Akaba Antonio Visconti

. O mądrej satrapini Akaba reklamowana jest jako zapach hipnotyczny i feromonowy. Może to i prawda. Nie znam się na hipnozie, a do feromonów w perfumach mam stosunek (delikatnie mówiąc) sceptyczny. Ja najpierw czuję miód. Gorzki, nieczyszczony, drapiący w gardle. Towarzyszy mu charakterystyczny zapach suszonych borowików. Nie jest to bynajmniej woń odpychająca, ale w świetle […]

Akaba Antonio Visconti Dowiedz się więcej »

Extra de Cedra Antonio Visconti

. Dziś będzie elegancja – Francja, a właściwie elegancja – Italia.   Włoska firma Antonio Visconti istnieje już od ponad półtora wieku, nie znaczy to jednak, że ma bogate tradycje perfumeryjne.  Protoplasta tego rodzinnego interesu był bowiem garbarzem i kaletnikiem. Wedle informacji marketingowych wyroby Viscontiego cieszyły się wielkim wzięciem wśród ówczesnej arystokracji i duchowieństwa, a

Extra de Cedra Antonio Visconti Dowiedz się więcej »

Ambre Noir Sonoma Scent Studio

. Ukrywanie, że jestem miłośniczką dzieł tej Pani nie ma sensu. Jestem. Laurie Erickson to matka tytanów. Jej zapachy są potężne: zarówno w sensie dosłownym (ekspansywna woń trwa na skórze dziesiątki godzin), jak i metaforycznym, gdyż wielką mają moc oddziaływania na wyobraźnię. Tym razem z drżeniem serca przedstawiam zapach od pewnego czasu niedostępny. Skąd to

Ambre Noir Sonoma Scent Studio Dowiedz się więcej »

Black Vetyver Café Jo Malone

Zacznę nietypowo. Wiecie, że kocham perfumy… „Kocham” to wielkie słowo i używam go metaforycznie i w cudzysłowie. Nie uważam rzeczy za obiekty warte miłości, ale już doznania, emocje, światy kreowane przez nasz umysł pod ich wpływem… To wrażenia, które można do miłości porównać. Nie utożsamić. A jednak, gdybym miała zrobić bilans ostatnich blogowych miesięcy, to

Black Vetyver Café Jo Malone Dowiedz się więcej »

Kafeine L’Atelier Boheme

.   1,3,7-trimetyloksantyna, 1-metyloteobromina, cudowny alkaloid purynowy… Znany też jako teina, guaranina, mateina – jeśli występuje w herbacie, guaranie czy mate – ale tak naprawdę pociągająco i dekadencko smakuje tylko w kawie. Albowiem „kawa to czarna dziura, w której wrze wolnomyślicielstwo”. Dziś będzie o kofeinie w perfumach, nie w kawie i o kawie we flakonie,

Kafeine L’Atelier Boheme Dowiedz się więcej »

Fil de Soie L’Atelier Boheme

 . Dziś drugi z serii zapachów założonej przez młodą perfumiarkę Crystelle Darchicourt firmy L’Atelier Boheme. Założycielka i nos tego mało u nas znanego atelier perfumeryjnego sama o swoich dziełach mówi, że są opowieściami powstającymi po to, by wyrażać uczucia, które trudno zawrzeć w słowach. Interpretację tej deklaracji pozostawiam Wam, sama zaś opowiem o jedwabnej nici

Fil de Soie L’Atelier Boheme Dowiedz się więcej »

Jeke Slumberhouse

 . Testy perfum marki Slumberhouse zaczęłam sprytnie: od zapachu, który zapowiadał się najmniej obiecująco. Zamierzam konsekwentnie stopniować napięcie i zmierzać powoli w kierunku kompozycji, której nuty wyglądają najbardziej groźnie… Dla mojego portfela. Finał jeszcze nie dziś, a tymczasem…  Tymczasem niech mnie wciórności, jeśli nie wkroczyłam właśnie w strefę zagrożenia. Skądże ty tutaj, panie? Ostre, apteczne

Jeke Slumberhouse Dowiedz się więcej »