Recenzje

Wakacyjny cykl muzyczny – Symphonium Xerjoff

Wiecie, że blog Sabbath of Senses nie miał być o perfumach? Miał być o poznaniu zmysłowym – stąd nazwa. Sabat zmysłów, święto odczuwania. Filozofowie powiadają, że zmysły łudzą. Ale fakty są takie, że aby poznać rzeczywistość dysponujemy tylko dwoma narzędziami: zmysłami i rozumem. I to, co przetwarzamy rozumowo, to są doznania zmysłowe. I także z […]

Wakacyjny cykl muzyczny – Symphonium Xerjoff Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy do 100 zł – Agent Provocateur Agent Provocateur

Seria do 100 zł swoje prawa ma, zaczynamy od prozy. Agent Provocateur w klasycznej wersji chodzi sporo poniżej setki za 100 ml i jest to cena normalna. Jeśli cena jest wyższa, to przepłacicie. Szukajcie dalej. Niestety, nie jestem w stanie podać linka do perfumerii, z której pochodzi flakon ze zdjęć, bo udało mi się go

Najlepsze perfumy do 100 zł – Agent Provocateur Agent Provocateur Dowiedz się więcej »

Kocankowe love – Mia Murza Testa Maura

Mało znana marka stworzona przez Xaviera Torre. Naturalne, proste kompozycje inspirowane Korsyką. Wysokie koncentracje, niewysokie ceny i… w sumie niewiele mogę dodać, bo znam jedne tylko perfumy z portfolio marki. Portfolio niebogatego, bo wód perfumowanych liczy ono raptem pięć. Plus, relatywnie nowe, wody kolońskie, olejki, świece i takie tam… jak to firmy oferujące naturalne kosmetyki.

Kocankowe love – Mia Murza Testa Maura Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy do 100 zł – Maroussia Slava Zaitsev

Dziś Pachnidełko po raz wtóry. I jednocześnie perfumy, które ustrzeliłam u nich za 35 złociszy i 53 grosze: KLIK. I tak one chodzą. Do pięciu dyszek za setkę. I właśnie ta cena jest powodem, dla którego Maroussia wylądowała na tej liście. Być może brzmi to nieelegancko, ale to jest seria do 100 zł, więc nie

Najlepsze perfumy do 100 zł – Maroussia Slava Zaitsev Dowiedz się więcej »

Eliksir młodości – Pippilotta Le Frag

Uwielbiam otwarcie tych perfum! Guma balonowa i opony! Słodko gorzkie powitanie z Pippilottą stawia nas na nogi i w ciągu kilku sekund budzi zmysły. Ślina napływa do ust, a skurcz w żołądku przygotowuje na mocne wrażenia. Bo to nie jest jakaś tam balonówa. To jest balonowa z piekła rodem. Wyobrażam sobie totalną rozpierduchę. Niegrzeczne dzieci

Eliksir młodości – Pippilotta Le Frag Dowiedz się więcej »

Jeden dla Władcy Ciemności – Genesis Le Frag

– Jak pachnie wielki wybuch? – Skóra i włosy mitycznej Ewy? – Czy zakazany owoc pachniał jak papierówka, czy raczej reneta? Te właśnie pytania zadaje Aga Lewandowska – twórczyni marki Le Frag. Jednak perfumy, które nazwała Genesis, nie o tym początku opowiadają. Opowiadają o tym… a z resztą, pozwólmy jej samej opowiedzieć, o co chodzi.

Jeden dla Władcy Ciemności – Genesis Le Frag Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy do 100 zł – Oud Grandeur Avon Artistique

Wcale nie dawno dawno temu i zupełnie niedaleko kupiłam 100 ml flakon Black Cashmere Donny Karan za 92 zł. Teraz perfumy te są praktycznie niedostępne, a ml odlewka wersji we flakonie w kształcie kamyka kosztuje na Odlewki Perfum 50,62 zł. W promocji 37,96 zł. Mając trzy flakony zapasu jestem krezusem. I to jest bardzo smutne.

Najlepsze perfumy do 100 zł – Oud Grandeur Avon Artistique Dowiedz się więcej »

Najlepsze perfumy do 100 zł – Ambre Ardent Avon Artistique

O tym, że szanuję i kocham perfumy bez względu na ich cenę; o tym, że osobistą przykrość sprawia mi deprecjonowanie perfum ze średniej półki i podejście typu „to tylko Avon” pisałam nie raz. Pora najwyższa na recenzję perfum tej zasłużonej marki. Zasłużonej, bo to Avon – jeszcze jako California Perfume Company spopularyzował perfumy w Stanach

Najlepsze perfumy do 100 zł – Ambre Ardent Avon Artistique Dowiedz się więcej »

Recenzja gościnna: Sylwia Duśko o Glorious Boadicea The Victorious

Pomimo wszelkich opisów znajdujących się na różnych stronach, ten zapach nie jest mężczyzną. Nie jest zabawny. Nie jest też czarujący, dla mnie. Jest za to PEŁNY. Jest to zapach dojrzałej Budyki, która przeżyła w życiu niejedno. Ma bagaż doświadczeń, wygrane wojny dnia codziennego. Zapach kobiety, która zamknęła pewien rozdział, ale ma jeszcze sporo różnych rozdziałów

Recenzja gościnna: Sylwia Duśko o Glorious Boadicea The Victorious Dowiedz się więcej »

Nie jesteś moją heroiną – Heroine Boadicea the Victorious

  Oto wybrana przez Was Heroina. I od razu popsuję suspens – gdyby ktoś się pomylił i przeoczył samogłoskę na końcu tytułu utworu. To nie są kolejne narkotyczne perfumy. 👆 Heroine to nie opioid heroina, tylko żeńska forma od hero. Hero czyli heros czyli bohater. Heroine czyli bohaterka, ale o ileż efektowniej brzmi heroina. Czujecie

Nie jesteś moją heroiną – Heroine Boadicea the Victorious Dowiedz się więcej »