Jak pachnie zepsuty odkurzacz gwiazdy muzyki – Ephemera by Unsound

Dawno, dawno temu… Sabbath of Senses miał być blogiem o postrzeganiu zmysłowym. Epistemologicznym notatnikiem epikurejczyka. Miały się na SoS pojawiać opowieści o muzyce, która jest bardzo ważną częścią mojego życia, o literaturze (która takoż), o sztukach wszelakich – ze sztuką życia szczęśliwego włącznie. Miał być zbiorem esejów o pięknie – nieoczywistym często i niebanalnym zazwyczaj. […]

Jak pachnie zepsuty odkurzacz gwiazdy muzyki – Ephemera by Unsound Dowiedz się więcej »

Miya Shinma – Japonia opowiedziana zapachem

Stary Świat oszalał na punkcie orientu. Orientu z małej – to nie jest blog o geografii. Poznając, testując, nosząc i wielbiąc zawiesiste orientalne kompozycje zapominamy o tym, że rozbuchana moda na perfumy orientalne jest modą nieco… wybiórczą. By nie rzec, że nie do końca na temat. Krainy Lewantu, czyli tak zwany Bliski Wschód obejmujący rejon

Miya Shinma – Japonia opowiedziana zapachem Dowiedz się więcej »

Fresch Couture Moschino – normalne perfumy dla normalnych ludzi?

Wszyscy mówią o nowym flakoniku Moschino. Powiem i ja słowa dwa: jest super! Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta flakony z czasów, zanim przemysł perfumiarski połknął kij i zaczął reklamować każde – najbanalniejsze i najtańsze nawet perfumy jako „zmysłowe, uwodzicielskie i ekskluzywne”. Buteleczki w kształcie śrubokrętów, poziomic czy młotków zawierające perfumy dla normalnych ludzi –

Fresch Couture Moschino – normalne perfumy dla normalnych ludzi? Dowiedz się więcej »

Jesienny spis ambr – najlepsze perfumy z nutą ambry

Zgodnie z obietnicą zapraszam na subiektywny spis perfum z wiodącą nutą ambry. Po lekturze artykułu o ambrze wiecie już, że w większości przypadków jest to akord ambrowy uzyskany za pomocą esencji ambrą nie będących. Nie wpływa to jednak ani na urodę, ani na siłę oddziaływania tych sugestywnych, otulających kompozycji. Na wstępie powiem Wam, czego nie

Jesienny spis ambr – najlepsze perfumy z nutą ambry Dowiedz się więcej »

Czy da się napisać perfumy o nieszczęściu? – 1904 Madame Butterfly Histoires de Parfums

Opera znaczy Dzieło. Dzieło imponujące z założenia – nie tam zwykły opus numer któryśtam. Opera to sen o potędze: wielkie emocje wymagające wielkich środków. I wielkich głosów. Opera ma zachwycać, poruszać, olśniewać. Do opery mam stosunek ambiwalentny. Cenię, ale nie zawsze lubię. Ładunek emocjonalny i ekspresja tej formy zazwyczaj przytłacza mnie i boli. Są opery,

Czy da się napisać perfumy o nieszczęściu? – 1904 Madame Butterfly Histoires de Parfums Dowiedz się więcej »

Dziś sobie poużywamy! – Espresso Royale Sebastiane

W komentarzach pod recenzją J’ose obiecałam Poli recenzję kolejnych perfum z nutą kawy. Perfum, których próbkę dostałam od jednej z najpogodniejszych, najbardziej ujmujących osobowości perfumeryjnego światka – od Murszafki, znanej Wam jako Pani Archeolog robiąca piękne zdjęcia z moich warsztatów. Dziś spełniam obietnicę i oto proszę, kawka dla Poli. Smacznego. Kłaniam się. 🙂 Słodka gorycz

Dziś sobie poużywamy! – Espresso Royale Sebastiane Dowiedz się więcej »

Bo to zła kobieta była – J’ose Eisenberg

Od lat na SoS pojawiają się recenzje perfum z wiodącą nutą kawy. Dziś kolejna. Nie wiem już, która. Tym razem na celownik wzięłam perfumy selektywne, powszechnie dostępne i doskonale znane. I zabierając się do testów wiedziałam, że to nie będzie mój ideał. Kawa ma być duża i gorąca. Nie lubię małych kawek, które znikają zbyt

Bo to zła kobieta była – J’ose Eisenberg Dowiedz się więcej »