Bowmakers D.S. & Durga

Miał być dziś wpis o Justice Bodan, ale wczoraj dotarły do mnie próbki, o których marzyłam. A pośród nich zapach, w którym pociąga mnie wszystko… Łuk to konstrukcja olśniewająco prosta i niewyobrażalnie misterna zarazem. Łuk prosty można wykonać w 100 minut z jednego kawałka drewna. Jednak wiedza, jaką łuczarz musi posiadać, by wybrać zdrowe, elastyczne […]

Bowmakers D.S. & Durga Dowiedz się więcej »

Pachnijmy pięknie i mówmy pięknie

Dziś wpis bardzo nietypowy.  Całkiem wyjątkowo, będzie o języku. Nie o języku, jako części ciała, lecz o systemie budowania wypowiedzi w procesie komunikacji interpersonalnej. Konkretnie zaś o języku, którym posługujemy się pisząc o perfumach. Nie jestem radykalną purystką. Nie prześladuję znajomych poprawiając ich podczas rozmowy i wytykając im stylistyczne i ortograficzne wpadki w statusach na

Pachnijmy pięknie i mówmy pięknie Dowiedz się więcej »

Mam dla Was prezent. :)

Zbliżamy się do 400 obserwatorów. To obłędnie dużo, jak na blog poświęcony głównie zapachom niszowym i trudnym. Bardzo Wam dziękuję, że że mną jesteście. Dziękuję za każdy komentarz, każde „Lubię to” na Facebooku, każdy sygnał, że czytacie.   Zanim dogram akcję z zestawami próbek od perfumerii, o której pisałam ostatnio, mam dla Was prezent od

Mam dla Was prezent. :) Dowiedz się więcej »

Interlude Woman i Man Amouage

Mam okropne, karygodne wręcz zaległości w recenzowaniu perfum Amouage. Do opisania dwóch attarów zmobilizował mnie fakt, że ich próbki są bardzo trudno dostępne i recenzji w sieci jak na lekarstwo. Potem zabierałam się za Jubilation XXV (męskie, oczywiście), Homage, Honour, Memoir i wszystkie Opusy. Mam nawet na dysku notatki z testów… Tym razem także miałam

Interlude Woman i Man Amouage Dowiedz się więcej »

Bardzo dobre wieści. :)

Sabbath of Senses jest blogiem o zapachach niezwykłych, nietuzinkowych, czasem dziwnych. Tak się składa, że często są to zapachy niszowe, dostępne w ograniczonej ilości punktów.  Niestety, taki los miłośników sztuki wykraczającej poza szeroko pojęty pop – radujące nas dzieła rzadko dostępne są w masowej dystrybucji, publicznych mediach czy jako wkładki kolorowych magazynów. Wielokrotnie w komentarzach

Bardzo dobre wieści. :) Dowiedz się więcej »

Mango Manga i Pretty Fruity – Montale

…A teraz samoobrona. Dziś zademonstruję Wam, jak bronić się przed napastnikiem atakującym świeżymi owocami. Czy przerabialiśmy już mango w syropie? Grupa treningowa Johna Cleese przerabiała. Pan Pierre Montale też przerabiał. W 2005 roku. Gumo Guma Mango Manga od pierwszych nut pachnie dokładnie tak, jak zapowiada opis: jak owocowy koktajl albo guma do żucia. Albo jedno

Mango Manga i Pretty Fruity – Montale Dowiedz się więcej »

Banery Roberta Rajszczaka

Pierwsza porcja autorskich banerków SoS, którą mam przyjemność Wam zaprezentować przygotowana została przez mojego znajomego, zdolnego grafika i zdolnego muzyka, Roberta Rajszczaka. Robert jest rysownikiem i grafikiem. Pracuje techniką digital painting, tworzy prace związane z szeroko pojętą fantastyką, a także komercyjne, dla celów reklamowych. Banerki przygotował na zasadzie przyjacielskiej przysługi. Wytyczne, które otrzymał brzmiały: ma

Banery Roberta Rajszczaka Dowiedz się więcej »

Réglisse Noire – 1000 Flowers

Réglisse Noire to po prostu Czarna Lukrecja. Do lukrecji czuję gwałtowną awersję. Do całkowicie czarnych pasków, ślimaczków czy krążków szczególną. W Réglisse Noire lukrecji jest mnóstwo. Jej charakterystycznemu aromatowi ekspansywności dodaje dodatek mięty (której w perfumach nie lubię) i anyżu (którego nie cierpię dokładnie tak samo, jak lukrecji). I wiecie co? Zapach jest piękny. Czarny

Réglisse Noire – 1000 Flowers Dowiedz się więcej »

FvsS: Composition No. 6 – Joya

Lato sprzyja testowaniu zapachów lekkich. Lub przynajmniej świeżych. Wcale nie dlatego, że w wysokich temperaturach perfumy kadzidlane i drzewne nie układają się dobrze. Orientalne, dymne nuty nigdy nie brzmią pełniej, niż właśnie w ciepłe dni i noce. Po prostu latem jakoś wszystko jest piękniejsze i łatwiejsze. Piękniejsze są też perfumy – nawet te lekkie. A

FvsS: Composition No. 6 – Joya Dowiedz się więcej »

Eight & Bob

Dawno, dawno temu… A może nie aż tak dawno? I wcale nie aż tak bardzo daleko, bo we Francji, zaczyna się historia zapachu, o którym dziś Wam opowiem.   Gdzieś w pięknych latach trzydziestych XX wieku w podparyskim zamku swojego ojca młody arystokrata Albert Fouquet miesza esencje zapachowe, plecie nuty, tworzy perfumy. Z pomocą swojego

Eight & Bob Dowiedz się więcej »