Samotność brzydkich dusz, czyli Bois d’Oud Perris

Chodzą za mną wiedźmy. Poprzednie z nimi spotkanie było na tyle miłe, że dziś powracam do tematu. Dwojako: zarówno oudowych zapachów Perris Monte Carlo, jak i do wiedźmich skojarzeń. Tyle, że tym razem wiedźma jest zupełnie inna… W złotych strzępach liści drzewa nocą stoją…* Od pierwszej nuty wiem, ze tym razem nie będzie to gorzka,

Samotność brzydkich dusz, czyli Bois d’Oud Perris Dowiedz się więcej »

O czym szepcą wiedźmy – Oud Imperial Perris

Gdy tylko dowiedziałam się o istnieniu marki Perris Monte Carlo, poczułam żądzę poznania. I nie tylko wiązane dotychczas z marką Houbrigant nazwisko Perris to sprawiło. Chodzi, przede wszystkim, o zapachy. Marka, która w pierwszej „partii” wprowadza na rynek dwa zapachy z Oud w tytule, paczulę, piżmo i ambrę po prostu musi zwrócić moją uwagę. I

O czym szepcą wiedźmy – Oud Imperial Perris Dowiedz się więcej »

Moje pierwsze perfumy – Theorema Fendi

Dziś nie opowiem Wam o żadnej z kuszących nowości, lecz o zapachu, który znam od lat… Od wielu lat. Romantyczność zwykłych ludzi Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy dokonywałam rekonesansu w świecie perfum, moim marzeniem było posiadanie własnego flakonu eliksiru, który był moją pierwszą i na długie lata największą zapachową miłością – Theoremy Fendi. Niestety,

Moje pierwsze perfumy – Theorema Fendi Dowiedz się więcej »

Alleluja i do przodu, czyli o tym, jak zaprząc cudze konie do własnego wózka

Alleluja! Wesoły nam dzień nastał! Marcin Budzyk znany też jako Twister Male objął mój blog patronatem. PATRONATEM! Zaiste, powiadam Wam, przekazana przez Piratha telefonicznie nowina spowodowała u mnie atak szalonej wesołości. A kiedy okazało się, że naczelny troll polskich forów perfumeryjnych blaskiem swym opromienić postanowił całą polską perfumeryjną blogosferę zaczęłam nieprzystojnie chichotać do telefonu, za

Alleluja i do przodu, czyli o tym, jak zaprząc cudze konie do własnego wózka Dowiedz się więcej »

Pure White Goldskin Ramon Molvizar

Z pewnym opóźnieniem recenzuję najnowszą propozycję Marki Ramon Molvizar – niewielki flakonik gości u mnie już od paru miesięcy, ale jakoś nie było mi z nim dotychczas po drodze.  Sam pomysł rozszerzenia oferty marki o flakoniki pojemności 25 mililitrów uważam za świetny. Nie tylko dlatego, że cena jest wówczas przystępniejsza dla kieszeni, ale też dlatego,

Pure White Goldskin Ramon Molvizar Dowiedz się więcej »

Dhanal Oudh Nashwah Rasasi

Na pierwszy ogień po recenzenckim urlopie pójdzie zapach, który towarzyszy mi niemal codziennie od paru tygodni: Dhanal Oudh Nashwah Rasasi. Dla miłośników orientu charakterem – must niuch. Po prostu. Gdzie Europa spotyka Orient W otwarciu prym wiodą nuty przyprawowe. Intensywny aromat świeżej gałki muszkatołowej dopełniony szczyptą miażdżonego angielskiego ziela, kminu, pieprzu i kurkumy. Gdzieś w

Dhanal Oudh Nashwah Rasasi Dowiedz się więcej »

Wywiad z Olivierem Durbano

Zapraszam Was dziś do lektury wywiadu niezwykłego. Niewiele firm perfumeryjnych ma tak dobrą opinię, jak mój dzisiejszy gość. Marka Olivier Durbano właściwie nie ma w ofercie słabych zapachów. A sam Olivier… jest poetą. Przeczytajcie sami. Zastrzegam, że tekst poniższy jest tłumaczeniem wyłącznie części oficjalnej rozmowy. Wcześniejsza korespondencja sprawiła, że nie było konieczności przedstawiania się i

Wywiad z Olivierem Durbano Dowiedz się więcej »

Kilka słów na rozgrzewkę

Drodzy moi, dziękuję. Za to, że mimo chwilowego milczenia wciąż ze mną jesteście. Bardzo ważna jest dla mnie świadomość, że daliście mi czas. Ogromną, niezwykle miłą niespodzianką jest to, że nie ubyło obserwatorów, a na stronę wciąż zagląda około 2 000 osób dziennie. Przyznaję, nie tak długi urlop od blogowania planowałam. Niestety – po okresie

Kilka słów na rozgrzewkę Dowiedz się więcej »