Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Le Labo Vetiver 46
. Czemu oni mi to robią? Przy pierwszych testach Oud 27 pomyślałam: – Le Labo? Super. Kolejna firma, której zapachy mnie nie ruszają. Tymczasem nie

Hilde Soliani Bell’ Antonio
. Od dłuższego czasu poszukuję niesłodkiej kawy w perfumach. I to właśnie kawa, a nie tytoń jest powodem, dla którego postanowiłam umówić się na małą

Fumidus Profvmvm (Profumum Roma)
. Dymiarze! Dymiarze! Ten właśnie okrzyk rozległ się w mojej głowie kiedy poznałam Fumidus Profumum Roma. Pamiętacie film pod tytułem „Wodny świat”? Pamiętacie klapę finansową

Armani Privé Ambre Soie
. Przy okazji recenzji Cedre Olympe wspomniałam o tym, że najpiękniejszymi zapachami linii Privé są dla mnie Bois d’Encens i Ambre Soie. Ponieważ z Bois

Armani Privé Cèdre Olympe
. Alleluja, oto w polskich Douglasach pojawił się nowy Prywaciarz Armani! Oczywiście nie mogłam powstrzymać się przed przetestowaniem zapachu, który ma rodzeństwo pod tytułem Bois

Pollena Aroma Woda Królowej Węgier
. O Larendogrze pisałam już w kwietniu tego roku przy okazji testów zapachów Polleny Aromy. Spekulowałam wówczas, że opcja ekskluzywna w cenie 1 600 zł

Olivier Durbano Turquoise
. Olivier Durbano lubi kadzidła. Możemy je odnaleźć każdym z jego zapachów, przynajmniej w ilości śladowej. Było już kadzidło nieruchome i obojętne, było kadzidło omnipotentne,

Kwiatowe cytrusy w trzech odsłonach
. Dziś dalszy ciąg letniej serii (a może raczej zaklinanie lata, bo aura nie rozpieszcza) – trzy zapachy będące połączeniem nut cytrusowych i kwiatowych. Trzy

L’Artisan Parfumeur Sautes d’Humeur: D’Humeur Massacrante & D’Humeur a Rien
. Dziś wspomnę krótko o ciekawym pomyśle l’Artisan Parfumeur zrealizowanym w 1998 roku. Mam oczywiście na myśli kofret Sautes d’Humeur (aka Mood Swings) czyli Huśtawka
