Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Ujawniam zwycięzcę rozdania Olibere oraz zapowiadam kolejnych bohaterów
Zgodnie z obietnicą, dziś szybciutkie ogłoszenie wyników szybciutkiego konkursu, w którym do wygrania był taki oto zestaw próbek Olibere Parfums:

Czarne Widmo przynoszące zmysłową rozkosz
Zanim zaproszę Was do poznania kolejnej (relatywnie) mało w Polsce znanej marki, zrobię skok w bok i opowiem o nowych perfumach marki świetnie już w

Wstydliwe pytania
Fora i grupy perfumeryjne. Cóż to za wspaniałe miejsca! Ludzie tworzący spontaniczne, sukcesywnie organizujące się struktury służące tylko jednemu – dzieleniu się miłością do piękna.

Olibere: L`Etoile Noire, Savannah’s Heart i prezent dla Was
Dziś z przyjemnością (i to nie jest forma grzecznościowa) prezentuję wam dwie najnowsze kompozycje marki Olibere Parfums. Skąd ta przyjemność? Stąd, moi Mili, że są

Olibere Parfums: Escapade a Byzance, Midnight Spirit i Paradis Lointains
Druga część cyklu recenzji Olibere Parfums. Bez wstępów, bo dziś trzy kompozycje. Wszystkie z 2015 roku. Escapade a Byzance Szanując zamysł Marjorie Olibere – najpierw

Olibere Parfums: Il Mio Segreto i Balinesque
Mam dziś przyjemność przedstawić Wam markę, dotychczas na SoS nieobecną: Olibere Parfums. W krótkim cyklu recenzji zaprezentuję wszystkie perfumy firmowane nazwiskiem Marjorie Olibere. A na

Czemu winny jest Gucci Guilty Absolute?
Sabbath of Senses to nie jest blog o perfumach niszowych. Sabbath of Senses to blog o perfumach wartych uwagi. Czasem pięknych. Czasem ekstrawaganckich. Zawsze interesujących.

Czy perfumy to popkultura? – Sabbath of Senses na Warsaw Comic Con
Pytanie o to, czy perfumy to sztuka pojawia się na SoS systematycznie. Jako pytanie retoryczne, bo dla mnie oczywiste jest, że tak. Dziś pytam o

Wyniki rozdania perfum Maison Gabriella Chieffo
Długi weekend był długi i męczący. Przynajmniej dla mnie. Jest siódma rano, a ja ciągle pracuję. Wybaczcie więc małą zwłokę w ogłoszeniu wyników. Co napisawszy
