O testowaniu perfum słów więcej, niż kilka

Dziś post z serii gawęd osobistych. Wspominałam kilkukrotnie o tym, że testowanie perfum wywróciło mi życie do góry nogami. Ponieważ temat wciąż wraca, dziś Wam o tym opowiem.   Jestem wąchaczem. Od kiedy pamiętam – wącham wszystko. Kiedy byłam dzieckiem okropnie irytowało to moją mamę – nie potrafiła zrozumieć, że obwąchuję potrawy, ubrania, zabawki, pościel, […]

O testowaniu perfum słów więcej, niż kilka Dowiedz się więcej »

Emerald, Ruby i Sapphire Cuarzo Signature

Cuarzo znaczy kwarc. Brzmi jak oczywistość, ale i tak sprawdziłam w słowniku niemiecko – hiszpańskim (taki mam, a pierwsze przymiarki do recenzji robiłam gdy wszystkie komputery w domu były wyłączone), bo przecież ani szafir, ani rubin, ani szmaragd kwarcami nie są. Tajemnicza sprawa. 🙂 Kolekcja Cuarzo Signature to najbardziej ekskluzywna z propozycji hiszpańskiego perfumiarza Ramona

Emerald, Ruby i Sapphire Cuarzo Signature Dowiedz się więcej »

Pięćset dusz, osiem nagród i jedno podziękowanie

Pięćset dusz. Ujmowałem je w palce jak walizki. Albo przerzucałem przez ramię. Tylko dzieci nosiłem w ramionach. Chodzi za mną ten cytat ze „Złodziejki książek” Markusa Zusaka od kiedy zaczęłam przymierzać się do napisania podziękowań z okazji przekroczenia krągłego półtysiączka obserwatorów. Jest zupełnie nieadekwatny, ale czepliwy… Nie jesteście dla mnie walizkami. Nie noszę Was ani

Pięćset dusz, osiem nagród i jedno podziękowanie Dowiedz się więcej »

Recenzje gościnne: Maru o Rasha Rasasi

Podobała Wam się moja wizja upleciona dla Antylopy Rasasi?  Przygotujcie się na kolejną opowieść. Tym razem naprawdę wyjątkową, bo towarzyszą jej zdjęcia z podróży Autora do Indii. Maru, Dziękuję Ci najserdeczniej! I zazdroszczę troszkę… 🙂 I już nie truję… Rasha – zapach, który nie powinien mi się podobać 🙂  A jednak…   Na wstępie muszę

Recenzje gościnne: Maru o Rasha Rasasi Dowiedz się więcej »

Rasha Rasasi

Dziś po raz kolejny stanę się Waszą Szeherezadą i zaproszę Was w podróż do krainy baśni. Oto kolejny orientalny olejek Rasasi i kolejna opowieść. Przyznaję, Szeherezada ze mnie taka sobie – nie staję na wysokości zadania co noc. Ale też groźba dekapitacji o poranku to motywacja, z którą niewiele innych może się równać. Gdyby wisiała

Rasha Rasasi Dowiedz się więcej »