrząsnął posadami pachnącego światka – a potem było lepiej. Do czasu. Miłośnicy wymagających kompozycji

Boskie smakowitości od Roberta Pigueta
Tak się ostatnio zachwycałam kawową Czarną Zjawą, że postanowiłam pozostać w smakowitym ciągu i opowiedzieć o kolejnych perfumach utkanych wokół tej pięknej nuty. Oraz o

Moody Wood czyli Woody Mood od Olfactive Studio
Bywają perfumy o mało ekscytującym otwarciu, rozwijające się pięknie i wdzięcznie. Bywają i takie, które otwierają się piękne, a potem rozczarowują. Bywają i takie, które
