Perfumeryjny hermafrodyta – Euterpe Herr von Eden

 . Dziś zapraszam Was w podróż niezwykłą. Niezwykłą w sposób odmienny, niż wczorajszego ranka, kiedy opowiadałam o Rewolucji Lisy Kirk, która to Rewolucja, przyznaję, zawładnęła moją wyobraźnią i do teraz tłucze mi się po głowie demolując kolejne wyobrażania o pięknie i własnym guście. Dziś będzie zupełnie inaczej. Opowiem Wam o zapachu poza czasem, poza modą, […]

Perfumeryjny hermafrodyta – Euterpe Herr von Eden Dowiedz się więcej »

Nagrody i wyróznienia. Częśc 1: wykopaliska

. Przyznaję się: w kwestii spełniania warunków stawianych przez przechodnie nagrody bloggerów jestem absolutnie beznadziejna. I nie chodzi wcale o to, że mam do w nosie, czy też w innej, większej części ciała, lecz o to, że właśnie nie mam! Wyróżnienia takie wiążą się zwykle z jakimś questem do spełnienia. Wymieniałam już 10 rzeczy, które

Nagrody i wyróznienia. Częśc 1: wykopaliska Dowiedz się więcej »

Sugarwood Costamor

. Zamawiając próbki do testów rzadko decyduję się na kompletny set zawierający wszystkie produkty oferowane przez daną firmę. Zwykle ograniczam się do zapachów najbardziej dla mnie interesujących. Wspominam o tym dlatego, że wśród zapachów Costamor, na które zdecydowałam się przy ostatnich zakupach na LuckyScent z rozmysłem pominęłam na przykład Beachwood, choć nazwa kusiła. Jednak mandarynka,

Sugarwood Costamor Dowiedz się więcej »

Tabac Aurea Sonoma Scent Studio

. Już sama lektura nut wystarczy, by się podniecić.  Drewno, tytoń i skóra jako pierwsze, najważniejsze składniki, absolut labdanum, paczula i wetiwer w drugiej linii, goździki z wanilią jako tło oraz ambra jako ostateczny powód kapitulacji… Próbkę pożądliwie i pieszczotliwie obracałam w dłoniach przez kilka dni, z perwersyjną wręcz przyjemnością przedłużając napięcie. Przyznaję, że trudno

Tabac Aurea Sonoma Scent Studio Dowiedz się więcej »

Perfumeryjne ekstrema

.   Dziś post częściowo obrzydliwy. Omijałam dotychczas ten temat, staram się bowiem nie szukać tanich sensacji, perfumiarstwo „naturalistyczne” zdobywa jednak coraz większą popularność i pora chyba napisać słów parę o perfumach „opowiadających” ludzkie ciało w sposób dosłowny, pozbawiony poetyckich metafor i symbolizmu. Jak Marsjasz w wierszu Zbigniewa Herberta: A w istocie opowiada Marsjasz nieprzebrane

Perfumeryjne ekstrema Dowiedz się więcej »

Contre Pouvoir Brecourt

. Tym razem postanowiłam, że serię recenzji „firmowych” rozpocznę od zapachu, który zaintrygował mnie najbardziej.  Usiłowałam sama siebie nakłonić do wzięcia się najpierw za recenzje letnie. Pokusa opowiedzenia wam o tym ostatnim, budzącym największe żądze zapachu motywuje mnie do szybszego rozprawiania się z pozostałymi. Jednak czyż można oprzeć się kompozycji, która tak się nazywa?! Czyż

Contre Pouvoir Brecourt Dowiedz się więcej »