Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Trzy wizerunki idealnego mężczyzny według Bvlgari
Sabbath of Senses nie jest stroną poświęconą modnym nowościom. Hity selektywnych perfumerii goszczą u mnie rzadko i jest to zrozumiałe, jeśli pojmie się subtelną różnicę,

Eliksir na cichą miłość – Promethee Olivier Durbano
Perfumy Oliviera Durbano zajmują w moim sercu i na moim blogu miejsce szczególne. Niewielu twórcom udaje się poruszyć mnie tak głęboko, niewiele marek tak konsekwentnie

Zapraszam na warsztaty perfumeryjne do Krakowa
Zapraszam na kolejne warsztaty perfumeryjne. Tym razem organizatorem jest Nowohuckie Centrum Kultury – największa tego typu placówka w naszej części Polski. Prężnie działająca, podejmująca wiele

Seks na pierwszej randce czyli opowieść o dandysie i łobuzie
Arsene Lupin – dżentelmen i włamywacz. Dandys i łobuz. To złożenie cech zawsze sprawdzało się w opowieściach – pociągało ich miłośników i inspirowało twórców. Od

Pachnieć jak sierota – L’Orpheline Serge Lutens
L’Orpheline to dziwne imię dla perfum. Zanim poznałam zapach, poszukiwałam klucza do pomysłu. Do koncepcji perfum nazwanych „Sierotą”. Kadzidło i piżmo kojarzyły mi się z

Wyniki błyskawicznego rozdania paryskiego – jak zawsze z bonusem
Nie znoszę rozdań! Uczciwie mówiąc, nie do końca. Lubię moment, kiedy planuję, że coś komuś podaruję. Lubię szykować prezenty, pakować je do woreczków… I lubię

Pachnący Paryż – drobne przyjemności
Ludowa mądrość głosi, że wobec uroków Paryża nie sposób pozostać obojętnym. Wyczytałam nawet kiedyś (przy okazji dyskusji sieciowej o „O północy w Paryżu”), że Woody

Pachnący Paryż – Paryż olśniewa
Dziś notka do oglądania. Tekst na pewno nie przyćmi zdjęć. Nie dlatego, że nie mam nic ciekawego do napisania. Raczej z powodu mnóstwa blasku. 🙂

Pachnący Paryż – Co się kryje w Pałacu Królewskim?
Dziś artykuł pozornie tajemniczy. Czemu pozornie? Bo Palais Royal nie brzmi perfumeryjnie, a jednak każdy perfumaniak zna to miejsce przynajmniej ze słyszenia. I zwykle bezbłędnie
