Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Teatrzyk Zielony Słoń przedstawia – Elephant Zoologist
Elephant Zoologist to nie tylko Słoń. To nie tylko niesamowicie wielki słoń w zieleni. To wręcz cztery słonie – i wszystkie wspaniałe.

Barbarzyńca z PRLu – Viking Creed
Tej recenzji miało nie być. Creed to marka z tradycjami. Symbol elegancji i klasycznego sznytu. Biblioteka perfum ponadczasowych i dość akuratnych. I to nie jest

Elektryczny fiołek – Vio-Volta DS & Durga
Te perfumy musiały się pojawić na Sabbath of Senses i powód ku temu jest jeden – ale jest to najważniejszy z powodów do napisania recenzji.

Zapachowy ambient – Behind the Rain, Cirebon i Tears of Eros Paul Schütze
Chcę dziś przedstawić Wam markę, która w Polsce – konkretnie w warszawskim Mood Scent Barze – dostępna jest od dawna, ale pozostaje niezauważona. Nie pisze

Wywiad w Gazecie Krakowskiej
Kochani, w jutrzejszym (piątkowym) dodatku Gazety Krakowskiej znajdziecie obszerny wywiad ze mną. Wywiad przeprowadziła Julia Kalęba. Zapraszam do lektury!

Malowany PRL – T MEN Cologne ’76 Tabacora Parfums
Tabacora Parfums to marka specjalizująca się dotychczas w ekskluzywnych orientach. Wydawało się, że fantastyczne attary z serii Charriots of Love i spirytusowy Salim Bagh 1619

Najlepsze perfumy roku 2017
Robię to po raz dziesiąty. Podsumowuję rok. Pewne rzeczy się nie zmieniają – jak co roku zastrzegam, że wpis ten jest subiektywny, niezobowiązujący i służy

Miłostka bez miłości – Une Amourette Etat Libre d’Orange
Etat Libre d’Orange to mistrzowie prowokujących nazw. Poza, ikonicznymi już dziś Wspaniałymi Wydzielinami, przedstawili nam Pałacową Dziwkę, Grubego Elektryka i Koniec Świata. A także perfumy

Twilly d’Hermes czyli trele tuberozy
Po pierwsze marka: Hermes, która trzyma poziom i klasę. Co w roku 2017 bynajmniej nie było oczywiste. Po drugie (ale w sumie też pierwsze) nos:
