Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

J.F. Schwarzlose – bynajmniej nie lipny zapach lipy
Dzień dobry. Przedstawię Wam dziś markę, której na Sabbath of Senses jeszcze nie było. A zasługuje na to, by być. Berlińska firma J.F. Schwarzlose tradycję

Jak pachnie zwyczajne szczęście? Ombre Indigo Olfactive Studio
Wiem, nie jestem ostatnio szczególnie dramatyczna, ale trudno jest wypruwać z siebie trzewia w zachwycie, kiedy ma się głowę wpakowaną w siatkę i wygląda się

Ekskluzywna skóra z Dubaju – Cuir 28 Le Labo
Kochani moi, jeśli czytacie to zagajenie, to znaczy, że wciąż tu ze mną jesteście. Dziękuję za cierpliwość. I wszystkie cudowne wiadomości, które od Was dostałam

Najlepsze perfumy roku 2014
Rok 2014 był to dziwny rok… parafrazując klasyka. Dla Sabbath of Senses jeden z gorszych i lepszych zarazem. Lepszy warsztatowo – w 2014 roku spotkania

Świąteczny uśmiech
Pogodnych, pełnych ciepła dni, miłych wieczorów, spokojnych nocy Pięknych aromatów, niebiańskich smaków, spełnionych życzeń I wielu powodów do uśmiechania się Życzę Wam, mili Czytelnicy i

Baśń niejednej nocy… Arabian Nights Jesus del Pozo
Pragnę zachwytu. Testy ostatnio mnie rozczarowują, zapał słabnie, wracam do perfum, które znam i lubię. Na szczęście są wśród nich takie, których jeszcze nie recenzowałam.

Spełnione marzenia czyli zawartość tajemniczej paczuszki
Dziś blog, Facebook i Instagram idą łeb w łeb. 🙂 Jakiś czas temu na Facebooku i Inastagramie pokazałam paczuszkę. O tę: Obiecałam wówczas ujawnić jej

O tym, jak łatwo przejść na dietę – Chocolat Il Profvmo
W czasach, kiedy marka Il Profvmo dostępna była w sieci Douglas miałam okazję przetestowac większość ich kompozycji. Pobieżnie, oczywiście, bo jak już wielokrotnie wspominałam, polityka

Koncertu życzeń część pierwsza – Quai des Lices Il Profvmo
Dziś pierwsza recenzja będąca skutkiem obecności SoS na Instagramie. Ponieważ zdarza mi się „zawiesić” przy wyborze perfum do opisania, postanowiłam skorzystać z Waszej pomocy. Pierwsza
