Sabbath of Senses
zmysłowe opowieści o perfumach
Beaufort London Pyroclasm
Dziś wciągam na maszt perfumy, które po raz kolejny hakują system.
Najpierw Crabtree przyzwyczaił nas do ognia, dymu i wytaplanych w smole nut zwierzęcych. Potem, kiedy wydawało nam się, że znamy jego estetykę, kopnął stołek i zrzucił nas z wyżyn naszego przekonania, że wiemy, czego się spodziewać. Chlustnął nam w twarz Fathomem V i patrzył jak świat łapie oddech.
Łapaliśmy! Usiłując poukładać sobie w głowie estetykę Beaufort London bredziliśmy coś o marynistycznych inspiracjach i „pewnej konsekwencji”.
I kiedy już… już złapaliśmy oddech i prawie równowagę… wchodzi ON.

Warsztaty zapachowe we Wrocławiu – fotorelacja
W sobotę odbyły się kolejne otwarte warsztaty zapachowe, które miałam przyjemność poprowadzić. Organizatorem spotkania było stowarzyszenie Wratislavia Fantastica, któremu serdecznie dziękuję za doskonałą organizację.

Warsztaty zapachowe we Wrocławiu – nowa lokalizacja
Drodzy moi, w związku z dużym zainteresowaniem zaplanowanym na 5 lipca wrocławskim spotkaniem warsztatowym, konieczne okazało się wynajęcie większej sali. Warsztaty odbędą się w budynku

Nie interesuje mnie nieśmiertelność – Imperial Tea – Asian Tales by Kilian
Herbata jaśminowa to napój dla koneserów. W Chinach przez wieki była napojem zarezerwowanym dla członków rodziny cesarskiej, stąd do dziś nazywana bywa Cesarska Perłą. Jednak

Zdjęcia wygranej
Po rozstrzygnięciu ostatniego konkursu SoS, w którym nagroda był flakon Queen Secret Ramon Molvizar na Facebooku pojawiła się sugestia, by zwyciężczyni fotograficznego bądź co bądź

Sen o sandałowcu – Sacred Wood – Asian Tales by Kilian
Serię recenzji Azjatyckich kompozycji Kiliana otwierałam tłumaczeniem jedenastowiecznej legendy o zbieraczu bambusa i opowieścią o niezwykłej metodzie czynnej medytacji, jaką jest kaligrafia wodna. I tym

Blamaż to, czy nie blamaż? Blamage Nasomatto
Blamage to kompromitacja. Nie, nie zapach. Blamage to po niemiecku kompromitacja. W sensie znaczenia słowa, nie kompromitowania się po niemiecku, verflucht. 😉 Blamage ma być

Industriada 2014 czyli co Sabbath wyczynia w wekendy
Z racji przerwy w dostawie recenzji (w piątek i sobotę zamieściłam to, co miałam zachomikowane na dysku) pokażę Wam, co robiłam w weekend. Niezainteresowanych przepraszam

Dwa dobre dni na dzień dobry – Jour d’Hermes i Jour d’Hermes Absolu
Dziś będzie przepięknie. 🙂 Opowiadałam Wam ostatnio o perfumach mało znanych, nowatorskich i dziwnych. Dziś pora na zmianę. Zanim znów zadzwoni do mnie Pirath i

Pełnia jaśminu trzynastego w piątek – Fleur et Feuille de Jasmin Antonio Visconti
Czy wiecie, że dziś jest nie tylko piątek trzynastego, ale też pełnia księżyca? Przyznaję, kusiło mnie uczczenie tej okazji recenzją czegoś piekielnego, ale powiedzcie –
